<< huge problem 2 >>

Temat przeniesiony do archwium
znowu mam powazny problem z jednym cwiczonkiem ;( I hope ze znowu moge na Was liczyc:)

0. Armando Socarras Ramirez WHO flew from Cuba to Spain on June 4,
00. 1969.However, unlike the other 143 passengers on the nine- +
1. hour flight, WHICH the Cuban student travelled under rather than
2. inside the Iberia Airlines DC-8. When airport mechanics opened +
3. the compartment during the aeroplane's routine post-flight +
4. service in Madrid, one very cold stowaway dropped him onto the +
5. tarmac. By some miracle Socarras WHO was still alive. He was
6. rushed to hospital WHERE to be treated for exposure and shock.
7. Socarras, WAS dressed only in a shirt and trousers, had endured
8. a temperature of -40C, pressures a quarter of those at the sea +
9. level, and lack of oxygen that had rendered him unconscious +
10. for almost the entire yourney. Any one of these THAT should
11. have killed him. Baffeled scientists WHO could explain Socarras's
12. survival only as a remarkable example of human hibernation. +
13. When the body's temperature decreases, so does ITS own
14. demand for oxygen. Socarras's temperature had, WHAT it seems,
15. dropped by just the right amount. This did not freeze him, but +
16. it reduced his need for oxygen and WAS enabled him to live.

Wydaje mi sie ze cos jest nie tak z moimi odpowiedziami w 2,3,4 ale nie potrafie zrozumiec o co chodzi w tych kilku zdaniach wiec nie wiem co jest zle;/
4 HIM
14. OWN

wiesz, kto to "stowaway"?
_13_ OWN
pasazer na gape
i dlatego nie moze byc HIM, prawda?
chodzi o to ze pasazer na gape wyrzucil tego Socarrasa na asfalt ?
Jezu na prawde nie rozumiem tego zdania. Moglbys mi to na polski przetlumaczyc ?
a moze chodzi o to ze ten Socarras to jest tym stowawayem? zgupialam juz calkiem:)
wreszcie.
Dobry z Ciebie nauczyciel. Czekasz cierpliwie az Ci uczen zglupieje do reszty. A potem to radosne: "wreszcie". Pogratulowac.
no, jezeli w pierwszym zdaniu mowa o kims, kto lecial samolotem,a w nastepnym, ze lecial pod samolotem, a potem pojawia sie "pasazer nagape", to naprawde nietrudno sie domyslic, ze jest mowa o tej samej osobie.
A wiesz dlaczego bylo tak trudno dojsc? Mysle, ze zla interpretacja slowka: "dropp". I to utrudnialo zrozumienie. Co nie tlumaczy Twojej zlosliwej radosci.
widac, ze w tamtym zdaniu 'him' nie pasuje do niczego.
uczylem na tym pzoiomie i wiem, ze takie zle zrozumienie nie powinno sie zdarzyc.
To ja sie wycofuje. Widze, ze dzis jestesmy bardzo powazni ( czytaj drazliwi).
Pozdrawiam
ok dzieki:)
a jak juz wspomniales ze uczyles na tym poziomie to zainteresowalo mnie jak ocenisz 'ten poziom'?- no nie wliczajac dzis tej bezmyslnosci blondynki hehe
Temat przeniesiony do archwium

« 

Pomoc językowa

 »

Praca za granicą