12 angielskich wyrażeń potocznych o nieoczywistym znaczeniu

What are you on about, czyli nazywajmy rzeczy po imieniu

Dla wielu osób komunikacja w języku obcym nie należy do łatwych zadań. Nawet jeśli po latach nauki mamy dość bogaty zasób słownictwa i w szufladzie kilka certyfikatów, które potwierdzają znajomość języka na przyzwoitym poziomie, kiedy wyjdziemy na ulicę w kraju docelowym, pierwszy kontakt z żywym językiem często dostarcza dreszczyku emocji. Konieczność spontanicznego reagowania na wypowiedzi czy pytania rodzimych użytkowników języka w naturalnych okolicznościach trudno porównać do słuchania lekcyjnych dialogów.

Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że na kursach językowych uczymy się standardowego języka, natomiast w życiu mamy do czynienia z regionalizmami, slangiem czy językiem kolokwialnym, naszpikowanym idiomami. Na szczęście dzisiaj mamy dostęp do licznych współczesnych filmów, seriali, wywiadów, które pozwalają na osłuchanie się z żywym językiem. Szczerze polecamy Wam tę formę doskonalenia umiejętności językowych.

Wybraliśmy dla Was kilkanaście wyrażeń potocznych, w większości typowych dla brytyjskiej odmiany języka angielskiego. Raczej nie goszczą one w podręcznikach szkolnych, ale często usłyszycie je na ulicy, wśród rodzimych użytkowników języka. Co ciekawe, są to wyrażenia o nieoczywistym znaczeniu, tzn. na pierwszy rzut oka – a raczej ucha – ich dosłowne znaczenie może wydawać się mylące. Niepozorne tell me about it nie jest wcale zaproszeniem do wdania się w szczegóły opowieści, a I'm going to spend a penny nie obwieszcza planowanej wizyty w szkolnym sklepiku.

Kiedy zatem można usłyszeć te i inne wyrażenia i jak wtedy (nie) reagować?

tell me about it

Tell me about it brzmi jak tekst wyjęty z ust psychoterapeuty. Rzeczywiście, wypowiedziane z odpowiednią intonacją, słowa te mogą być zaproszeniem do podzielenia się troskami życia osobistego. Jednak nie zawsze. Mówiąc tell me about it ktoś zaznacza, że myśli podobnie jak przedmówca lub ma takie samo doświadczenie czy wrażenie. Dlatego nie spieszmy od razu z opisem wydarzenia, które – w naszym mniemaniu – powinno wzbudzić zainteresowanie rozmówcy. Dopytywanie what do you want to hear również może okazać się nie na miejscu.

Spójrzcie na przykładowy minidialog:

tell me about it wiem coś o tym; wiem, o czym mówisz; mnie to mówisz? (bo myślę tak samo lub mam takie samo doświadczenie czy wrażenie)
“One's never ready for old age.”
Tell me about it!”

spend a penny

Wyrażenie spend a penny to eufemizm, który oznacza pójście do toalety w celu załatwienia potrzeb fizjologicznych. A zatem jeśli ktoś opuszcza na chwilę towarzystwo, mówiąc I'm going to spend a penny, nie prosimy, żeby przy okazji kupił przy barze coś dla nas.

spend a penny pójść do łazienki, toalety
I need to spend a penny. I'll be right back.

Bob's your uncle

Wbrew pozorom, Bob's your uncle nie jest obwieszczeniem właśnie odkrytej rewelacji o rodzinnych powiązaniach. Gdy coś takiego usłyszymy, nie prostujemy: No, actually, my uncle's name is John. Wyrażenia tego używa się, gdy na przykład opisujemy jakiś proces i podsumowujemy kolejne kroki mówiąc, że coś będzie zrobione bez problemu:

Bob's your uncle załatwione; i jesteśmy w domu; i gotowe
Just sign here at the bottom and Bob's your uncle!

you can say that again

You can say that again – wydawałoby się, że ktoś nas zachęca do powtórzenia tego, co powiedzieliśmy, prawda? Może nie dosłyszał lub nie zrozumiał, co mieliśmy na myśli. Tymczasem wyrażenie to sugeruje, że nasz rozmówca zgadza się z przedstawioną przez nas myślą (jak wspomniane wyżej tell me about it), więc powtarzanie wcześniej wyrażonej opinii byłoby nawet nieco dziwne.

you can say that again dokładnie tak
“The cost of living is becoming unbearable.”
You can say that again.”

now you're talking

Wyrażenie now you're talking nie oznacza udzielenia komuś głosu w dyskusji: Teraz mówisz ty! Jeśli ktoś odezwie się do nas w ten sposób, będzie to oznaczało, że nasza propozycja czy sugestia spotkała się z entuzjastyczną aprobatą:

now you're talking teraz mówisz sensownie; nareszcie mówisz do rzeczy; to rozumiem!
“Ok, I'll lend you the money you need.”
Now you're talking!”

what are you on about

Co to niby miałoby znaczyć? No właśnie – irytacja jest tu jak bardziej na miejscu, bo właśnie temu uczuciu towarzyszy pytanie What are you on about:

What are you on about? O czym ty mówisz? O co ci chodzi? Co ty gadasz?
“It was you! You did it!”
What are you on about?

do you mind?

Prawdopodobnie do you mind jest Wam znane jako zapytanie o pozwolenie, np:

Do you mind if I open the window? Czy mogę otworzyć okno? (Czy masz coś przeciwko, żebym otworzył okno?)

Jednak nie zawsze, gdy usłyszymy taki zwrot, nasz rozmówca zwraca się do nas grzecznie, aby zapytać, czy coś nam nie będzie przeszkadzało. A nawet... przeciwnie. Do you mind wyraża irytację zastaną sytuacją, np. gdy stwierdzamy, że ktoś zajął nam miejsce albo bez pozwolenia używa naszej własności, itp. Po polsku mówimy wtedy np:

Co pan robi?! No wie pan co? Co to ma znaczyć?! Chwileczkę!

Do you mind? That's my comb you're using! Co ty wyprawiasz? To mój grzebień!
Do you mind? It's our table. Chwileczkę! To nasz stolik!
Do you mind? You've taken my coat! Co pan robi? Wziął pan mój płaszcz!

take the biscuit

Wyrażenie take the biscuit nie jest zaproszeniem do częstowania się herbatnikiem, choć można go użyć w ramach plotek, zajadając jednocześnie ciasteczka. (Czyżbyśmy zachęcali do plotkowania?! No to już przechodzi ludzkie pojęcie!)

take the biscuit przechodzić ludzkie pojęcie
Pete's generally rather grumpy but his behaviour at yesterday's party took the biscuit!

Może oglądaliście komedię z Hugh Grantem pt. Mickey Blue Eyes (w polskiej wersji Mickey Niebieskie Oko)? Tak, rok 1999... Jest tam bardzo zabawna scena (jedna z wielu), w której główny bohater, planując w oryginalny sposób oświadczyć się wybrance, wkłada karteczkę z kluczowym pytaniem do ciasteczka szczęścia w chińskiej restauracji. Wtajemniczona w niespodziankę kelnerka za bardzo wczuwa się w rolę i – zamiast taktownie zostawić zakochaną parę przy stoliku – czeka na efekt oświadczyn, najpierw grzecznie, a potem nachalnie zachęcając dziewczynę do zjedzenia ciasteczka. Atmosfera robi się coraz bardziej kłopotliwa, a niechęć bohaterów i widzów do kelnerki rośnie z każdą natarczywą zachętą. Kiedy zniecierpliwiona kobieta z furią w głosie i oczach nakazuje: Eat the cookie! – widzowie liczą na to, że bohater Hugh Granta, mimo charakterystycznej dla niego powściągliwości, zareaguje stanowczym:

That takes the biscuit!

Czy tak się stało? Musicie wygrzebać film z czeluści internetu. Warto. :)

do a runner

Wyrażenie do a runner nie ma nic wspólnego z profesjonalnym sportem, ani nawet z joggingiem, nie mówiąc o balu przebierańców...

do a runner zwiać, dać nogę, zmyć się
When she told him she was pregnant, the guy did a runner.

Wierzcie mi na słowo, że komentarz w stylu Oh, did he? I thought he wasn't very sporty mógłby wywołać konsternację.

take the mickey out of somebody

Taking the mickey out of somebody (prawdopodobne nic wspólnego z Mickey Blue Eyes :) ) brzmi jak opis niewybrednych tortur fizycznych lub okultystycznych rytuałów. Jak wyciąganie z kogoś wątroby, serca lub innych organów, prawda? Tymczasem jest to wyrażenie odnoszące się do czyjegoś zachowania wobec innej osoby, które... można w sumie do tortur porównać, jeżeli obiektem drwin, bo o takim zachowaniu mowa, jest osoba wrażliwa.

take the mickey out of somebody nabijać się z kogoś
Why do you always have to take the mickey out of that poor boy?! You're such a jerk!

the full monty

Kto pamięta brytyjską komedię Goło i wesoło z 1997 (to w sumie nie tak dawno przecież...), być może kojarzy oryginalny tytuł filmu: The Full Monty. Bohaterowie filmu to grupka zwolnionych z pracy kolegów, którzy w celach zarobkowych postanawiają założyć zespół rozbierających się do naga chippendalesów. Pełny striptiz, czyli pójście na całość, to właśnie full monty z tytułu filmu. Terminu tego używa się także w innych sytuacjach, gdy mówimy o wszystkim, co jest konieczne, odpowiednie lub możliwe:

the full monty wszystko, całość, pełna opcja, opcja premium
You don't expect me to go for the basic package, do you? I want the full monty!
go for the full monty iść na całość, wybrać wszystko, co najlepsze
When we were planning our wedding, we wanted to go for the full monty.
do the full monty zrobić striptiz, rozebrać się do naga
And then, all of a sudden, he did the full monty! Right there, in the middle of our lawn.

Wyrażenie the full monty nie pojawiło się po raz pierwszy we wspomnianym filmie, jednak jego pochodzenie nie jest jednoznaczne. Podobno najbardziej prawdopodobnym źródłem jest krawiecka działalność sir Montaque Burtona. Klienci mistrza terminem the full Monty mieli ponoć nazywać trzyczęściowy garnitur, czyli taki, który składa się ze spodni, marynarki i kamizelki. Ciekawostką jest fakt, że jeden z sieci punktów, które Burton uruchomił w Wielkiej Brytanii na początku XX wieku, znajdował się w Sheffield, gdzie toczy się akcja Goło i wesoło.

cheers!

Cheers to nie cheer up, ale niewprawne ucho może dać się nabrać. W potocznej angielszczyźnie na Wyspach, cheers usłyszymy w trzech różnych kontekstach:

Cheers! Dzięki!
“I'll give you a lift home.”
Cheers, mate.”
Cheers! Cześć! Narka!
“I must be off. Bye.”
Cheers. See you tomorrow.”
Cheers! Zdrowie! Sto lat! (przy wznoszeniu toastu)
“Bottoms up!”
Cheers!”

Co by tu napisać na koniec? Chyba tylko jedno:

Cheers!

Sami zdecydujcie, co przez to rozumiemy.

Zostaw komentarz:
Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Zarejestruj się.
Blog