Bart... zajrzyj tu

Temat przeniesiony do archwium
Pisze w CPE, bo tu tematy nie sa tak liczne. Moze nie zginie pod sterta innych.

Bart... podawales kiedys ( w tym dziele zreszta ) adresy do dwoch slownikow angielskich ( internetowych). Daj raz jeszcze. Ja nie moge sie dokopac.
www.longmanwebdict.com (najlepszy)
www.ling.pl
dictionary.cambridge.org/
Oto te słowniki polecane przez Barta z wątku Zabójcze słówka:

www.longmanwebdict.com
http://dictionary.cambridge.org/
www.ling.pl
uhażu pogoworit na ruskom jazykie ;)
Pa svenska?
Dzieki Wam obu.

Mnie sie cos pokrecilo. Jak poszlam do pracy to mi sie przypomnielo kiedy Bart... dal ten adres ( bo dal wtedy tylko jeden). To bylo jak w pewnej dyskusji uzyles wyrazenia: "tut tut" i od razu poslales mnie do longmana. Drugi slownik nie wiem kto go dal, ale to byl ten z wordreference.

Juz sobie je zanotowalam i moze bedzie spokoj.
Racja, jeszcze www.wordreference.com to drugi majstersztyk.
Mało atrakcyjnym wizualnie, ale pomocnym narzędziem jest też WordNet:
http://poets.notredame.ac.jp/cgi-bin/wn
Znowu ja. Mam nadzieję, że tu czasem zaglądasz ( choć dawno Cię nie widziałam ).

Bart..., mam prośbę: czy mógłbyś mi podać Twój plan tygodnia przeżytego tak mniej więcej rok temu? Nie musi być tak dokładny jak opis jednego dnia Iwana Denisowicza, a raczej zależy mi na schemacie.
Witam.
Ale chodzi Ci o angielski? Już mówiłem przeznaczałem tyle czasu ile mogłem. Często harmonogram ulegał - angielski był jedną z wielu aktywności, nie jedyną. Tyle ile mogłem - to stwierdzenie najbliżej prawdy.

Generalnie nawiązując do w/w lekturki mogę posłużyć sie cytatem, zaczyna się tak:

"W piac czasow utra, kak wsiegda, ...".

Ładnie, ładnie. Jak to robisz ?
Odin dien Iwana Dienisovicza...
ulegał zmianie
Dzięki za odzew, choć nie spełnił on, niestety, swojej roli. Miałeś mi wejść na ambicję ( przynajmniej tak sobie wyobrażałam. Bardzo mi to teraz potrzebne. )...
No nic. Postaram się zastosować autoobrażanie. Może poskutkuje.

Tak z ciekawości - nie zarzuciłeś języka?
To żałuję że nie pomogłem tak, jakbyś sobie życzyła.
Co tam u Ciebie ? (na Podbeskidziu?)

Miło że o mnie pamiętałaś.Nic nie zarzuciłem tylko czasu brak.Na pewno nie mam go tyle żeby dyskutowac tu znowu godzinami.
>Nic nie zarzuciłem tylko czasu brak.

Tylko zapracowany, czy może nowe pasje? Jeśli tylko zapracowany - zwolnij.

>Co tam u Ciebie ? (na Podbeskidziu?)

Bez zmian. Nie Podbeskidzie ( przeogromna szkoda, bo to piękne tereny ) lecz pobliże Padu.
Ale przynajmniej Wieliczka - Cervia dość blisko. Zawsze polski akcent :)
>Ale przynajmniej Wieliczka - Cervia dość blisko

Wiesz, że prawie trafiłeś?
Temat przeniesiony do archwium

« 

Praca za granicą

 »

Pomoc językowa - tłumaczenia