Dzień dobry, chciałam się nauczyć porządnie języka, chce podejść do tego z głową. Byłabym bardzo wdzięczna za wszystkie rady i przemyślenia na ten temat. Niestety pomimo 15 lat edukacji, wielu zagranicznych wyjazdów, długo i krótkoterminowych, osłuchanych akcentów, mój język nie jest na zadowalającym poziomie.
Nie mam problemów ze zrozumieniem kogoś, ani ze zrozumieniem sensu cięższych słów i złożonych zdań. Normalnie potrafię słuchać filmów i czytać książki. Lecz największym problemem u mnie jest złożenie zdania od a do z przeze mnie, łączenie tych zdań, zastosowanie odpowiednich czasów i słów, które w kluczowych momentach zupełnie mi wyparowują z głowy. W wyniku czego używam cały czas najprostszych konstrukcji, podstawowych słówek i czasów. Pomimo że nie odczuwam większego stresu czy wstydu podczas rozmowy. Też przez ostatni rok nie używałam języka, spadł mi poziom i dużo pozapominałam.
Aktualnie rozmawiam z native speakerami na preply, lecz problem ciągle jest nierozwiązany - używam ciągle tych samych, bezpiecznych konstrukcji zdaniowych. Przy tym ciężko mi wyrazić siebie, nie potrafię przekazać dokładnie co mam na myśli, no jest to bardzo frustrujące.
Też z racji tego opisałam sobie plan nauki na miesiąc, bo ostatni miesiąc mogę serio przysiąść nad tym językiem, bo mam więcej czasu wolnego.
Wymyśliłam plan :
1. listening + shadowing - 2 odcinki BBC
2. Gramatyka - przeczytać i przypomnieć sobie dział dziennie z
English Grammar in Use Intermediate Raymonda Murphy
3. Słówka - nowe słówka w pełnych zwrotach na fiszkach Anki (z 15 nowych zwrotów może wystarczy?)
4. Mówienie - preply / głosowe ai - godzinka praktyki, polecenie "poprawiaj i proponuj lepsze konstrukcje zdaniowe", omówienie wcześniejszych podpunktów i rozmowa nad innym, odrębnymi tematem.
Chciałabym wskoczyć na poziom B2, aktualnie myślę ze mam B1. Nie wiem na ile jest to realne z tym planem, nie wiem też jak wkręcić więcej słówek, bo dużo ich pozapominałam, a pisanie wielu słówek w pełnych zdaniach jest mocno czasochłonne, stąd też liczba 15, nad którą się ciągle zastanawiam. Zastanawiam się też nad innymi technikami, jak wynieść z tego najwięcej. Albo jak też zapoznać się ze słownictwem z różnych kategorii. Proszę o wskazówki, jakimi metodami mogłabym się podszlifować. Co Wam pomogło wyjść z tego zastoju?
TL;DR:
Rozumiem angielski dobrze, ale mam problem z mówieniem (budowanie zdań, przypominanie słów). Używam języka dużo pasywnie, lecz mam wciąż problemy z aktywnym używaniem języka. Prosiłabym o rady jak zacząć świadomie się uczyć, aby przejść do płynnego i naturalnego używania języka.