Fatalne nagłośnienie-warszawa-10.06.06.

Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 69
poprzednia |
Uważą=am, że w związku z fatalnym nagłośnieniem w PWSBiA, na dzisiejszym Listeningu o 9.30 , a także w związku z tym, że w sali było mnóstwo ludzi i ciągle ktos kaszlał, skrzeczał, gadał, powinnismy pójść do BC i poprosić o kolejny termin, w lepszej sali i w mniejszych grupach. A mioże tylko ja sądzę, że organizacja była beznadziejna...?Imi więcej nas się poskarży, tym większa szansa na kolejny termin ( lub inne propozycje).
naglosnienie wcale nie bylo fatalne, bylo jak najbardziej przyzwoite. ja nie mialem zadnych problemow, wiec nie uzalaj sie nad soba. moze masz po prostu troche nizszy poziom?
Nie, nie mam niższego poziomu. Nie mierzę po prostu w C, i moim zdaniem było fatalne i był pogłos. I ludzie, którzy zaczęli pokrzykiwać w czasie egzaminu, ze nie słyszą, też przeszkadzali.

Cieszę się, ze dobrze ci poszło, chociaż zachowujesz sie wrednie. Powodzenia na pisemnych.
o 11.15 tez bylo bardzo zle naglosnienie. To moze nie chodzi o jakosc nagrania tylko wlasnie o wielkosc sali a co za tym idzie - akustyke. "My" zrobilismy liste spoleczna i dwie dziewczyny pojechaly z ta lista do bc... Ja mozno wierze, ze to cos pomoze i tez sie udam do bc.. Jestem bardzo niezadowolona z tego jak mi poszlo choc listening normalnie robie na 85-90 % dzis nie wiem czy zdolam osiagnac 70....
0 14.45 tez bylo fatalnie. Dlaczego az tak duzo ludzi, nie mozna zrobic tego kameralniej? lepiej bylo by slychac!!
Zdawałam o 13, fatalny pogłos.
no nie wiem, ja miałam na 2.45 i nie miałam żadnych problemów. może to zależy od miejsca, ale wydawało mi się, że głośnik były umieszczone w różnych miejscach. A pzt pytali się na początku egzaminu czy wszyscy słyszą głośno i wyraźne, i jakoś nikt nie zgłaszał reklamacji.
pogłos straszny, byłam taka wsciekła, połowy słów musiałam sie domyślać.... a przecież powinnam je słyszeć :/ Moze uda sie cos zdzialac.....
zdawałam o 13, wyszłam bardzo nizadowolona.może to kwestia miejsca -siedziałam przy jednym głośniku, naprzeciw kawałek dalej nastepny i dżwięk sie na siebie nie nakładał, pogłos straszny, aludzi tez stanowczo za duzo, warunki bardzo nieciekawe.
rozczarowanie organizacją - ogromne!!!
TRAGICZNE ECHO NA SALI o 11:15, porażka było tylko słychać echo bełkotu co zaważy na naszej ocenie. 2 lata temu zdałam FCE listening miałam w Milenium Plaza w Al. Jerozolimskich nagłośnienie było o niebo lepsze.rnPozdrawiam i trzymajmy się. Uważam że trzeba zbombardować BC i zgłosić im jaki bubel zrobili.
ja dwa lata temu tez zdawalem FCE w milenium plaza i pamietam ze tam bylo duzo gorzej niz teraz(zdawalem o 13) wiec to chyba zalezy od miejsca gdzie sie siedzi a zreszta mozna sie tego spodziewac ze idealnej jakosci nigdy nie bedzie
Ja tam chyba się przejde do BC na poważna rozmowę...Bo wiem, że mogłabym nadrobić list. np ew. braki w Use of E, a tak będę pewnie miała 70% zamiast 80%.
ale gdzie Wy wszyscy zdawaliście? może w Łodzi? ja mam listening w niedziele (podobno pierwszy raz w historii examu tak sie zdazryło :/ ) pozdrawiam zdających!
Tam gdzie siedziałem, nic nie było słychać poprzez pogłos! proponuję złożyć pismo do british council, bo to jest niepoważne. na wszystkich próbnych speakingach miałem w granicach 70-90%, a tutaj będzie jakieś 10%. to o czymś świadczy. dało się zrozumieć jedynie pojedyncze słowa, co, jak wiadomo, może jedynie przeszkodzić. podobno na przodzie wszystko było elegancko, ale z tyłu tragedia. i jeszcze nie chcieli zatrzymać egzaminu mimo tego problemu. co o tym myślicie?
PS: Chętnie wybrałbym się z Wami do BC. jakoś w tygodniu. albo dzisiaj na speakingu (ja mam o 16:45)
jestem za, tez siedziałam bliżej końca i praktycznie nie dało sie rzróżnić słów.nie mozna tak tego zostawić, nie mam ochoty z winy beznadziejnej organizacji zawalać listeningu! rnjęsli ktoś planuje wycieczke do bc i szuka towarzystwa to chętnie się przyłączę.
A kiedy chcecie to zgłosić może na pisemnym to zgłosimy i co oni o tym myślą im więcej osób to zgłosi jest szansa o obniżeniu progu już to się kiedyś zdarzyło..
nie wiem czy obniżenie progu ma jakikolwiek sens, gdyż uważam że na sali nie wszyscy mieli równe szanse. Powinien być powtórzony ten listening. albo $ back.

jedno jest pewne, nie zostawiamy tego w ten sposób.

stay strong:)
ale do kogo pojsc na tym pisemnym...? mamy w ogóle jakieś szanse? ile nas jest?
Ja zdawalam w Poznaniu. W trakcie I czesci wysiadla wieksza czesc glosnikow. Na koniec powtorzyli jeszcze raz pierwsza czesc. Powiedzieli, ze napisza do BC w tej sprawie. Takie rzeczy powinny byc wczesniej sprawdzone. Teraz juz tylko pisemne czesci. Pozdrawiam wszystkich zdajacych. Powodzenia.
ja złożyłam skargę pisemną w biurze w Al. Jerozolimskich. Im więcej osób to zrobi tym większa szansa na powtórzenie egzaminu. Siedzialam na koncu sali (godz. 9.30), był poglos, ktory uniemozliwiał słyszenie tekstu.
zdawalem o 13, w sobote, w PWSBiA i bylo bez sensu. W cholere ludzi, beznadziejne glosniki, poglos i jeszcze tekst o baobabie. W tamtym roku jak zdawalem FCE to pisalem listening w Domu Chlopa i siedzialem za jakims filarem i tez bylo do d***. Mam tylko nadzieje, ze nadrobie w srode, albo na speakingu :D pozdr i zycze samych A, a ja chce tylko C :D:D:D
mam dokladnie takie same uwagi. zdawalam w pwsbia o 9:30, w sali a-302. z belkotliwych dzwiekow trudno bylo wylowic cokolwiek. nie mozemy zostawic tej sprawy. za taka kase powinni nam zapewnic lepsze warunki. zastanawiam sie czy telefon do bc wystarczy, czy lepiej zglosic pisemna reklamacje. dodam jeszcze, ze nie satysfakcjonuje mnie obnizenie progu, chce kolejnego egzaminu w DOBRYCH WARUNKACH.
ludzie, nie mozemy godzic sie na takie traktowanie! zrobmy cos!
siedzialam w polowie sali i rozumiem wasze rozzalenia bo nawet u mnie dalo sie odczuc poglos...rnproponuje napisac podanie o takim samym wzorze i tresci i zlozyc je w srode na ostatniej czesci examinu..wtedy przynajmniej zorientujemy sie ile osob jest zdeterminowanych by walczyc o to za co zaplacilismy,calkiem niemalo zreszta..rnlacze sie z cala resztarnpzdr
podzielam ten pogląd
Ja równiez nie jestem zadowolony, siedziałem na samym końcu, słowa się zlewały ze soba, były nierywaźne, i nie sposób było je zrozumieć... Czy nie można robić listeningów w mniejszych salach? albo każdy aby dostał słuchawki i bezposrednio sobie słuchał? w koncu troche się płaci za ten examin, a tu takie kwiatki wychodzą...
PISEMNA SKRAGA DO BC JEST KONIECZNA!!! JA JUZ TO ZROBIłAM, najpierw zadzwoniłam a potem wysłałam maila. Proponuje, żeby każdy niezadowolony uczynił to samo! Trzeba ich bombardoewać "reklamacjami" i żądaniami powtórzenia egzaminu, to jedyna fair rekompensata
dobry pomysl z tym podaniem. czy ktos ma pomysl jak to napisac?
Ja zdawałam w sobotę o 13.00 i jestem załamana. Przez pierwsze 20 sekund zastanawiałam się, jakiego języka słucham. Potem zestresowałam się jeszcze bardziej, bo uzmysłowiłam sobie, że przez takie bezsensowne okoliczności zewnętrzne zdanie przeze mnie egzaminu stoi pod dużym znakiem zapytania. rnChętnie dołącze się i napiszę do BC, co o tym myślę.Pozdrawiam
Piszcie podania, bo warto...Ja zdawalam 2 lata temu i naglosnienie bylo tak fatalne, ze nie moglam sie nawet zorientowac czy slysze glos kobiecy czy meski... ktos napisal podanie, pod ktorym wszyscy sie podpisalismy i chyba musieli wziac pod uwage te nasze skargi, bo jakims cudem udalo mi sie zdac.
Ja niedawno zdawalam analogiczny egzamin z hiszpanskiego. I jakosc byla IDEALNA, lepsza niz w domu. Czyli jest mozliwe jesli nie oszczedza sie na miejscu i nie upycha jak najwiekszej liczby ludzi do jednej sali. Hiszpanski byl w Liceum Batorego, czyli po ok. 20 osob w sali. Jeszcze wspomne, ze tamten egzamin kosztowal prawie polowe mniej od Cambridge.......
Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 69
poprzednia |

« 

FCE - sesja wiosenna 2006

 »

CAE - sesja letnia 2006