Akcja o przywrócenie uznawalności certyfikatów na

Temat przeniesiony do archwium.
wortal angielski.EDU.pl (http://www.angielski.edu.pl ) rozpoczął akcję zbierania podpisów pod petycją o przywrócenie uznawalności certyfikatów językowych na maturze. Od przyszłego roku certyfikaty nie będą z niej zwalniać – w rezultacie np. nauczyciel, którego znajomość angielskiego potwierdza certyfikat CAE Advanced) z oceną C, będzie egzaminował ucznia, który ma CPE (Proficiency) z oceną A. Wielu uczniów mogłoby sobie oszczędzić stresu, gdyby honorowano międzynarodowe certyfikaty – jeśli chcesz, by je uznawano, przyłącz się do akcji!!!

http://www.angielski.edu.pl/content.php4?name=petycja
Uważam, że to wspaniały pomysł! Mamy okazję, żeby przeciwstawić się decyzji, która zdecydowanie działa na niekorzyść ucznia. Choć sama jeszcze nie mam CAE (które jak dotąd zwalniało z matury rozszeczonej, a jestem w klasie lingwistycznej) już dzisiaj rozpoczęłam zbieranie podpisów w moim liceum (w klasach 1. i 2.). Jak dotąd zebrałam ok. 100 podpisów, ale jestem przekonana, że na tym się nie skończy...

Przyszli maturzyści! Bierzmy się do pracy!:-)))
Wiem, że jestem w mniejszości, może nawet jestem sam jak palec, ale chcę w pewnym stopniu bronić pani minister Krystyny Łybackiej. Wiem, że nie będzie to łatwe... Kilka lat temu dostaliśmy prezent o ministerstwa w postaci obietnicy zwolnień na maturze na podstawie certyfikatu, być może teraz, gdy pani minister chce zlikwidować ten przepis czujemy się oszukani. Zastanówmy się chwilę, czy w nowym roporządzeniu nie ma trochę racji. Nowa matura, wedle założeń, ma w znacznej mierze zastąpić egzaminy wstępne. Największe polskie uczelnie wyraziły zadowolenie z tego pomysłu. Jeżeli teraz wszystkie certyfikaty od FCE w górę będą uznawane to zmniejszy to jednocześnie rangę matury zniechęci uczelnie do uznawania jej wyników. Przecież już teraz jedynie nieliczne uniwersytety uznają certyfikaty. Poza tym nie jestem pewien, czy rzeczywiście osoba z FCE na np. C i CAE na np. C zda część podstawową i rozszerzoną na 100%, a przecież uznania tego domaga się tylu uczniów. Być może wiedzą oni, że nie zdaliby tak dobrze matury i dlatego tak zaciekle bronią swego. Olimpiada daje pewność, że jej finaliści znają język doskonale; o osobach z CAE na C trudno powiedzieć to samo. Matura będzie dla wszystkich taka sama podniesie to jej wiarygodność. Matura pisemna będzie oceniana przez egzaminatorów z zewnątrz co gwarantuje, że będzie obiektywnie sprawdzana.
> Kilka lat temu dostaliśmy prezent o
>ministerstwa w postaci obietnicy zwolnień na maturze na podstawie
>certyfikatu,

Ale certyfikaty zwalnialy i zwalniaja!!!! Dopiero przestana zwalniac.

> Jeżeli teraz wszystkie
>certyfikaty od FCE w górę będą uznawane to zmniejszy to jednocześnie
>rangę matury zniechęci uczelnie do uznawania jej wyników. Przecież
>już teraz jedynie nieliczne uniwersytety uznają certyfikaty.

Ta, oczywiscie uznawanie certyfikatow przez wiekszosc uczelni zachodnich (w tym chocby konkurencyjny do Cambridge Oxford University) na polskim bantustanie nie robi wrazenia...

>nie jestem pewien, czy rzeczywiście osoba z FCE na np. C i CAE na np.
>C zda część podstawową i rozszerzoną na 100%, a przecież uznania tego
>domaga się tylu uczniów.

OK, mozna zmienic przeliczniki - ale na razi CAE na C wystarcza do bycia naucyzcielem (reszta wymagan jest niezwiazana z jeyzkiem - trzeba miec dowolne wyksztalcenie wyzsze i kurs pedagogiczny)

>dobrze matury i dlatego tak zaciekle bronią swego. Olimpiada daje
>pewność, że jej finaliści znają język doskonale; o osobach z CAE na C
>trudno powiedzieć to samo.

To niech nie UCZA W SZKOLE :-P

>podniesie to jej wiarygodność. Matura pisemna będzie oceniana przez
>egzaminatorów z zewnątrz co gwarantuje, że będzie obiektywnie
>sprawdzana.

No jasne - na pewno pani Zosia z zewnatrz jest bardziej obiektywna od ekipy egzaminatorow z Cambridge.
1. Nie napisałem, że certyfikaty nie zwalniały/zwalniają.
2. Tak czy owak, polskie uczelnie nie uznają certyfikatów. I chyba nie mamy na to większego wpływu. Dyskusja jest więc w tym zakresie zbędna. Jeśli teraz nie honorują certyfikatów to zwolnień z matury na tej podstawie też nie będą honorować. A chodzi przecież o to, by matura zastępowała w znacznej mierze egzamin wstępny.
3. Powiedzmy, że wraz z nową maturą odejdą wszyscy nauczyciele angielskiego, którzy posiadają certyfikaty. W moim byłym liceum (5. miejsce w województwie) zostałyby chyba dwie nauczycielki. A co z uczniami? Przecież angielski to podstawa. Bez niego ani rusz.
4. Wiem z doświadczenia, że nawet nauczyciel z FCE potrafi nauczyć, pokierować, zmotywować. Oprócz znajomości języka, ważne jest również wiedza pedagogiczna, powołanie itp.
5. Co do obiektywnego sprawdzania, to nie twierdzę, że egzaminatorzy z Cambridge nie są obiektywni. Ten fragment mojej wypowiedzi odnosił się do zarzutu przedstawionego w poprzedniej wiadomości.
Nowa matura, wedle założeń, ma w
>znacznej mierze zastąpić egzaminy wstępne. Największe polskie uczelnie
>wyraziły zadowolenie z tego pomysłu. Jeżeli teraz wszystkie
>certyfikaty od FCE w górę będą uznawane to zmniejszy to jednocześnie
>rangę matury zniechęci uczelnie do uznawania jej wyników. Przecież
>już teraz jedynie nieliczne uniwersytety uznają certyfikaty.

Ja nie mam nic przeciwko egzaminom wstepnym na studia, matura bez tych egzaminow to bzdura.


Olimpiada daje
>pewność, że jej finaliści znają język doskonale; o osobach z CAE na C
>trudno powiedzieć to samo.
Olimpiada daje gwarancje? Jasne a certyfikat nie?Certyfikat ktory sprawdza wszytskie umiejetnosci ucznia, jest oceniany przez kilku egzaminatorow z Cambridge nie daje gwarancji...
Centralna Komisja Egzaminacyjna, na podstawie §43 ust 4-6 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 marca 2001r. w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów i sprawdzianów w szkołach publicznych (Dz U Nr 29, poz.323) oraz rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu: z dn.6 listopada 2001r. (Dz.U. Nr 128 poz.1419) z późniejszymi zmianami, ustaliła zamieszczony poniżej wykaz certyfikatów językowych uprawniających do zwolnienia z egzaminu dojrzałości z języka obcego, zarówno w części pisemnej jak i ustnej.
Absolwenci tych typów szkół, w których obowiązuje egzamin dojrzałości (tzw.\"stara matura\") będą mogli korzystać ze zwolnienia na podstawie posiadanych certyfikatów.
Absolwenci poprawiający wynik egzaminu maturalnego (tzw.\"nowej matury 2002\") w latach szkolnych 2002/2003 i 2003/2004 będą mogli korzystać ze zwolnień na zasadach obowiązujących w czasie egzaminu maturalnego w roku szkolnym 2001/2002 (zgodnie z poziomem, na jakim zdają egzamin).
Absolwenci, którzy przystępują do nowej matury od roku szkolnego 2004/2005 nie będą mogli korzystać ze zwolnień na podstawie certyfikatów.

WYKAZ CERTYFIKATÓW

Język angielski

FCE - First Certificate in English, University of Cambridge Local Examinations Syndicate lub University of Cambridge ESOL Examinations.
TOEFL - Test of English as a Foreign Language (z wynikiem 173 punkty - dawne 500 pkt. z testu, co najmniej 3,5 pkt. z pracy pisemnej - TWE i co najmniej 50 pkt. z egzaminu ustnego - TSE) - Educational Testing Service, Princeton, USA.
CAE - Certificate in Advanced English - University of Cambridge Local Examinations Syndicate lub University of Cambridge ESOL Examinations.
CPE - Certificate of Proficiency in English - University of Cambridge Local Examinations Syndicate lub University of Cambridge ESOL Examinations.
Dlaczego uważasz, że matura bez egzaminów wstępnych to bzdura?
Tak, to prawda. Uważam, że certyfikaty tej gwarancji nie dają. Na pewno osoba z FCE na C nie zdałaby matury bezbłędnie. Niektórzy mogliby mieć problem z uzyskaniem nawet 50%.
I jeszcze jedno. Certyfikaty Cambridge są przygotowywane by testować ludzi wielu narodowości. Polska matura będzie przygotowywana dla Polaków. To rozwiązanie ma swoje zalety.
Oczywiście, to rozwiązanie ma swoje zalety. Myślę jednak, że poziom trudności egzaminu na CAE/CPE ( nie biorąc pod uwagę FCE) jest wyższy niż matura. Osoba, która posiada któryś z tych cerftyfikatów i nie zamierza studiować na którymś z kierunków filologicznych, nie powinna być zobligowana do zdawania matury choćby dlatego, że kolejny egzamin to dla niej dodatkowy stres.

Owszem, zgadzam się, że kryteria uznawalności ceryfikatów mogłby się zaostrzyć, np. tylko osoby z CAE/CPE zdanym na A/B mogłyby być zwalniane. Ale dlaczego od razu nieuznawać ich w ogóle?? Poza tym to chyba niesprawiedliwe, że przez te kilka lat niektórzy mogli byc wolnieni z egzaminu maturalnego, a w 2005 roku raptem ma sie wszystko zmienić...

Niewygodnie dla ucznia jest też to, że nie będzie już egzaminów wstępnych na uczelnie. Dotąd, jeśli kiomuś nadzwyczajniej w świecie \"nie poszedł jeden egzamin, mogł zdawać na inną uczelnię. Poza tym , o tyle ile wiem, uczelnie mają różne wymagania..

To całkowicie subiektywna opinia, gdyż będę jednym z tych \"krolików doświadczalnych\", którzy w 2005 roku podejmą się napisania tzw. \"nowej matury\":-))
Moim zdaniem CAE i matura są mniej więcej na takim samym poziomie. CPE natomiast jest już znacznie trudniejszy.

Uważam, że samo zdanie certyfikatu nie powinno gwarantować 100% punktów na maturze. By zdać certyfikat wystarczy mieć bowiem 60%.
Egzamin z języka jest nie tylko na kierunki filologiczne czy językowe, ale również na wiele innych na przykład ekonomię, psychologię, zarządzanie itp.Jeżeli ktoś nie chce się stresować i język mu nie potrzebny to może zdawać maturę na poziomie podstawowym.

Od 2005 r. zmieni się, miejmy nadzieję, ranga matury. Stąd to posunięcie.
Matura będzie ta sama dla wszystkich. Pozwoli to uczelniom wybrać tych najlepszych, a uczniom, skoro będą znać wymogi, pozwoli lepiej się przygotować. Teraz każda uczelnia ma nieco inne egzaminy np. z języka.
Jeśli ktoś się uczył sumiennie to maturę zda dobrze.

W przypadki chwilowego zaniku wiedzy nie wierzę. To są rzadkie przypadki, częstszą przyczyną jest, niestety, brak wiedzy i umiejętności.

Współczuję Wam królikom. Nie chciałbym być w Waszym futerku.
Moim zdaniem CAE i matura są mniej więcej na takim samym poziomie. CPE natomiast jest już znacznie trudniejszy.

Uważam, że samo zdanie certyfikatu nie powinno gwarantować 100% punktów na maturze. By zdać certyfikat wystarczy mieć bowiem 60%.
Egzamin z języka jest nie tylko na kierunki filologiczne czy językowe, ale również na wiele innych na przykład ekonomię, psychologię, zarządzanie itp.Jeżeli ktoś nie chce się stresować i język mu nie potrzebny to może zdawać maturę na poziomie podstawowym.

Od 2005 r. zmieni się, miejmy nadzieję, ranga matury. Stąd to posunięcie.
Matura będzie ta sama dla wszystkich. Pozwoli to uczelniom wybrać tych najlepszych, a uczniom, skoro będą znać wymogi, pozwoli lepiej się przygotować. Teraz każda uczelnia ma nieco inne egzaminy np. z języka.
Jeśli ktoś się uczył sumiennie to maturę zda dobrze.

W przypadki chwilowego zaniku wiedzy nie wierzę. To są rzadkie przypadki, częstszą przyczyną jest, niestety, brak wiedzy i umiejętności.

Współczuję Wam królikom. Nie chciałbym być w Waszym futerku.
Egzamin maturalny i CAE na tym samym poziomie? Trudno zgodzić się z taką opinią, zwłaszcza gdy na maturalnym listeningu tekst czyta dobrze znana pani Kasia i to nierzadko z błędami, a na ustnym egzaminuje cię rownie dobrze znana pani Jola, która odpytywała cię już mnóstwo razy. Uważam, że porównywanie Cambridge Advanced i polskiej matury uwłacza temu pierwszemu. Zdawałem oba egzaminy (maturę również, mimo zwolnienia) i nie waham się powiedzieć, że polska matura jest mniej więcej, a raczej mniej ze względu na kryteria oceniania, na poziomie FCE, który w moim odczuciu jest znacznie bardziej prestiżowym egzaminem. Jeśli do tego dodamy wszytskim dobrze znane warunki zdawania matury, , to otrzymamy pełny obraz sytuacji. Nie porównujmy zatem, zaufajmy fachowcom, którzy znają ten język na tyle dobrze by układać testy i oceniać...
Napisałem, że CAE i matura są mniej więcej na tym samym poziomie.
To, że pani Kasia czyta z błędami to dodatkowe utrudnienie. Jeś znasz panią Jolę a języka nie w niczym Ci to nie pomoże.
Moje porównanie dotyczyło matury, ale w nowej wersji. A Ty chyba takowej nie zdawałaś.
Jeśli chcesz mogę jeszcze podyskutować o poziomie CAE i nowej matury.
Masz na to ochotę?
Nawet jeśli byś mnie przekonała, o wyższości CAE to i tak pozostałe argumenty utrzymują swoją moc.

Nie rozumiem dlaczego nie mogę porównywać tego, co chcę...
Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura. jak czytam te wywody to aż mi się włosy na głowie jeżą.... To że mówisz że CAE jest na poziomie matury świadczy tylko o tym, bez obrazy, że nie masz zielonego pojęcia o tym co mówisz. Wszystko mozna przyrównać do matury tylko nie CAE ani jemu podobne,już nie wspomnę o CPE. Matura to jest zabawa, średnio rozgarnięty uczeń zdaje ja bez problemu. I szczerze mówiąc, o tyle o ile pisemna matura wymaga jeszcze trochę wiedzy o tyle ustna to jest po prostu \"śmiech na sali\". Zapewniam cię że aby zdać CAE, nawet na C, albo nawet FCE trzeba umieć niewspółmiernie więcej niz żeby zdać maturę na 6, zwłaszcza ustną a tak się składa że większośc maturzystów właśnie zdaje język ustnie. Znam osoby które oblały dwukrotnie FCE dostając ocenę raz E i raz D po czym zdały mature na 5. to chyba mówi samo za siebie. Trochę więcej szacunku dla tych którzy ciężko preacowali, byc moze przez wiele lat żeby zdać CAE. TO NIE JEST EGZAMIN NA POZIOMIE MATURY. I nie ma żadnego porównania, jedyne słowo którego można tu użyć to PRZEPAŚĆ POZIOMÓW!!!
Dyskusja dotyczy NOWEJ MATURY, język w części pisemnej będzie obowiązkowy. Znam pewną osobę, która zdała FCE a nic błędnego nie widziała w konstrukcji must to do sth. Czy taka osoba dostałaby 6? Wątpię. Znam też taką, która zdawszy CAE w samej tylko częśi Use of English na przykładowej maturze popełniła 13 błedów (po roku od egzaminu i po kilkunastu testach maturalnych). Nowa matura, bynajmniej w swych założeniach, będzie testować o wiele szerszy zakres gramatyki niż CAE. Obecnie na CAE gramatyka nie jest jakoś specjalnie testowana. CAE jest z pewnością trudniejszy pod względem leksyki. Mogę nawet uznać, że CAE jest trudniejszy. Ale nie uważam, że istnieje wielka przepaść między tymi egzaminami. Na swoją obronę dodam, że pisałem iż są \" mniej więcej na takim samym poziomie\". Nawet takie stwierdzenie nie umniejsza wagi pozostałym argumentom, jakie wysunąłem.
Drogi Tomaszu! Sprawdź proszę w słowniku poprawnej polszczyzny albo w słowniku języka polskiego co oznacza słowo bynajmniej! Według mojej najlepszej wiedzy to słowo używane dla emfazy zaprzeczenia, więc wszyscy użytkownicy tego portalu mają okazję przekonać się, że nie znasz jego znaczenia. Proponuję najpierw poprawić swoją polszczyznę, a dopiero później zabrać się do udowadniania wyższości matury nad CAE, co można jedynie porównać do udowadniania wyższości kieratu nad zegarkiem szwajcarskim. Więcej rozwagi w wyrażanych sądach i przede wszystkim więcej obiektywizmu!
Dyskusja chyba zeszła na złe tory. Nie chodzi bowiem o porównywanie poziomu egzaminu maturalnego z poziomem egzaminów UCLES. Chodzi o to, że nowa matura ma zastępować egzamin na studia i to ma być jej istotą. Na tym ma polegać jej NOWOŚĆ. Pociąga to za sobą oczywiście inne skutki tj. zwiększenie trudności egzaminu. Ponadtom, oceniając pracę ucznia, którego dany nauczyciel nie zna, będzie on bardziej obiektywny niż przy ocenie swojego pupilka. Tu chyba nie ma dyskusji... Dla mnie osobiście (subiektywnie) ta rozmowa nie ma sensu. [Gdyby uczelnie (głównie na kier. filologicznych) uznawały egzaminy Cambridge, to nie musiałyby nawet robić egzaminów wstępnych, bo znalazłaby się pewnie odpowiednia ilość kand. na anglistykę z CAE, żeby zapełnić limit miejsc; koniec dygresji] Tak więc jeżeli teraz uczelnie nie zwalniają z egz. z jęz. obc na podst. certyfikatu - to jak mogą certyfikaty zwalniać z NOWEJ MATURY=EGZAMIN WSTĘPNY??

W tym miejscu trzaby było (bez czepiania się mojej gramatyki!!:D) przejść do sedna. Jeżeli certyfikaty mają zwalniać z nowej matury, to jej wprowadzenie nie ma sensu. Więc może lepiej zostać przy starym systemie, gdzie ten pierwszy ważny egzamin jest żenadą ucząca oszustwa, szczególnie w swojej wersji ustnej, gdzie uczen nie tylko zna zakres materiału (tak być powinno), ale jeszcze zna PYTANIA!! To jest normalne \"CHEATING\", w którym bierze udział cała polska edukacja!! ... I ŻENADA!
Mógłbym wytknąć Ci wszystkie błędy językowe. Mógłbym obnażyć Twoją niewiedzę. To jest jednak poniżej mojego poziomu.
hmm.. nie rozumiem chyba jednego.
skoro wiekszosc z Was twierdzi, egzaminy cambrigde sa na wyzszym poziomie niz matura, dlaczego uwazacie ja za stres? majac zdany zalozmy ten CAE macie pewnosc, ze zdacie rowniez te straszna mature :-) majac CPE na A i znajomosc jezyka na tak wysokim poziomie nie ma obaw o zdanie matury, ktora przeciez stanie sie wazniejsza od \'starej\', a 100% tak czy siak w kieszeni :-)
jesli natomiast uznamy poziomy np. CAE i nowej matury sa bardzo zblizone(lub wrecz takie same) moze niech A, B, C z CAE daja odpowiednio 5, 4, 3 z matury(lub procenty takie same, nie wiem dokladnie jak ma sprawa wygladac)? tak byloby sprawiedliwie :-)
pozdrawiam wesolo
Temat przeniesiony do archwium.

« 

Szkoły językowe