byc albo nie byc

Temat przeniesiony do archwium
zdecydowalam sie na fce tylko dlatego, ze mam na pienku z facetem od angola. w probnych testach mieszcze sie w granicach bledu, ale orlem nie jestem (sama sie przygotowuje). gdyby nie to ze jestem leniuszkiem zdawalabym franca i moze biole... zyczcie mi szczescia, bede go potrzebowala naprawde duzo...
Cześć Rusałko!
Nic sie nie martw,zdasz na pewno, na moim przykładzie mogę ci powiedzieć, że w trakcie
przygotowań testy próbne miałem średnio na 70%
no i udało sie zdać, trzymam kciuki
Pozdrawiam.
witam!!!
nie martw sie, nigdy w zyciu nie uczeszczalam na "magiczne" kursy fce...sama sie ucze, sama rozwiazuje...pamietaj, ze nikt Ci do glowy wiedzy nie wlozy...wszytsko zalezy od wlasnej inicjatywy, wkladu...zdaje niedlugo, nic mi sie nie chce, do szkoly nie chodze, bo mam preteskt i wytlumaczenie...luz... trzymam kciuki!!!
wielkie dzieki za slowa otuchy, tak sie denerwuje, ze nie moge spac, jesc i o niczym myslec, chcalabym juz miec wszystko za soba, trzymam za wszystkich kciuki i zycze wszystkim samych A
tez chcialabym nie chodzic do szkoly, ale rodzice: w tym roku matura! dzieki Bogu zdaje wylacznie jezyki, wiec nauki nie jest znow taak duzo (no moze poza powtorzeniami z polskiego :))
do matury mam jeszcze 2 lata...:) jutro speaking... warto by cos powtorzyc...chyba
dzis listening - katastrofa, jutro speaking - ciekawe, czy moze byc jeszcze gorzej
napiszcie czy ten listening byl naprawde taki ciezki????dzis zdaje!!!!!papapa
ja tez zdawalem dzisiaj listening...wydaje mi sie ze bylo ok, chociaz akurat z tej czesci liczylem na 100%, a tak dobrze pewnie jednak nie bedzie:( Wszystko przez glupi tekst o lalkach jakichs:( ktos jeszcze zdawal w poznaniu dzisiaj?
Akurat o lalkach było dosyć proste (moż z wyatkiem 1 pytania), natomiast część 3 i 4 już gorzej.
Temat przeniesiony do archwium

« 

CAE - sesja zimowa 2002