największe błędy na ZDANYM egzaminie:)

Temat przeniesiony do archwium
31-57 z 57
| następna
O jak miło. Nawet nie myślałem że aż tyle mozna (sadziłęm że zaledwie sporo) :)


Ciekawe czy ktoś powie coś wiecej niz "e tam co to za badania".
I nawet są badania. Czekam na dalsze posty z zapartym tchem
A może ten program/badanie nie jest po prostu z udziałem natives. Natives przecie nie upstrzyliby swojej wypowiedzi tak pstrokato. Tyle idiomow boj sie Boga!
>Wreszcie jakaś sensowna wypowiedź.

Sensowna, bo na szaniec po twojej stronie barykady?
no cóż, pozostaje nam pochylić czoła przed np. Cooperem, który zanalizował AŻ trzy godziny programów telewizyjnych.

Myślę również, że badania Pollio, który wraz z kolegami zanalizował język debat politycznych i wypracowań pisanych przez studentów i dorosłych świetnie nadają się jako argument w tej dyskusji nad naturalnym językiem mówionym....

Statystycznie to ja i mój pies mamy po trzy nogi. Ktoś zaprzeczy, że niby nie??
Ależ oczywiście, że się da.
Taki np. Hugh Laurie w ostatnim programie Saturday Night Live pewnie i przekraczał czasami te trzy czy cztery wyrażenia idiomatyczne na minutę, ale nie jest to język jakim mówi na codzień i nie jest to w żaden sposób reprezentatywne dla przeciętnego użytkownika języka.
A jak udowodnić że ktoś nadaje sie aby przyznac mu CPE ? Jak ma przekonac te dwojke zeby zaliczyli mu speaking ?
Wiadomo ze na takim egzaminie kazdy idzie sie pokazac jak najlepiej zeby dostac punkty, wypracowanie - wiekszosc osob napisze ze ma ojca w Timbuktu jesli to im podpasuje zeby zdobyc punkty.
To jest proste jak drut i tak zawsze było.

Bo kto powie prawdę ? Np. "nie mam zdania?" hahaha a w normalnym zyciu i normalnej rozmowie na ktore sie tak powolujecie - na pewno czesto tak powie.
Albo "co mnie to obchodzi ?"

Naprawde smieszne to co robicie ale ok kontynuujmy.


Czego w ogole chcecie dowiesc? ze ktos kto idzie na egzamin sprawdzajacy z jezyka ma uzywac minimum idiomow? ma je chowac do rekawa?
lol
Przydałoby się jeszcze zdefiniować co uważamy za idiom. Głupstwa typu "it's raining cats and dogs", których poza podręcznikami i innymi książkami raczej w mowie potocznej nie uświadczysz (a jeśli już to baaaardzo rzadko)?

Czy phrasale też się zaliczają do idiomów? Niektórzy uważają je za idiomatic expressions, np. take advangate of. Słówka typu "two-faced" niektórzy też uważają za idiomy.

Ktoś tam wyżej pisał o 4.08 idiomach na minutę. Jakich idiomach? Bez wyjaśnienia tego ta dyskusja nie ma sensu.
Pierwszy z brzegu artykul na bbc.co.uk. O bushu.
5 razy pojawiaja sie idiomy, 1 sie powtarza. Wiec 4 rozne idiomy w tekscie.
Tekst z gazety wiec chyba dosc blisko ludzi. Artykul krotki, przez 3 minuty mozna go spokojnie przeczytac.
3 minuty - 4 idiomy.(wlasciwie 5)

"Madrid train bombs suspect jailed "
Artykul z dzialu Europe, podobna dlugosc lekko liczac 5 idiomatycznych zwrotow.

Macie jakies konkrety?
A artykule o Bushu miało być PHRASALE*
artykul o BUshu dotyczyczy phrasals a ten drugi - idiomatycznych zwrotow.
Bartholomew:

porównywanie naturalnego języka mówionego z językiem nagranych z telewizji debat czy też z językiem prasy mija się z celem, bo to zupełnie różne odmiany języka. Jeśli to Cię nie przekonuje, to znajdź w polskiej gazecie artykuł, który wyrecytowany z pamięci może sprawiać wrażenie swobodnego języka mówionego (i nie chodzi tu już tylko o związki frazeologiczne).

Ważne jest też, jak już pisano wyżej, co uważamy za phrasale i idiomy - bez konkretnej definicji trudno mówić o jakichś statystykach.

Jasne, że trzeba się na czymś w porównaniu z FCE wykazać, ale speaking to nie tylko idiomy, ale też płynność mówienia, ładna wymowa i umiejętny dobór słownictwa, które nie sprowadza się wyłącznie do idiomów. Mnie zdziwiło to, że jesteś w stanie tak dokładnie policzyć liczbę użytych przez Ciebie na egzaminei trudniejszych zwrotów - bo - marząc o poziomie proficiency za x lat - myślałam raczej o osiągnięciu swobody mówienia, bez kontrolowania (liczenia) i wpasowywania na siłę (choćby i w "idealny kontekst") wyszukanych zwrotów. No, ale to takie moje idealistyczne podejście :)
Zastanawiam sie jak to rodzi sie plotka...rzeczywiscie dementowanie kazdej glupoty jest do niczego.

Kilka pytan, moze wreszcie zrozumiem:

>Mnie zdziwiło to, że jesteś w stanie tak dokładnie policzyć
>liczbę użytych przez Ciebie na egzaminei trudniejszych zwrotów

1) A co jest w tym dziwnego, wyszedlem i pamietalem jakich idiomow wtedy uzylem. Pamietajac je moglem je zliczyc. Co w tym dziwnego ze po wypowiedzi w myslach policzylem te idiomy?


>bo -
>marząc o poziomie proficiency za x lat - myślałam raczej o osiągnięciu
>swobody mówienia, bez kontrolowania (liczenia) i wpasowywania na siłę
>(choćby i w "idealny kontekst") wyszukanych zwrotów.

2) Gdzie ja powiedzialem ze kontroluje sie wpasowuje idiomy na sile? Czy mozesz mi to pokazac, gdzie napisalem ze czekam tylko z idiomem pod reka?

Prosiłbym o konkretną odpowiedź.
To było do Tawanna.
Tawananna*
Napisałam:

"Mnie zdziwiło to, że jesteś w stanie tak dokładnie policzyć liczbę użytych przez Ciebie na egzaminei trudniejszych zwrotów - bo - marząc o poziomie proficiency za x lat - myślałam raczej o osiągnięciu swobody mówienia, bez kontrolowania (liczenia) i wpasowywania na siłę (choćby i w "idealny kontekst") wyszukanych zwrotów."

Nie napisałam, że to Ciebie dotyczy kontrolowanie i wpasowywanie na siłę wyszukanych zwrotów. Jedyny fragment, który odnosi się bezpośrednio do Ciebie, to ten o moim zdziwieniu co do policzenia zwrotów użytych na egzaminie. I tak, zdziwiło mnie to - nie tyle zliczenie, a to, że pamiętasz, jakich idiomów użyłeś w wypowiedzi. Zazwyczaj kiedy mówię pamiętam, CO powiedziałam, a nie - jakich zwrotów użyłam do wyrażenia tego. Stąd mam taką, a nie inną - na mój prywatny użytek - definicję swobody językowej.
OK dzieki za odpowiedz. Tak na mnie napadli myślałem że też się przyłączyłaś. Ale cieszę sie że jednak nie. :)
Pozdrawiam.
>Tak na mnie napadli myślałem że też się
>przyłączyłaś.

Znam dobrego psychologa.
Przydałby ci sie.
Zazwyczaj ludzie ze sklonnoscia do agresji maja jakieś kłopoty ze sobą.
i najczesciej ci najagresywniejsi/najzacieklejsi w prostackim dokuczaniu najszybciej miekkna (jesli oczywiscie nie chodzi o bezsensowne pisanie na forum).
Krowa ktora duzo muczy mala mleka daje.Takie zycuie.
Proste.
Ludzie, opamietajcie sie! Ile Wy macie lat? Bez urazy, ale to sie robi bez sensu. Ktos wyzej zalozyl fajny topic i chcialem do niego zagladac, zeby poczytac o Waszych przezyciach przy CPE, to wy tutaj rozpętaliście III wojne swiatowa. Co chcecie sobie nawzajem udowodnic? Kto kogo predzej przegada? Dajcie sobie spokoj. Jak nie macie nic do powiedzenia to wstrzymajcie sie od glosu.
Barthomolow powiedzial cos o swoim egzaminie a wszyscy sie rzucili na niego, jakby Wam cos zlego zrobil. Zazdrosc Wam czy co?
Ja tez mam podobna pamiec jak Barthomolow - do dzis pamietam, jak odpowiadalem z angola w szkole i uzylem phrasala 'get along with sb' czy inwersji po "under no circumstances". Az takie to dziwne?
Nie chce sie zniechecic do tego forum, dlatego musialem napisac, co sadze o tej Waszej "dyskusji".
Bartholomew* przepraszam, za trudny nick :P
Respekt Ci się należy, narrow-minded.
Skoro jestes tak pewny siebie, to czemu sie tak gesto czesto tlumaczysz?
Tłumaczysz?
tłumaczysz? rozwiń
toz to oczywiste :P :) zeby wyjasnic co poniektorym logike swojego dzialania:) i slow:):P
Kto Ty?
Temat przeniesiony do archwium
31-57 z 57
| następna

« 

CAE - sesja zimowa 2006

 »

Inne