Speaking - co zrobic zeby nie zdac?

Temat przeniesiony do archwium
Mam speaking w sobote i tak sie zastanawiam czy to tylko formalnosc czy najtrudniejsza czesc... Ktos kiedykolwiek to oblal? Co trzeba zrobic, zeby zdobyc mniej niz 60% ?
Za samo nie uzywanie sophisticated words mozna juz sie znalezc ponizej borderline? Wystarczy przecietnie mowic, czasami sie zaciac albo pomylic i juz np. wynik 30% ? Czy trzeba sie co chwile jąkać, stekac, mylic albo zaciac i nic nie powiedziec?
woow ... spokojnie.. mozesz sie troszke jakac. Przeciez nawet podczas egzaminow po polsku czasami ma sie problemy, bo trzeba pomyslec zeby uklepac sensowne zdanie i w ogole .. A poza tym punkty licza takze za to czy wykonasz polecenie (przekazesz informacje jesli np. kaza Ci opisac obrazek i powiedziec co o nim myslisz). Jestem rok w GB i tez odchodze do CAE, jakam sie jak kazdy na kursie, ale sa gorsi ode mnie wiec sie nie przejmuj ;) Ogladalam prezentacje na VHS z tego egzaminu i tam tez sie zacinali a podobno niezle oceny im dano. Za to moga Ci odpasc jakies punkty, ale plynnosc jezyka to nie wszystko ;) Pozdrawiam
Myśle, ze oblewają za to, ze nie jak nie zrozumiesz polecenia i gadasz na inny temat (dlatego lepiej zawsze poprosić i powtórzenie), albo nie dajesz partnerowi dojść do słowa w dyskusji. A co do jąkania to bez przesady, to też ludzie i wiedzą, ze w stresie nie jest tak prosto mówic na każdy temat i to jeszcze bez wczesniejszego przemyślenia;)
chciałam powiedzieć, że mam nadzieję, ze to tylko ludzie;)