Nauka języka - plan

Temat przeniesiony do archwium.
Jestem uczniem 3 klasy gimnazjum. Mam dobre wyniki z angielskiego jednak chciałbym się podszkolić w domu. Oto mój plan, który realizuje już od 2 tygodni (PH od pół roku):

1. Uczenie się z Euro plus angielski z cambridge
2. Słuchanie angielskiego radia (BBC 7).
3. Słuchanie i analizowanie audycji z isel.edu
4. Czytanie książki penguin readers (dobrze że 6 poziom?)
5. Nauka słówek z książek itp. programem Profesor Henry.

Czy to dobry plan? Może jakieś poprawki? Zastanawiałem się nad metodą Szylara albo nauką całych zdań na pamieć z isel.edu. Co lepiej robić? Co sądzicie o nauce zdań na pamięć?
Sądziłam, że skoro uczysz się z programem Profesor Henry to już opanowałeś dobrze technikę nauki zdań na pamięć. Nie ma innego sposobu, który przyniósłby takie efekty nauki słówek jak poprawne (!) używanie tego programu. Trzeba tylko nauczyć się z niego korzystać. Ucząc się tym programem powinieneś powtórzyć słówko i zdanie przykładowe, tyle razy dopóki nie uda Ci się powiedzieć go idealnie. Głośno i wyraźnie. To napewno wbije Ci zdanie i poprawną wymowę do głowy. Oczywiście nie chodzi tylko o to żeby powtórzyć ale też fajnie wymyślić sobie kilka swoich zdań z tym słówkiem i po prostu ze sobą pogadać:) Nic nie przyniesie lepszych efektów. Do tego jest funkcja dodawania komentarzy, gdzie można sobie dopisać kolokacje, ciekawy zwrot albo idiom. A później jak się rozmawia ze sobą przy powtórkach, wszystko tak pięknie się uzupełnia i zamiast jednego prostego słówka, uczysz się jego funkcjonowania w zdaniu, ciekawych zwrotów i kolokacji:)
Program powinien jeszcze blokować myszkę, żeby nie można było klikać po sekundzie, gdy słówko wyskoczy:)
Tak właśnie robię! Dodaje sobie do słówek ze 2 zdania przykładowe i jak pierwszy raz uczę się tego słówka to uczę się też tych zdań, ale to nie jest tak całkiem na pamięć jak opisują w isel. W isel'edu.pl piszą że trzeba zdanie bardzo dobrze wkuć na pamięć.
Według mnie to kwestia indywidualna. Jeśli rozmawiasz sam ze sobą, jesteś w stanie układać historyjki, starając się używać nowego i bogatego słownictwa to już naprawdę duży krok. W ten sposób można zrobić wielkie postępy i nauczyć się myśleć, a wkuwanie słówek nie jest już raczej wkuwaniem. Jeśli będziesz uczył się z zaangażowaniem i nie na sucho, możesz wyrobić w sobie pasję. Spróbuj zainteresować się nauką. Szczerze powiem, że nauka na pamięć przynosi na pewno ogromne efekty. Raz na jakiś czas warto spróbować nauczyć się trudnego tekstu, z akcentem, tempem i melodią, jak jest to w oryginale. To dobry sposób, daje dużą satysfację, jak uda Ci się powiedzieć coś idealnie i w tym samym tempie. Nauczysz się wymowy, przyzwyczaisz swój aparat wymowy do języka. Muszę jednak przyznać, że nauka na pamięć dzień w dzień może być po prostu nudna i przez to zniechęcać. Nie musi więc być zasadą. Polecam więc mieszanie sposobów nauki.
Przykładowo dzisiaj ściągnęłam serial i oglądam na zmianę z polskimi i angielskimi napisami, porównując tłumaczenie i wyłapując fajne zwroty, które wprowadzam do profesorka. Ze strony dict.pl ściągam wymowę słów. Później staram się zrozumieć bez napisów ale szczerze powiedziawszy, tyle razy już cofałam serial do tyłu że już chyba znam go na pamięć.
A wczoraj spodobała mi się piosenka Eminema i bardzo chciałam zaśpiewać równo z nim. Oczywiście wymagało to dużo pracy zanim z tekstem nauczyłam się idealnie jak on :) No ale za to była to przyjemna praca. No i muszę przyznać że z milion razy przesłuchałam, więc piosenki już mam dość ale w głowie zawsze coś zostanie. Tym razem potocznego, z amerykańskiej ulicy.
Innym razem ściągnij sobie z internetu zadanie z matury na słuchanie. Rozwiąż po dwóch przesłuchaniach ale nie sprawdzaj. Przesłuchaj jeszcze raz i jeszcze raz i kolejny. Dopóki nie zrozumiesz tyle ile mógłbys zrozumieć, tzn do momentu kiedy będziesz wiedział że to czego nie rozumiesz, nie wyłapałes tylko dlatego że nie znasz słówka. Naucz się wszystkich słówek z transkrypcji i przesłuchaj jeszcze raz. Ogromnie pomaga:)
Następnego dnia wyłap kogoś na skype, z bazy na tej stronie. Przedtem wypisz wszystkie słówka, które znasz, ale ich nie używasz, np przeglądnij Profesorka i zastanów się które z tych słówek nie zostały w życiu przez Ciebie użyte. Napisz sobie na malutkiej karteczce, powiedzmy 10 takich słówek. Spróbuj rozmawiać z kimś przez skype i od czasu do czasu spójrz na karteczce i pamiętaj, że jak użyjesz jedno z tych słówek to następnym razem pójdzie Ci to łatwiej. W ten sposób przyzwyczaisz się do używania słówek, których nigdy nie używałeś a które już przecież dobrze znasz. Bierne słownictwo to zmora większości uczniów, ja sobie właśnie w ten sposób z tym radzę, mam nadzieję że Tobie też się uda.
Codziennie staraj się robić to na co masz ochotę z angielskim. Uwierz, że nauka, może być też przyjemnoscią.
Życzę wytrwałości i trzymam kciuki

« 

Pomoc językowa - Sprawdzenie

 »

Pomoc językowa - Sprawdzenie