konkurs wiedzy o USA i UK - reklamacje

Temat przeniesiony do archwium
Przejrzeliśmy Wasze reklamacje (dzięki za cierpliwość) i teraz kilka słów o tym, co zdecydowaliśmy się zaliczyć – i dlaczego, oraz czego mimo wszystko nie zaliczamy i też dlaczego. Odpowiedzi są w kolejności Waszych reklamacji.

Przede wszystkim dzięki za wszystkie maile – bardzo miło było od Was usłyszeć – nawet przy okazji reklamacji ;-), że dobrze się bawiliście i że sporo się dowiedzieliście szukając odpowiedzi do pytań. Fajnie, że nikt nie traktował tego konkursu jakoś śmiertelnie poważnie – raczej jako formę sprawdzenia własnej wiedzy, czy po prostu zabawy. My się też wielu rzeczy nauczyliśmy – i jeśli chodzi o samo formułowanie pytań konkursowych, i o wybór języka w jakim te pytania były zadawane, a także jakich metod używaliście do wynalezienia odpowiedzi. I nie chodzi mi tu nawet o ten epizod z przerzuceniem konkursu na inne forum...

Przeważająca większość Waszych uwag i komentarzy była poparta odnośnikiem (najczęściej linkiem, rzadziej stronami w jakiejś księdze) do materiału źródłowego na podstawie którego udzieliliście takiej a nie innej odpowiedzi.

I tu pojawił się jeden problem – Internet jest świetny, w Internecie jest wszystko – właśnie... ‘wszystko’. Najczęściej odwoływaliście się do Wikipedii. Wikipedia jest bazą informacji encyklopedycznych, ale tworzonych przez internautów. Nie można uznać informacji znalezionych w tym jednym źródle za informacje stuprocentowo pewne czy wiarygodne. ‘Entry’ do Wikipedii może dodać każdy, kto ma ochotę coś napisać. Na przykład dorzucić bio swojego kumpla ze szkoły o ksywce ‘Boss’...

Wszystkie nazwy, nazwiska czy określenia, które pojawiają się w Internecie zostały przez kogoś wpisane – na prywatnych stronach, na forach, w artykułach, które zostały potem zweryfikowane ortograficznie, językowo i faktograficznie albo i nie. Dlatego naszym pierwszym weryfikatorem poprawności Waszych odpowiedzi były jednak książki – dopiero potem zasiadaliśmy do wyszukiwarek.

Jeśli reklamacja dotyczyła nazwy, którą udawało się odnaleźć w źródłach drukowanych, to była to reklamacja rozpatrywana pozytywnie, to, co udawało się odnaleźć jedynie na jakichś lokalnych stronach w sieci nas nie przekonywało.

Q23 [GB]
Dotyczyło to na przykład tytułu książki Thomasa More’a – ‘Utopia’. W historii literatury ta książka funkcjonuje pod takim tytułem.

Q2 [GB] & Q19 [GB]
Uznaliśmy za to odpowiedzi Hyde Park i Tintagel do pytań z Wielkiej Brytanii. W pierwszym przypadku bardziej zależało (mnie przynajmniej ;-) ) na zrobieniu małego zamieszania wokół tych wszystkich ‘pewnych’ informacji znalezionych w sieci... Większość z Was pisała potem, że OK. rzeczywiście, jak się dokładniej poszukało to jednak Kensington Gardens a nie Hyde Park, ale żeby jednak uznać tę odpowiedź. Uznaliśmy. Ale proszę pamiętać, gdzie ten Peter Pan stoi >;) Tintagel uznaliśmy bez dłuższego zastanawiania się – przeoczyliśmy taki wariant odpowiedzi.

Q11 [US] & Q25 [US]
Nie uznawaliśmy odpowiedzi, które nie były POPRAWNĄ odpowiedzią na pytanie zadane po angielsku. Na pytanie WHAT WAS nie można udzielić odpowiedzi nazwiskiem... To samo dotyczyło pytania o rzekę i Waszyngton – tam nie mogło chodzić o stan.

Q9 [GB]
Nie uznawaliśmy odpowiedzi ‘bubonic plague’ przy pytaniu o The Black Death – Jak nazywano zarazę, która zdziesiątkowała populację w 1348, a nie jakiego rodzaju zaraza to była... Bubonic plague to dżuma dymieniczna. A tych dżum dymienicznych to trochę w historii było, a Czarna Śmierć była tylko jedna.

Q29 [GB]
Pytanie o Docklands Light Rail – na mapie metra londyńskiego jest CAŁY serwis DLR, i nie jest on częścią metra, nie chodziło nam o fragment trakcji National Rail, który z przyczyn oczywistych metrem nie jest. Na planie komunikacyjnym Warszawy trakcja PKP też jest zaznaczona a nikt jej chyba nie zaliczy do środków transportu miejskiego.

Q26 [GB]
Pytanie o POWSZECHNĄ/ ZWYCZAJOWĄ (common) nazwę policji londyńskiej. Nie można tu uznać odpowiedzi, w której pojawia się cała nazwa ‘urzędowa’ policji. Dopisaliśmy do odpowiedzi The Mets, w pierwszej wersji był tam tylko Scotland Yard. Mnie osobiście skrót The Mets się z policja kojarzy jak najbardziej – tyle, że nowojorską. Ale, zgoda, google wyrzuciły także takie określenie na policję londyńską – dopisaliśmy do klucza. Zostajemy jednak jedynie przy tej wersji skrótowej. Pełnej nazwy nie zaliczaliśmy.
[To tak jakby ktoś się zapytał o zwyczajową nazwę drzewka bożonarodzeniowego, a udzielona odpowiedź brzmiała: świerk. OK. Świerk jest najczęściej przynoszony do domu na święta, ale wtedy nazywa się choinką... i to ‘choinka’ to poprawna odpowiedź] ;-)

Q2 [GB] & Q19 [US]
Dwie odpowiedzi, które reklamowaliście jako poprawne – Sefton Park w Liverpoolu jako miejsce, gdzie stoi Piotruś Pan... yyy... pytanie było o LONDYŃSKI park, a nie gdzie w ogóle stoją pomniki Piotrusia... i pytanie o amerykańskie miasto wysunięte na południe – Naalehu jest na Hawajach, czyli nie może być 90 mil od Kuby. Nie uznaliśmy.

Q25 [GB]
Tweedledum i Tweedledee są i bohaterami rymowanek dla dzieci i pojawiają się w ‘Alicji’ ale nie są jajko-kształtni. Mają brzuszki, to fakt, ale to jeszcze trochę do jajka im brakuje... A Humpty Dumpty to po prostu jajo z nogami... Nie uznawaliśmy tej odpowiedzi.

Q16 [US]
‘Scarface’ w literaturze dotyczącej kultury to tylko i wyłącznie Al Capone. Dalsze reklamacje proszę kierować do autora Brewer’s Dictionaries – zresztą jednych z naszych podstawowych źródeł.

Q24 [US]
Uznaliśmy jeszcze Franklina Roosevelta do hasła ‘The Boss’ ale tylko dlatego, że się właśnie w wyżej wspomnianym słowniku pojawiła taka opcja – dla googlowców: wpiszcie sobie ‘The Boss’ w wyszukiwarkę i spójrzcie na pierwszy link... Ehh... a trzeba się było zapytać kogo nazywano ‘God’... :-)

Q18 [US]
Przy pytaniu o Mormonów i założone przez nich miasto uznaliśmy, że podacie największe miasto a nie wszystkie okoliczne wioski i miasteczka... Zaliczaliśmy więc jedynie Salt Lake City.
No tak to już jest, że na pytanie kto walczył pod Gettysburgiem trzeba odpowiedzieć, że Generał Lee, a nie, że John Brown, czy Bill Smith, czy Jack Newman... i wielu innych...

Q5 [US]
Zostajemy przy wersji McKinley. W języku angielskim te drobne różnice w pisowni: MacKinley, Mc Kinley itp. to często inne nazwiska. W atlasach góra ta jest podpisywana McKinley, wyszukiwarki indeksują tę pisownie jako najczęstszą, przy tym zostajemy.

Q24 [GB]
Greater London i The City to nie jest to samo.


Niektórzy z Was zarzucali nam brak precyzji w pytaniach – trochę ciężko uznać ten argument zwłaszcza przy pytaniach, na które było np. ponad 90% poprawnych odpowiedzi. Czterysta osób z okładem odpowiedziało na pytanie poprawnie – 6-7 osób niekoniecznie i od jednej z nich dostajemy np. reklamacje o nieprecyzyjnym pytaniu...


To chyba wszystko ode mnie tym razem w charakterze komentarza. Jak już pisałam my sami się sporo przy okazji tego konkursu nauczyliśmy – myślę już o kolejnym... ;-) Tym razem ustalimy trochę inne zasady:
- Ograniczenie czasowe (żeby ukrócić proceder przeklejania pytań na inne fora)
- Limit słów w odpowiedzi
- I wprowadzimy ‘kontrolowaną’ formę poszukiwania i udzielania odpowiedzi ;-) [nie zdradzam póki co, co to oznacza]

Dziękujemy za uczestnictwo.

Redakcja