i co teraz ....

Temat przeniesiony do archwium.
mam problem, ogolnie z hostami jest ok, ale wkurza mnie sposob placenia, umawialysmy sie ze kase do reki dostaje co tydzien w sobote na konto nie chcialam bo... wiadomo moze czasem tydzien przeoczyc, a co sie stalo ... na poczatku placila regularnir w kazda sobote, pozniej byla juz nastepna sroda czwartek, no i teraz powinna mi zaplacic za 2 tygodnie bo ostatnio nie zaplacila ... a ona daje mi za jeden, ja jej ze powinno byc za 2 a ona ze nie ze to ja sie pomylilam i czy jestem pewna, i wyszlam na wyciagaczke, a ja jestem pewna ze nie zaplacila ... i o teraz podarowac czy dalej walczyc o swoje ... pomozcie mi ...
Hej !
Moim zdaniem powinnas walczyc dalej o swoje bo jesli ustapisz, to moze Cie tak robic na cacy co którys miesiac( oczywiscie pod warunkiem ze jestes pewna ze masz racje) najlepiej by było i dla Ciebie i dla hosty byscie spisywali po kazdej wypłacie ze ja otrzymałas, wteczas nie było by problemów i popros ja by kase dawała Ci do reki tak jak to na poczatku ustaliłyscie, Zycze powodzenia
Anka
Hej.
Ja tez mialam taki problem (ale na szczescie juz nie jestem u tamtych ludzi). Wiec kiedy taka sytuacja zaistniala to tamta kobieta probowala mi wmowic ze mi zaplacila za jakis poprzedni tydzien. Ale ja sie tak latwo nie dalam, stalam przy niej i zarzadalam faktow, czy pamieta ktorego dnia mi dawala te pieniadze, w jakiej to bylo sytuacji, czy to bylo rano czy wieczorem. I wyobraz sobie ze nawet sobie zmyslila historyjke ze byla na zakupach i ble ble i jak przyszla do domu to zaraz mi dala te pieniadze. Ale ja uparcie mowilam ze tych pieniedzy nie dostalam. Az w koncu tak jej trulam ze powiedziala mi ze musi sprawdzic swoj wyciag z bankomatu i wydatki... Bo ona tych pieniedzy tez nie ma i musi dojsc do tego gdzie one mogly sie podziac. I na nastepny dzien dala mi pieniadze bez zadnego przepraszam ani nic... Tylko odrazu przy tym wziela kalendarz do reki i zaczela wpisywac daty kiedy mi wyplaca i ja sie przy tym podpisywalam.
Takze nie daj sie i walcz z nia. I moze ty masz jakis kalendarz czy notes wiec zaproponuj jej takie rozwiazanie jak moje zeby ta sytuacja sie juz wiecej nie powtorzyla.
jestem pewna na 100 % ze mi ich nie dala, pamietam w jaki dzien i w jakich okolicznosciach zaplacila mi ostatnio, powinna w sobote, a zrobila to w nastepny piatek, czyli prawie tydzien pozniej. pozniej cisza, pomyslalam ze zapomniala, wiec przy nastepej okzji jak bedzie placic powiem, a ona mi tu z takim numerkiem, ja nie zapisuje kiedy mi paci, nie wiem jak ona czy to robi , zapytam ja ale to jutro bo dzis wyszli .... wiem jedno za siostre milosierdzia robic im nie bede, a za tak smieszna kase to i tak mi sie wydaje ze pracuje jak wół. dzieki za rady...
Nie, ja nie pytalam czy ty zapisujesz to gdzies. Tylko zapytaj czy ona to robi a jak nie to zeby wiecej sie taka sytuacja nie powtorzyla zaproponuj ze mozecie wlasnie tak robic. Czyli tego dnia ktorego ci wyplaca wpisujecie w kalendarz czy notes, ty sie pod tym podpisujesz i sprawa jest jasna i klarowna.
hej... i problem powrocil, gadaam z moja hostka o pieniadzach, powiedzialam ze zapomniala o jednym tygodniu, strasznie sie zaczerwienila i zaklopotala, zaczela cos belkotac ale jej nie zrozumialam, na koncu powiedziala ze mi zaplaci w sobote (rozmawialam w czwratek) w sumie to w sobote powinna mi zaplacic znow za 2 tyg, czyli ten obecny i ten zalegly, sobota minela, niedziela minęla, dzis wieczorem daje mi pieniadze tylko za jeden tydzien, nie zdazylam sie jej zapytac za ktory bo mala zaczela sie tak drzec i szalec ze do tej pory nie moze jej jeszcze uspokoic. w Sumie to juz nie wiem jak sie teraz zachowac, zapytac sie jeszcze raz w sposob lagodny czy zareagowac ostro, nie wiem czy taka zakrecona czy po prostu glupa chce ze mnie zrobic, darowac na pewno jej nie podaruje bo 80 funtow na drodze nie lezy ... . napiszcie prosze jak mam do niej dotrzec ... moze ta suma za duza i na raty sobie idula rozlozyla, kurde nie lubie sie prosic o cos co mi sie nalezy, a szczegolnie o pieniadze ktore zarobilam a nie dostaje w prezencie :/
To pytanie za ktory tydzien ci dzis zaplacila powinnas zadac odrazu. No ale dobra, przez dzieciaka nie moglas... Odrazu zadaj to pytanie jutro rano i powiedz jej to co tu piszesz ze nie lubisz takiej sytuacji ze musisz pytac i prosic o swoje pieniadze.Jesli jest uczciwa kobieta to do niej dotrzesz w ten sposob bo naprawde jej sie glupio zrobi i jakos sie wytlumaczy i przeprosi. A jak zacznie znowu motac to kupuj kalendarz i jak nastepny raz przyjdzie do ciebie z pieniedzmi pokarz jej go i powiedz ze teraz bedziesz zapisywac kiedy i ile ci wyplaca i zeby sie przy tym podpisywala czyli niech stawia sygnature (czy jak sie to tam pisze) To jest naprawde najlepsze rozwazanie.
moim zdaniem to sie bedzie powtarzalo, skoro juz to tak wyglada, to moze zmienic rodzine? ja jak bym chciala pracowac charytatywnie, to bym sie zglosila do organizacji non profit, tak powiedzialam w szkole, jak nie dali kasy i że musze natychmiast zrezygnowac bo potrzebuje zarabiac, nie stac mnie na pracę tu i od razu zaplacili. a jak znalazlac te rodzine? sorry za brak polskich znakow, musze druga reka trzymac kota.
powiedz jej wprost w SOBOTE ze dzisiaj jest dzien zaplaty i juz sprawa prosta a co takie krecenie...
to jakies nieporozumienie, ludzie przeciez te 60 f to dla nich sa grosze w porownaniu z tym co hosci zarabiaja, owszem zdarza sie,ze moga zapomniec..maja na glowie prace ,dom, dzieci...tylko,ale jesli jest to 1 raz to warto przypomniec,a potem juz mowic wprost..ja mam placone za 4 tygodnie z gory i jest ok...a o swoje pieniadze,to zaden wstyd sie upomniec nikt za darmo nikumu nic nie daje tym bardziej tu w uk:)
Temat przeniesiony do archwium.

« 

Pomoc językowa - tłumaczenia

 »

Pomoc językowa - tłumaczenia