Pozdrawiam
Agencja ACCESS z Łodzi - czy ktoś zna???
Pozdrawiam
Ludzie jadą do roboty z urzędu pracy i nie dostają kasy za pracę bo pracodawca wykiwał a co mówić jakaś smieszna agencja.
Ja w przyszlym tygodniu chce pojechac do ACCESS i podpisac z nimi umowe.
Czy sa wiarygodni?
Mozesz mi napisac cos wiecej...czy masz juz zatrudnienie w konkretnej firmie w anglii i gdzie bedziecie mieszkac wszyscy??
pozdrawiam
p.s.pisz do mnie czasem. masz gg lub tlen ?
A czy mozesz nam zdradzic te tajemnice skad masz taka pewnosc ze bedzie ok.?
mysle ze piszac takie informacje na forum pomoglabys wielu osobom podjac ta trudna decyzje o wyjezdzie z tego biura. Wszystkim jak rowniez Tobie zalezy aby dobrze trafic,aby trafic na uczciwego posrednika. Nikt nie chce zostac oszukany a tyle sie slyszy na ten temat.
pozdrawiam i pisz ...
gosia
to jest ciekawe -(fajne to polskie slowo 'niby' mam prace - co to znaczy, ja rozumie konkretne 'tak' albo 'nie' ale niby?) - dalej a ta pani to w jaki sposob wie, ze w Listopadzie bedzie potrzeba na pracownikow w tym wlasnie sklepie. Bo napewno jak juz teraz (Wrzesien) wolne miejsca sa, to jest tutaj na miejscu bardzo duzo Polakow (i nie tylko) ktorzy beda sie starali o te same miejsca. A inne cos z miejscem zamieszkania- zapytaj sie dokladnie gdzie, dokladny adres (my tutaj sprawdzimy). Jak dokladnie nie wiedza, to w jaki sposob jestes pewna ze to jest ok.
czy cos wiesz o tej firmie? slyszalas cos na jej temat ? juz pisalam mince ze w czestochowie jest firma,ktora ma te same warunki,tyle samo sie placi i ma bardzo zle opinie na forum .jest to firma contrakt 2002. tez poszukuja do pracy w przetworniach,magazynach,sklepach...itd,itd. obawiam sie ze ta firma access w ten sam sposob traktuje ludzi jak firma contrakt 2002.
ja szukam jakiejs sprawdzonej agencjii,ktora jest wiarygodna. nie do konca jestem przekonana do niej.ale jak pisze minka warto czasami zaryzykowac. terri ta firma poszukuje dla ciebie pracy od 2-4 m-cy. chyba ze maja jakis nabor np.na listopad,grudzien to podpisuja umowy do jakiegos tam czasu i zamykaja pozniej aby miec czas na przygotowanie tych ludzi.ja kiedy dzwonilam do nich mowili ze przyjmuja na styczen.do konca wrzesnia mozna podpisac z nimi umowe. tylko nie mamy gwarancji ze wyjedziemy w tym terminie.trzebabyloby wziac od nich pisemna gwarancje ze do tego i tego dnia zobowiazuja sie wyslac nas do pracy za granice.
niestety, nic o tej 'agencji' nie wiem. Ale jedno co wiem, to jest to, ze zadna firma nie moze gwarantowac, ze znajdzie prace w UK (Manchester albo Leeds) na dany miesiac, bo przeciez nie moga przewidziec situacje z praca tutaj w UK. Z tego co czytam (moze nie zrozumialam) to nie wiem, czy tylko podpisujecie umowe czy tez placicie firmie za 'znalezienie/zalatwienie' pracy (to chyba nazywa sie 'konsulting'). Trzeba przemyslec dokladnie to - w jaki sposob ktos moze 'przypuscic' ze w Listopadzie, Styczniu beda wolne miejsca pracy. Tylko na podstawie tego, ze dzisiaj tam juz ludzie pracuja, ktorzy moze zrezygnuja z pracy w Listopadzie (maja taki sam 3/4 miesieczny kontrakt ktory sie wtedy z nimi konczy i wyjedziecie na ich miejsca). Najlepiej, prosze podac mi dokladna nazwe sklepu itp w Leeds/Manchester i ja do nich zadzwonie i cos sie dowiem. Jak w agencji nie maja nawet tego szczegolu to wlasciwie gdzie bedziecie pracowac?
Moze, sie myle, (i przepraszam bardzo jak tak) i moze wlasciwie ta agencja jest 'jasnowidzem' i wie ze w Listopadzie, Styczniu bedzie praca - ale w bajki ja juz nie wierze.
ale dlaczego teraz (Wrzesien) wplacilas pieniadze na prace w Listopadzie - czy przypadkowa ta 'agencja' nie zarabia odsetek od tych pieniedzy? A w razie zrezygnowania z ich uslug - czy dostaniesz swoje pieniadze?.
A tak konkretnie - to za co wlasciwie placisz?
Teraz sumujac to wszystko:
1. nie wiesz kiedy wyjedziesz i kiedy wrocisz (nie mozesz innych planow robic jak cos nie wyjdzie)
2. nie wiesz gdzie bedziesz pracowac- okaze sie kiedy?
3. nie wiesz gdzie bedziesz mieszkac - bo w jaki sposob?
4. czy chociaz wiesz ile (w calosci) ta 'wycieczka' bedzie kosztowala - prosze podac koszt autokaru i innych uslug (z zamieszkaniem itp)
5. dlaczego nie mozna na wlasna reke pojechac do Manchesteru/Leeds? (czyzby wyszlo taniej?) a wtedy zglosic sie do pracy?
możemy tak zrobic możesz nam pomóc bo nikt nie chce byc oszukany ..ja zadzwonię do firmy do accesu i spytam sie czy moga mi podać numer telefonu i adres tego sklepu panaconika a ty spróbujesz sie czego dowiedzieć okej ..a w jakim ty jestes miescowości ??
A co do Home office - to niewiem czy to jest potrzebne - bo jak bedziesz tylko 3 miesiace - to chyba NIE. Home Office, jak jest potrzebne to mozna samemu zalatwic na miejscu. (Wypelnialam mnostwo drukow tutaj dla ludzi)
Wiem, ze teraz sa czasy ze placi sie agencji pieniadze za znalezienie pracy - ale teraz napisz mi dokladnie na jakiej podstawie oni to biora. Czy na to jakies polskie prawo im pozwala? (czy ze uzywaja slowo 'konsultacja' ich zwalnia od prawa?)(Zanim ktos mi powie ze teraz 'niema nic za nic' i ze nieznam polskich realii - znam, bo spotykam sie z ludzmi ktorzy sa w UK i wiem jak takie 'agencje' im bardzo a bardzo pomogly w znalezieniu pracy, miejscu zamieszkania itp).
A inne wydatki? Co z zamieszkaniem gdzies tutaj?
A czy tak moze podali dokladnie ile godzin bedziesz pracowac i jakie stawki na godz. Napisz mi dokladnie GDZIE bedziesz pracowac - wtedy bedziemy pewni na 100% ze agencja cos zrobila dla ciebie (i ze bylo za co placic) - ja sprawdze pracodawce w UK i ich sie zapytam czy potrzebuja pracownikow (i kiedy) i czy uzywaja ta agencje.
jak podadza ci dokladny adres, to napisz - ja z tej strony sie wszystko dowiem. Ja mieszkam w UK.
Oni w swoim folderze informacyjnym o pracy za granica pisza,ze jest to oplata za : bilet lotniczy i wszelkie tlumaczenia. Jak wyczytalam na necie to taka firma ma prawo pobierac wlasnie za koszty dojazdu i tlumaczenia dokumentow oraz za badania lekarskie. To jest dozwolone. Tak pisza na necie w poradnikach dla osob wyjezdzajacych do pracy za granice. pisza tez ze w chwili podpisania umowy-cywilno prawnej firma access zobowiazuje sie do zagwarantowania nam konkretnego kontraktu z pracodwaca zagranicznym,ktory okresla wlasnie : nazwe pracodawcy i siedzibe firmy za granica ,stanowisko,stawke za godzine pracy,stawke za nadgodziny,ilosc godzin itd,itda z tego co wiem to MINKA czyli Karola nie dostala takiej gwarancji. I dlatego obydwie zastanawiamy sie dlaczego nie dali jej. miala wymijajaca odpowiedz.
mozesz pisac tez na moj adres [email]
fajnie byloby gdyby osoba ktora jest juz w anglii mogla sprawdzic czy rzeczywiscie ten pracodawca wspolpracuje z firma access.
Teraz wiemy, za 'co' moga brac pieniadze ale:
1.czekaj, czekaj, ktos tu pisal, ze bedziecie dojezdzac autokarem (dodatkowy coszt 300zl) a nie samolotem (czy bilet lotniczy jest potrzebny teraz na autokar???)
2.jakie tlumaczenia?? ktore twoje dokumenty beda przez nich tlumaczone???
3. badania lekarskie? po co? czy firma do ktorej jedziesz to wymaga - jak niewiesz do ktorej firmy jedziesz to jak mozesz wiedziec co firma wymaga?
Rozumie, ze za w/w mozna placic - ale czy te uslugi ta firma dostarcza?
4...."kontrakt ktory okresla wlasnie: nazwe pracodawcy i siedzibe firmy za granica, stanowisko, stawke za godz, nadgodziny...itd" z tego co wiem to MINKA czyli Karola nie dostala takiej gwarancji.
CZY dobrze rozumie, ze firma (ta wlasnie agencja) z tych obowiazkow sie nie wywiazala?
Przeciez tutaj ludzie juz podpisali umowy z ta wlasnie agencja - to dlaczego nie dostali w/w kontraktow?
Bez konretnej nazwy firmy i jej siedziby (ktora powinna byc w kontrakcie-ktorego oczywiscie nie ma) nie da sie niczego zrobic.
Na waszym miejscu, ja odwiedzilabym ta firme/agencje i po prostu zapytala dlaczego takiego kontraktu nie dostaliscie na miejscu - bo przeciez jak jego nie chcieli dac (dlaczego???) to dlaczego natychmiast wzieli pieniadze.
Ja juz nie wiem czy leci sie samolotem czy jedzie autobusem. W folderze pisza ze samolotem a Minka mowi ze autobusem.
Tlumacza chyba jakies swiadectwa ostatniej ukonczonej szkoly,certyfikaty z kursow jezykowych.nie wiem dokladnie bo ja jeszcze z nimi umowy nie podpisalam. Najlepiej to pytac sie Karoliny.






