247staff z torunia-czy ktos o nich słyszał ?

Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 51
poprzednia |
Witam.
Szykuje sie na wyjazd z polskim przedstawicielem firmy 247Staff.
Mają biuro w Toruniu.
Czy ktoś już z nimi wyjechał ?
Prosze o jakieś opinie , czy panowie sie wywiazują .
Pozdrawiam...
[email]
-
Witam.Mieszkam w Birmingham i musze Ci powiedziec,ze jest tu taka agencja.Dokladnie ta sama nazwa.A wiec moim zdaniem mozesz zaryzykowac.Pozdrawiam.
jesteś na miejscu mozesz zaciagnąć języka w agencji w Birmingham czy znaja tych ludzi z Torunia chce jechać ale czy to pewni ludzie.poprosze na mejla [email]
[wpis został usunięty]
prawie wszystkie polskie firmy oszukuja! ostatnio mialam spotkanko w sprawie pracy.nie chodzi co prawda o firme o ktorej wy mowicie ale slyszalam o wielu takich pzrypadkach ze oni duzo odciagaja tego co zarobisz! na str.w internecie podali ze praca na rok a na miejscu okazalo sie ze na 6 mies. w ogole tak sciemniali ze szok. jak na koniec zaproponowali smieszna sumke za to ciezka prace to wstalam i powiedzialam ze moga sami sobie jechac za murzyna robic,paranoja. to ja jade 200 km na spotkania a oni mnie w ...robia! moje kumpelki mialay podobna sytuacja z innymi firmami,w moim pzrypadku chodzilo o prace w DE.w ich na wyspach! chyba lepiej juz samemu co wykombinowac niz korzystac z firm ktore zagarniaja polowe tego na co ty zapieprzasz caly miesiac!
pozdrawiam!
A można wiedzieć w jakiej agencji byłaś na spotkaniu?
[wpis został usunięty]
Mozesz mi powiedzieć czy wg załatwia robote czy nie, czy legalnie czy nie?? Na co zwrócić uwage podczas rozmowy z nim i o co pytać Mozesz mi pomóc Jade od niego w piątek i chciałbym sie jakoś zabezppieczyć??
Robote owszem zalatwiaja , ale wg prawa powinni placic Over Time - nie placa , uwazaja nas za glupich polaczkow
Jeszcze dostana po dupie jak skarbowy i HomeOffice za nich sie zabierze :)
moja kolezanka wraz z narzeczonym wyjechali do pracy do domu opieki wlasnie z 247 satff i sa bardzo zadowoleni, wiec sadze ze mozna polecic ta firme.
247staff z Torunia to porzadna firma znajomi wyjechali, dobre stawki maja.
visa ty to chyba jesteś jakimś znajomym Szarszewskiego, bo tyle ludzi co ta agencja oszukała to byś na komputerze nie policzył (sam jestem jednym z nich) a jak mi ktoś pisze ze to porzadna firma to mnie aż w dołku sciska Jak przejade sie do torunia z Szarszewskiego nic nie zostanie a ten jego Citroenik to bedzie szukał przez PCK, Bezduszny oszust żerujący na ludzkiej niedoli. LUDZIE nie jedzcie z tą agencją bo sie przejedziecie a za kase która macie wydać temu ..... kupcie coś dziecku albo żonie (dziewczynie) lub poprostu sobie
jak ktoś chce wiedziec wiecej to oto mój meil [email] postaram sie odp w miare możliwosci
Masz racje co do agencji, ja w Anglii chwilowo pracowałem przez ta agencje - nie polecam.

Pozdrawiam
witam wszystkich,bylem w Toruniu w firmie 247staff mieszczacej sie przy
ul.Szosa Bydgoska 50,KRZYSZTOF SZARSZEWSKI [email]
Źródło: www.praca-oferowana.pl, zaplacilem 400 zl !! ,wiele razy dzwonilem do pana Krzysztofa-ale nikt nie odbiera telefonu,jestem :-))) zmuszony osobiscie odwiedzic pana Krzysztofa w Toruniu i odebrac swoje 400 zl!!!!!!!!!!!!!!!
DO WSZYSTKICH-NIE DAWAJCIE ZALICZKI NAWET W WYSOKOSCI ..1 ZL,
JA JUZ W CIAGU PARU DNI ODWIEDZE W/W FIRME ,NIE LUBIE JAK KTOS MNIE CHCE PRZEWALKOWAC NA PENIADZE....POZDRAWIAM
masz jakieś namiary na inną uczciwą firmę pomagającą w znalezieniu pracy w WB? Pozdr.
247 Staff---hehehe

agencja , smiechu warte, sciagaja naszych do pracy za 5pph, overtime'u nie placa ,czestozapominaja zaplacic ( tzn zamiast 200 dostaniesz 180 ) i tak co tydzien , przez pomylke ,oczywiscie

jestem tu na miejscu ,pracowalem przes Staffa, miesiac , a teraz pracuje z innej agencji i zobaczyle jaka jest roznica miedzy agencjami
szczerze i odserca - staff to dno ...

pochodzcie troszke po necie , ale po angielskich stronach , ( polecam agencje REED ), wlozcie troszke w to wysilku , a zobaczycie ze sie oplaca, i wcale nie trzeba dawac zarobis ( swoim kosztem ) takim burakom jak Staff

Pozdro
polski przedstawiciel staffa w Leicester podobno ( tak plotki glosza ) systematycznie dostaje wpier....... . od zadowolonych :) klijentow . Cos w tym musi byc .Pomyslcie ......
w leicester w staffie powiedzieli ze do konca kwietnia i tak pracy nie bedzie
zdecydowanie odradzam! Niemila obsluga,brak kompetencji w zwiazku z wywiazywaniem sie z zawartych umow odnosnie pracy oraz i platnosci,
jesli niechcecie zalowaz przyjazdu do lester to nie zawierajcie wspolpracy z takimi agencjami jak m.in:
247 Staff,Horizon,Staff line,Templine.To agencje ktore oszukuja i wykorzystuja max ludzi a miedzy innymi Polakow!!!!!!!
A po za tym w Leicester wogole nie ma pracy,ciezko jest zdobyc jaka kolwiek nawet za najnizsza stawke i min pol roku doswiadczenia.Wiec moi drodzy nietraccie czasu na Leicester bo jest mnostwo lepszych miejsc.
pozdrawiam
nie doradzam ci wyjechania z nimi poniewaz oszukuja moja siostra wyjechala z nimi nie wiedzac o tym zaplacila 900 zl i trafila do domu starcow z uposledzeniem umyslowym a obieywali jej pensjonat bogaty w dodatku jezeli chcesz wiedziec wiecej kup nowosci z dnia 6.05.2006r. pozdrawiam
z nimi wyjedziesz owszem-ale nic nie zarobisz tylko stracisz!!!!!!!!
Ponieważ nie każdy miał możliwość przeczytania tego artykułu w gazecie,ściągnąłem go ze strony "Nowości" i zamieszczam poniżej,wymazując tylko imie i nazwisko kobiety,która wyjechała przez to biuro.

"Angielski koszmar torunianki

Małgorzata Oberlan, Sobota, 6 Maja 2006

Xxxxx Xxxxxxxx przestrzega: Nie dajcie się na to nabrać! Ona uwierzyła, zapłaciła, pojechała i... wróciła z płaczem.

- Podobnie jak grupa innych, postanowiłam skorzystać z oferty Włodzimierza Angowskiego i Krzysztofa Szarszewskiego, obiecujących pracę w pensjonacie dla osób starszych w Gilford, w Anglii - opowiada Xxxxx Xxxxxxxx, torunianka w średnim wieku. - Panowie ci prowadzą Profilowaną Szkołę Języków Obcych. Warunkiem było skończenie w niej kursu, tylko 3-tygodniowego, a kosztującego 360 zł. Jakoś to przełknęłam, ale już żądania, bym za podróż zapłaciła 850 zł., choć wiem, że loty można wykupić znacznie taniej. Xxxx Xxxxxxxxx przeszła pozytywnie spotkanie z ludźmi, których przedstawiono kursantom jako angielskich pracodawców. Odebrała też telefon z Londynu, z firmy „247 Staff”, której logo widnieje na wszystkich materiałach szkoły. Potwierdziła przyjazd.

- Pan Szarszewski dzwonił do mnie jeszcze, oferując coraz niższe opłaty: 500, potem 300 zł, ale zdecydowałam się jechać taniej, samodzielnie - opowiada. - W Londynie w siedzibie Staffa powiedziano mi, że to Anglicy opłacali nam podróż...

Na miejscu okazało się, że praca, owszem jest, ale w Londynie. I nie w pensjonacie, a w domu opieki nad ludźmi upośledzonymi i z demencją starczą. - Drugiego dnia uderzył mnie podopieczny, czwartego dowiedziałam się, że już nie pracuję. Sprawę oddałam do angielskiego prawnika, w Toruniu złożyłam zeznania w Urzędzie Wojewódzkim - kończy pani Xxxx. O tej firmie już pisaliśmy. Dopiero po naszych publikacjach, 17 marca br., zarejestrowała ona w ogóle swoją pośredniczą działalność. - Angielscy pracodawcy przyjeżdżają do nas regularnie, ale my nie zajmujemy się pośrednictwem pracy - twierdzi tymczasem Szarszewski. - Bilety kupujemy ludziom sporadycznie, tylko na ich prośbę. Większość wyjeżdżających do pracy jest zadowolona. A pani Xxxxxxx to przykład tego, że z grupy 30 osób zawsze ktoś jest „niedorobiony”.

- W sprawie działalności tych panów postępowanie prowadzimy od marca - informuje Ryszard Wilmanowicz, kierownik Wydziału Polityki Społecznej, delegatury UW w Toruniu."


Mam nadzieję,że każdy potrafi wyciągnąć słuszne wnioski,zarówno z tego art.,jak i z całego posta.Martwi mnie tylko,że niestety nie wszyscy którzy szukają pracy za granicą mają dostęp do internetu i mogą to przeczytać.
widzę, że wpisy są z przed roku, czy to znaczy że z tą firmą nikt już nie jeżdzi? ;p mam wiele pytań, bo chciałam jechać przez jej pośrednictwo, teraz czekam na oferty pracy. Po tym co przeczytałam powyżej zwątpiłam... Z tego wszystkiego wynika jasno, że ta firma oszukuje, wyzyskuje i naciąga na jak największą kasę naiwnych klientów... naszczęście nie zapłaciłam jeszcze zaliczki, chociaż pan Szarszewski już się o nią "martwi".
Nie wiem co teraz robić: zawiozłam potrzebne papiery, zawarłam z nim słowną umowę,a teraz najchętniej bym mu serdecznie podziękowała. Trzeba przyznać, że jest to człowiek nieco znerwicowany (szybko irytuje się na każde pytanie klienta) o bardzo niskiej kulturze osobistej, i ma się wrażenie, że nie mówi wszystkiego.. A może jednak warto?? Może przez rok coś sie w tej firmie zmieniło? Może jest lepiej? Mówił o 1000 zł dla niego za dojazd. O dojeżdzie z Londynu na miejsce na własną rękę. O osobie która pomaga we wszystkim na miejscu, o tym, że te firmy załatwiaja mieszkanie dopiero 2 dni przed wyjazdem itd. Wszystko wydaje się nieco podejrzane... pomóżcie Plisss
z calego serca nie polecam ci tej pseudo agencji. omijaj nia z daleka. w 2005 roku wyjechalem z grupa 25 osob z torunia do pracy w leicester. ten czas to byla jedna wielka porazka. sebastian - syn szarszewskiego to cwaniaczek dziwie sie ze ktos mu jeszcze krzywdy nie zrobil. dopiero pozniej znalezlismy inna agencje i pracowlismy w PB logistic w Leicester - przy ciuchach. 247 STAFF ma opinie jednej z najgorszych w miescie. jednak zrobisz jak uwazasz. jak chcesz jechac za granice to moze do holandii - wlasnie sie niedawno otworzyli.
247STAFF TO NAJWIEKSZE BAGNO POD SLONCEM
NA SZCZESCIE WYJAZDY ZA GRANCZNE MAM ZA SOBA - MAM DOBRA ROBOTE W WARSZAWIE A WYJECHAC MOGE SOBIE ZA GRANICE NA WYCIECZKE.
POZDRO

LUKASZ
taaakk....247 staff, pracuje dla nich w Leicester juz dosc dlugo i mimo, ze osobiscie nie mam z nimi wiekszych klopotow, to NIE POLECAM! Pracuje tutaj dla nich niejaki Sebastianek, zdaje sie, ze syn ktoregos z wlascicieli agencji w Toruniu. Sebastianek Polakom nie pomaga, traktuje z gory, generalnie ma w d... Angielscy pracownicy agencji to szumowiny, oszukuja, jesli w terminie nie wypisze sie wniosku to nie wyplacaja za urlop (stracilam tak 100 funciakow), nadgodziny -niby przez zapomnienie, a jak ktos zacznie sie wyklocac to od razu leci z pracy na pysk. Generalnie oferuja najnizsza stawke (poza wyjatkami) i maja straszny burdel w papierach. Jesli chodzi o posrednictwo z Polski -zapomnij!!! Mozna rownie dobrze przyjechac samemu lub ze znajomymi, o pokoj na pierwsze tygodnie nie jest trudno a i praca zawsze jakas na poczatek sie znajdzie -wiem, bo ostatnio rejestrowalam 3 kolegow (tzw. "0" angielskiego) i prace znalezli! Fakt, stawka najnizsza (5,35/h), praca w chlodni przy owocach, ale na poczatek dobre i to, prawda? sa tu ok. 3 tyg. i juz zmienili sobie pokoje na lepsze, wygodniejsze, bo...stac ich! Takze polecam sprobowac na wlasna reke, agencji na miescie sa dziesiatki! Powodzenia!
tez jestem zdegustowany tym co przeczytalem powyzej. powiedzcie znacie ta sama agencje ale w newcastle na polnocy angli?jestem w kropce bo mam prace,kokosow nie mam ale zawsze to stala praca i w miare normalne zarobki,natomiast 247staff oferuja tutaj budowlancom 10funta a stolarzom budowlanym 12... wrecz niedowiary,a zeby bylo malo to pracuje sie dla nich tylko 3 miechy i mozesz przejsc na kontrakt z anglikami...:)
TAK WIEC KILKA SLOW PRAWDY NA TEMAT TEGO TAM Z 24/7 STAFF W TORUNIU. MIALEM PRZYJEMNOSC PRACOWAC Z CHLOPAKAMI Z TORUNIA I OKOLIC KTORZY PRZYJECHALI PRZEZ NIEGO DO NEWCASTLE UPON TYNE. Z ICH OPOWIESCI WNIOSKUJE ZE TO KAWAL DRANIA JEST SZARSZEWSKI BODAJZE SIE NAZYWA. PO PIERWSZE MOWI ZE NIE BIERZE KASY ZA ZALATWIENIE PRACY. OK ALE KASUJE 1500ZL ZA BILET NA AUTOBUS KIEDY BILET KOSZTUJE 400ZL. PO DRUGIE 75% LUDZI KTORZY TAM POJECHALO NIE TRAFILI DO TEJ PRACY DO KTOREJ OBIECAL IM ZALATWIC NP. ZNAJOMY SPAWACZ MIAL SPAWAC A TRAFIL DO OBRAIANA TAKI KLIJENT KTORY ZAJMUJE SIE DEMOLKAMI I TAM JEBEL PO 12 GODZIN ZA NAJNIZSZA STAWKE TZN 5.35 BRUTTO. WSZYSTKIM OBIECUJE DUZE PIENIADZE A KIEDY JUZ TU JESTES OKAZUJE SIE ZE TOSCIEMA.PO DOJECHANIE DO NEWCASTLE ODBIERA CIE TUTAJ ANGOL- NICK CLARK LUB JOHN DUNN I ZAWOZI WAS DO JAKIEGOS OBSKURNEGO HOTELU ZA KTORY PLACISZ CO TYDZIEN OK 60FUNTOW. IDZIESZ DO ROBOTY ONI ZALATWIAJA CI KONTO W BANKU( BO MAJA ZA TO CHAJS Z BANKU) I TO WSZYSTKO Z SARSZEWSKIM JUZ NIE MASZ KONTAKTU BO ON ZA CIEBIE WZIA CHAJS I MA CIE W DUPIE. A CI ANGOLE JAK SIE SPRAWDZISZ W PRACY PRZEZ PIERWSZY TYDZIEN TO ZOSTAJESZ A JAK NIE TO PO TYG CI DZIEKUJA I ZOSTAJESZ SAM A Z HOTELU CIE GRZECZNIE WYPRASZAJA. POWAZNIE TO WSZYSTKO PRAWDA JA JUZ WROCILEM STAMTAD PRACOWALEM DLA WASHINGTON METALWORS PONAD ROK WLASNIE PRZEZ TYCH ANGOLI ALE SZARSZEWSKIEGO NA OCZY NIE WIDZIALEM. TO WSZYSTKO TO Z OPOWIESCI OK 30 OSOB KTORE POZNALEM KTORE "DZIEKI" TEMU PANU PRZYJECHALY DO ANGIELSKIEGO DOBROBYTU. SPRAWDZCIE INNE OPINIE NA JEGO TEMET NE INNYCH FORAH. DZIEKI POZDRAWIAM
masz racje,ta visa to znajoma szarszewskiego,Pierwsze co zrobili to zaproponowali mi kurs angielskiego(skorzystalem)po czym przez kilka tygodni zwodzil mnie jak dziecko(szarszewski)mam nadzieje ze juz siedzi!!!w koncu wyjechalem sam,w ciemno....jestem tu juz prawie 4lata i nie mam powodu do narzekania,ALE LUDZIE...NIGDY Z TA AGENCJA...JEDNO WIELKIE WYLUDZENIE!!!A ci co pisza pozytywnie to napewno znajomi Mr.szarszewskiego.Pozdrawiam!
zgadzam sie w 100 % z poprzednikiem i pozdrawiam. 247staff to jest jeden wielki syf. nick i johnatan to sa starzy kanciarze zreszta natalia niejest lepsza, powie ci zawsze to co chcesz uslyszec. dlatego ostrzegam wszystkich ktorzy chca przyjechac i pracowac przez ta agencje niewierzcie w ani jedno ich slowo. beda obiecywac super prace, dobre pieniadze a w rzeczywistosci traficie np. G. O'Brien firma zajmujaca sie recyklingiem oraz rozwalaniem budynkow fabryk. Wlasciciel tej firmy to bardzo nieprzyjemny gosciu, polakow traktuje jak smieci, wyzywa od polskich mongolow. Jednym slowem oboz pracy przy smieciach. Zakwaterowanie w hotelu robotniczym wspomnianego wczesniej Gordona O'Briana. Na mieszkanie w pijednyke w pokoju raczej niemozna liczyc. Za pokoj ktory dzielisz z 1,2 a nawet z 3 osobami placisz 50-60 funtow. W pokoju strach cokolwiek zostawic bo ludzie pana G. O'Braina raz na jakis czas sprawdzaja pokoje czy nikt czasami nieukradl mu kawalek miedzi. Niewierzcie w to ze zarobicie 400 funtow na REKE jak opowiada wspomniena wczesniej Natalia chyba ze zrobicie 80 h tygodniowo. Dlatego jezeli dostaniecie oferte pracy w przebieraniu smieci albo rozbieraniu budynkow powaznie sie zastanowcie... bo bedziecie sobie potem pluc w brode
Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 51
poprzednia |

« 

Studia językowe