cae czy bce ?

Temat przeniesiony do archwium
jak w pytaniu, nie wiem co robic?prosze o jakies opinie itp, wg mnie to jest tak cae- zawaansowana wiedza ogolna, trudny test, do ktorego planowalabym sie przygotowywac minimum 1,5 roku; bce -moze mi sie zawze przydac(kierunek studiow stosunki międzynarodowe), jest prostszy chyba od cae, przez rok kursow na bce oslucham sie w jakims stopniu itp , po czym pojde na rok kursow na cea .
Nastepnie, czy moge nie isc na primary, tylko odrazu na vantage?Jaki jest pzreskok pomiędzy tymoi egzaminami, i czy rzeczywiscie sa jakies z nich korzysci?prosze o pilna odpowiedz, bo dzis podpisuje umowe na rok kursow..
Pozwolę sobie zacytować post, nad którym trochę się napracowałem, więc może warto go trochę bardziej wyeksponować.

Kierując się wyborem egzaminu, zawsze sprawdźcie czy po pierwsze jest uznawany i czy odpowiada temu gdzie chcecie go wykorzystać.
Myślę, że dobrym wskaźnikiem popularności egzaminu jest to jak często się o nim wspomina. Krótka statystyka, Google - ustawiony na cały świat (chodzi nam przecież o egzamin uznawany na całym świecie prawda, a nie tylko w naszym pięknym kraju)

TOEIC - ponad 11 MILIONÓW stron w wynikach wyszukiwania
TOEFL - ponad 13 MILIONÓW stron w wynikach
IELTS - 7 MILIONÓW stron
FCE - 5 MILIONÓW stron
CAE - 1,5 MILIONA stron
CPE - 1,2 MILIONA stron
LCCI - nieco ponad 1 MILION stron
BEC - nieco ponad 1 MILION stron

Wnioski: myślę, że widać wokół których certyfikatów na świecie jest największe zainteresowanie i tak kierowałbym swoje kroki. TOEIC i TOEFL są łatwe w przygotowaniu i równie łatwo dostępne.
TOEFL uznaje ponad 6000 uniwersytetów, w UK też, nawet Cambridge czy Oxford uznają TOEFLa - a to chyba coś znaczy.
TOEIC to ponad 8000 dużych firm i korporacji - czyli prestiżowa praca.

Komentarz: Polska została zdominowana przez certyfikaty brytyjskie, które, jak przekonuje się wielu kandydatów, nie są aż tak uznawane poza granicami naszego kraju a zdawanie ich to często sztuka dla sztuki. Stąd, radzę dobrze się zastanowić przed wyborem certyfikatu, aby potem uniknąć gorzkiego rozczarowania gdy usłyszymy pytanie: "You have First what in English?" - autentyczny cytat na uniwersytecie w Edynburgu. "We are sorry, only TOEFL and IELTS are valid".
Akurat szukanie w google bez zadnej specyfikacji daje bardzo niewymierny wynik.
BEC vantage jest na poziomie B2 -gramatyka jak na FCE+słownictwo biznesowe.
Do opanowania w rok-polecam podręcznik kursowy Pass Cambridge BEC Vantage.
CAE jest dużo trudniejszym egzaminem,warto poświęcić więcej czasu na naukę niż tylko rok.Jest więcej nauki idiomów,writingów, kolokacji,phrasal verbs itp.1/3 osób przystępujących do testu nie zdaje egzaminu.Wiele osób za wcześnie porywa się z motyką na słońce i chce go zdać jak najszybciej.Skutek jest taki,że oblewają.
Jeśli jesteś na poziomie FCE lub upper intermediate polecam BEC vantage.
idac twoim tokiem myslenia:P bardziej uznawane jest FCE od CPE?? bo FCE ma 5mln storn w necie a CPE tylko 1,2 mln?:P

« 

Pomoc językowa - Sprawdzenie

 »

Studia za granicą