czy tak mam szanse tlumaczyc??

Temat przeniesiony do archwium
witam-mam licencjat z anglika. niedawno zdalem sobie CPE i chcialem zrobic studia podyplomowe z tlumaczen specjalistycznych jak tlumaczenia przysiegle, techniczne, prawne, ekonomiczne itp. We Wroclawiu to jest www.studiumprzekladu.uni.wroc.pl. Podobno fajna szkola-sa to studia podyplomowe i slyszalem juz wiele pochwal na ich temat. tylko ze jest jeden feler-zeby potem byc tlumaczem przysieglym trzeba miec mgr filologii. Czy z licencjatem i CPE i dyplomem tych studiow podyplomowych mam szanse na bycie tlumaczem? Przeciez nie do wszystkigo trzeba tlumacza przysieglego a poza tym sam mgr filologii nie wystarczy. Sam znam mgr germanistyki ktory dostal do tlumaczenia cos z PKP-jak to zobaczyl to sie zalamal i oddal-niby szukali mgr germanistyki ale co z tego jak on ma slownictwo z zakresu literatury-niejeden licencjat przetlumaczyl by to lepiej a ten wcale-what d\'ya think?
Zeby byc tlumaczem dorywczo, to trzeba miec po prostu zlecenia. jak zrobisz cos dobrze, to poczta pantoflowa idzie, i nikt sie ciebie nie pozbedzie na rzecz tlumacza z mgr.

Z drugiej strony, jesli chcesz zyc z tlumaczen, to chyba lepiej sobie tego mgr dorobic, bo jednak, dla laikow budzi on zaufanie wieksze niz CPE czy licencjat.

Przeciez mgr po koleghium sie dorabia chyba zaiocznie? To moze opykniesz obie szkoly na raz? A przy tym staraj sie juz szukac zlecen, zeby wyksztalcenie praktyka poprzec.

POzdrawiam,
KOciamama.
faktycznie dobra szkoła - skończyłem ją w tym roku, fajne zajęcia - duzo konkretów mało bzdetów, pzdr.

ps. aha też miałem \'tylko\' licencjat, teraz już heading for MA :)))
>Przeciez mgr po koleghium sie dorabia chyba zaiocznie?


mozesz i zaocznie i dziennie.
> tylko ze jest jeden feler-zeby potem byc
>tlumaczem przysieglym trzeba miec mgr filologii.

Są plany aby to zmienić.


> Czy z licencjatem i
>CPE i dyplomem tych studiow podyplomowych mam szanse na bycie
>tlumaczem?

Masz szanse nawet po podstawówce, jeśli ktoś ci da tłumaczenie. Znam chłopaka z wykształceniem średnim, który jest tłumaczem.

>Przeciez nie do wszystkigo trzeba tlumacza przysieglego

Nie. I na dodatek stawki za tłumaczenia przysięgłe wcale nie są wysokie.

>a poza tym sam mgr filologii nie wystarczy.

Nie.
*Masz szanse nawet po podstawówce, jeśli ktoś ci da tłumaczenie. Znam
chłopaka z wykształceniem średnim, który jest tłumaczem.*

właśnie - jeśli ktoś mi da to tłumaczenie ;) zgłosiłam się do jakiegoś biura, a jestem dopiero na drugim roku i to nawet nie anglistyki ;) i się właśnie zastanawiam, co z tego wyjdzie ;>
Temat przeniesiony do archwium

« 

Studia językowe