Kto mi pomorze???

Temat przeniesiony do archwium
Mam 14 lat. Angielskiego uczę się od 4 lat. Jednak na lekcjach jest taki szum że nic z tego nie wiem. W przyszłości chciałabym zdać maturę z angielskiego, skończyć jakieś kursy i wyjechać do Angli. Bardzo chciałabym nauczyć się jak najszybciej angielskiego. Czy ktoś mógłby mi w tym pomóc (w nauce angielskiego oczywiście)? Dokładniej chodzi mi o to że ktoś mógłby przysyłać mi na e-maila jakieś regułki, zasady gramatyki, słówka (zapisałam się do tego \"słówko dnia\" ale to może nie wystarczyć). Chętnych proszę o kontakt e-mailem. Mój e-mail [email]

Z góry dziękuję.
Pozdrawiam
Jeśli masz stały dostęp do inetrnetu, to - oprócz korzystania z książek, warto zajrzeć do sieci. Jest naprawdę mnóstwo stron do nauki angielskiego. Znajdziesz tam ćwiczenia, regułki, teksty do poczytania, listeningi, słowniki, fora, na których możesz dzielić sie wątpliwościami z innymi użytkownikami, etc. Jedyne, czego komputer Ci nie zapewni, to konwersacje i - w przypadku bezpłatnych serwisów - sprawdzanie prac pisemnych (ale o to mozesz chyba poprosic swojego nauczyciela w szkole).
Tutaj niedawno na forum ktoś podawał linki do różnych stron (tytuł postu to chyba: Super Link) - przeszukaj więc forum.
I... trochę własnej inicjatywy i do pracy!
Bez obrazy... może najpierw naucz się polskiego? Chyba masz problemy z ortografią....ale kiedy już poprawisz ten mankament i zabierzesz się za angielski to odradzam Ci raczej naukę samodzielną albo opieranie sie tylko na tym co jest w szkole. Tak naprawdę praktycznie nigdy nie można nauczyć się dobrze języka w szkole (mam na myśli LO, technikum itp a nie szkołę językowa oczywiscie) nawet będąc w klasie lingwistycznej. Proponuję Ci zacząć brac prywatne lekcje, to naprawdę pomaga i motywuje do nauki, zwłaszcza kiedy widzisz, że umiesz więcej niż ludzie z klasy. Nauczyciel wszystko Ci wytłumaczy i nie będziesz miała problemów ze zrozumieniem. Inna sprawa, za to trzeba płacić. Jeśli koniecznie chcesz uczyć się sama to będzie to mordęga - nie będziesz czegoś rozumiała - nie masz kogo zapytać, nie będziesz miała praktyki w speakingu, nie będziesz wiedziała czy tak naprawdę umiesz dużo czy malutko..itp itd ....
>Tak naprawdę praktycznie nigdy nie
>można nauczyć się dobrze języka w szkole (mam na myśli LO, technikum
>itp a nie szkołę językowa oczywiscie) nawet będąc w klasie
>lingwistycznej.

To nie jest prawdą, sa licea, które dobrze uczą języków. Znam dziewczyne, która po maturze znała dobrze 3 języki (angielski, francuski i włoski).

Oczywiście nikt nie nauczy się języka ani w szkole ani na najbardziej profesjonalnym kursie, jesli nie będzie pracował, jeśli język nie stanie sie jego prawdziwą pasją.
A czy nauczyla sie ich w swojej szkole? W swoim LO ( jesli chodzila do LO oczywiscie)????Zacznijmy od tego ze w LO ucza tylko 2 jezykow (chyba ze w humanistycznych-lacina) ...no ale moze to LO prywatne - to wszytsko wyjasnia.... Ja znam 2 jezyki na poziomie zaawansowanym ale ani moje gim ani LO nie pomoglo mi (i nie pomaga) w ich doskonaleniu...
A może warto byłoby zainwestować w lekcje prywatne, jakieś kursy... Z własnego doświadczenia wiem, że naprawdę mało jest szkół państwowych, które dobrze uczą języków obcych. Jestem od Ciebie niewiele starsza, w tym roku zdałam CAE i uwierz mi, nie dałabym rady bez porządnego kursu w szkole językowej. Polecam szkoły Berlitz, Bell albo British Council no i oczywiście podręczniki, ćwiczenia, Internet...
Jestes zabawna
Temat przeniesiony do archwium

« 

FCE - sesja letnia 2003