speaking zima 206

Temat przeniesiony do archwium
Czy ktoś z Was zdawał już speaking w listopadzie i mógłby się podzielić spostrzeżeniami? Czy był trudny? Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
Ja mogę Wam tylko pokibicowac :)
ja zdaję jutro:/ strasznie się stresuję i w ogóle,bo obiektywnie rzecz biorąc mam bardzo matne szanse zdać. jak już opadną emocje i będę coś pamiętać to napiszę co było:)
Hej, chyba zdajemy razem:) też mam małe szanse, zapisałem się tak z ciekawości głównie, ale denerowować się zacznę dopiero jutro po południu i mam nadzieję że tylko na chwilę.. na szczęście potem mamy 3 tygodnie przerwy na naukę i przerabianie testów, będzie przynajmniej mniej więcej wiadomo ile strat trzeba tymi pozostałymi częściami nadrobić. Może i się nie uda, ale wtedy następnym razem już na bank:D
PS najwyżej rozkręcimy temat "największe błędy na egzaminie" chociaż tym razem ale niekoniecznie zdanym:)))
a o której masz? bo ja o 15.10:)
no i listening mam już 10go czyli tylko 2 tygodnie:P
w sumie sobie myślę,że goszej wtopy niż powiedzenie "dzień dobry" na maturze z włoskiego już nie zrobię... ale temat o największych błędach rzeczywiście będzie można rozkręcić:))
ja mam o 16.50, chyba dlatego że później się zapisałem:) z listeningiem coś mi się pomieszalo, faktycznie jest 10go, gdzieś w hucie o 11.30. Temat rozkręcimy jak złoto bo ja np. operować będę prostymi pojęciami a do tego pewnie zrobię jakieś błędy więc jakaś wtopa murowana:D
Tak żeby wiedzieć czego można się spodziewać - rzuciłem właśnie okiem na przykładowe pytania ze speakingu z lat poprzednich, część 1 - rozmowa z interlocutorem. Zawsze pierwsze pytanie jest o imiona, a potem skąd się jest - niby już można przygotować jakieś wstawki do odpowiedzi;)

Potem np egzaminator miał do wyboru jedno z poniższych pytań dla każdego:

-why did you choose to study english?
-you said you're from "....". What is the best thing about living there?
-do many visitors come to "..."?
-what kind of work can people do in "..."?
-what part of your town is best for shopping?

Potem po jednym pytaniu z:

-we'd like to know something about the sports facilities where you live
-where do you enjoy spending holidays? what do you do there?
-could you tell us something about a typical festival in your country?
-what's the most interesting aspect of what you do at the moment?
-what kind of work would you like to do in the future?
-which do you prefer, going to the theatre or to the cinema? Why?

I na koniec tej części jeszcze po jednym z:

-how ambitious are you?
-do you think it's a good idea for young people to travel to other countries? (why/why not?)
-how important do you think it is to learn about other cultures and lifestyles? why?
-communications are so good now that we can even get news from all over the world very quickly. Do you think this is always a good thing?
-do you think that people will still buy or read newspapers in ten years' time?
-what do you think of mobile phones? Do you think people use them too much?

Na szczęście na każde pytanie jest tak około po 20 sekund, więc krótka piłka raczej.. a potem już z górki:)
z tą hutą to przegieli. będę mieć problem tam dojechać,szczególnie na pisemny na 9rano:/
te pytania nie są złe. gorzej będzie z prezentacją, bo jak mi trafi temat, na który po polsku nie mam nic konstruktywnego do powiedzenia to kaplica:P a poza tym ja się boję, że mi się trafi ktoś dużo lepszy ode mnie... ech ciężko jest z tymi certyfikatami:P zawsze jest jeszcze sesja czerwcowa:D
huta to zdecydowanie przesada, to jest niby w jakimś nowohuckim centrum kultury, ale gdzie, w jakiej sali itd to już nie wiem:/ a do tego na 9 i tak ledwo wyrobię ze wstawaniem.. no ale jutro przynajmniej z tym jest spokój. a co do ubrania to jak większość chodzi, galowo czy normalnie? Ja na pewno pójdę normalnie ale ciekawe czy bardzo się będę odróżniał:)
ja poprzednie 2 zdawałam w bielsku i wcale jakoś szczególnie odwaleni ludzie nie byli. ja zawsze chodzę normalnie ubrana i chyba nie zgorszyłam egzaminatorów(a przynajmniej nie dali po sobie poznać:P)
Na początku są pytania na rozgrzewkę wiec nawet za good evening nie utną, to czym sie interesujesz jak sie nazywasz to na rozgrzewkę nie jest premiowane o ile mi wiadomo :)
Trzymam za Was kciuki w takim razie jutro i życzę powodzenia.
ja miałam już speaking i poszło mi średnio egzaminatorzy byli sympatyczni nie stresowalam sie za bardzo ale zawaliłam prpomp card prawie zupełnie przekrecilam temat:/ a pytania po tych wstępnych były dotyczace edukacji np. czy powinno sie stwarzac specjalne szkoly dla trudnej mlodziezy prompt card bylo pyt Co czyni z teenagera adulta;) a drugie czy postep moze byc grozny i in what ways.
Hej, miałem dokładnie to samo:) Pewnie też zdawałaś w krakowie.. egzaminowała mnie sympatyczna pani w średnim wieku, wszystko było fajnie dopóki nie zadała pytania o rolę kobiet w dzisiejszym świecie gdzie zabrnęliśmy na niebezpieczne tereny... na szczęście to było już ostatnie pytanie, chociaż pewnie parę punktów poszło się paść:) błędów nawet zrobiliśmy niewiele, ale jezykiem gaworzyliśmy dość prostym, a sensu w tym było niewiele (późna godzina i głupie tematy, nie wiadomo nawet co po polsku powiedzieć..) więc cudów się nie spodziewam, tak że ogólne wrażenia dość pozytywne.
mnie egzaminowało 2 panów i poszło mi raczej marnie... ale cośtam powiedziałam. niespecjalnie mi się układała rozmowa z partnerem, bo jakiś taki nebardzo był:/ a co do tematów to były ok. najpierw było wybieranie okładki czasopisma o independent traveling,potem prezentacje na temat : czy można uczyć się bez nauczyciela i od czego zależą wybory kariery zawodowej.a potem znów o edukacji. bardzo marnie będę miała wymowę,bo miałam ściśnięte gardło i wymawiały mi się inne głoski niż chciałam i bez przerwy się poprawiałam jakbym się jąkała:P poza tym powiedziałam 'teachers are learning' i szybko poprawiłam się na 'teaching'(ale obciach :P). no i raz odezwałam się wtedy kiedy miałam siedzieć cicho:)
Spokojnie. Na tych speakingach zdarzają sie niespodzianki jeszcze sie możesz zdziwić wynikiem :)
ja mówienie mam dopiero 10 grudnia. W Bydgoszczy.Czy ktoś w ogóle będzie tam zdawał razemze mną??? jak się zapisywałam, byłam pierwsza, ale było jeszcze kilka dni na zapisy...Słuchanie mam mieć tego samego dnia i bardzo mnie dziwi, zę wynie mieliście. Myślałam, żę to ta zawsze jest, słuchanie+mówienie jedego dnia, a pisemne innego. tak przynajmniej miałam przy FCE i CAE. ja też się boję tego mówienia, bo jak mnie zatka, to.... No i nie mówię zbyt kwieciście :-[
ja zawsze miałam wszystko osobno.znaczy w 3 różne dni i na fce, i cae. i w krk też mamy 10go słuchanie:P a co do kwiecistości języka to się nie przejmuj,bo dzisiaj przekonałam się ,że większość mówi 'zwyczajnie', bez żadnych idiomowych fajerwerków:))
Zdaje razem z toba. I ciemno to widze, bo nie jestem jakas bardzo wygadana...
Przy monologu dobrze jest wykorzystać cały czas, albo chociaż 90% danego czasu. Jak dostaniecie pytanie to sprobojcie ad hoc wymyslic ze 2-3 punkty wokol ktorych bedziecie krazyc. I panujcie nad tym stresem bo to moze zjesc i wszystko zaprzepascic :).

Zdajaca ze mna kobieta zapomniala ze 2 razy słowa tak sie wtedy zajakiwala. To przez stres. MIejcie na uwadze :)
Łatwiej powiedzieć niz zrobić. Ja chyba zapomnę jak sie nazywam na speakingu a co dopiero gdy mam mówić o zanieczyszczeniach środowiska i tym podobnych;)
"Łatwiej powiedzieć, niż zrobić"

Tyle, że Bart już zrobił :] Więc teraz może mówic ;)
>Łatwiej powiedzieć niz zrobić. Ja chyba zapomnę jak sie nazywam na
>speakingu a co dopiero gdy mam mówić o zanieczyszczeniach środowiska i
>tym podobnych;)

Jak tak sie denerwujesz to cos sobie wmów. Wmów sobie ze gadasz z kolezanka zeby swoj speaking podciagnac - dla siebie. Egzaminatorow potraktuj jak zaprzyjaznionych anglistow ktorzy maja Ci pomoc. Zapomnij o jakichs kartkach ktore im dajesz przy wejsciu itp.

MOżesz zrobic tak jak ja. Dzieki zyczliwosci jakiejs znanej Ci osoby (wladajacej ang) umow sie w dzien speakingu na - speaking celem rozluznienia miesni wszelakich. :)
Np. Ja mialem speaking o 14:45 to chyba o 10:30 do 12 rozmawialem po ang pojechalem do domu i na 14:45 do BC.


Fredomirek ;)
Chciałabym lojalnie ostrzec mojego partnera/partnerkę na Speakingu (dziś, sobota, 2 grudnia, w Katowicach), że używam amerykańskiej odmiany angielskiego. Przykro mi, że robię to tak późno ale niestety nie udało się wcześniej :(
hej a o ktorej zdajesz?:> ja tez mam dzis speaking i zdaje o 16:30 ;P
ja już po egzaminie... zdawałam o 14:20. Jak Ci poszło?
Temat przeniesiony do archwium

« 

Pomoc językowa

 »

Nauka języka