Anglia czy Irlandia ?

Temat przeniesiony do archwium
Witam wszystkich :)

Razem z kolegą z klasy odrazu po napisaniu matury (ok.10 Maja) mamy zamiar całe wolne wakacje (prawie 5 miesięcy) wylecieć z Gdańska i popracować w Angli lub Irlandi. Znamy angielski bardzo dobrze (FCE) ,więc z komunikacją nie bedzie problemu. Będziemy wynajmować coś na spólke. Chcemy unikać polaków z oczywistych względów ,gdzie jest ich najwięcej ? Londyn napewno ,coś jeszcze ? Myślieliśmy ,żeby wybrać się do takich miast takich jak Liverpool ,Manchester czy Leeds.

Może ktoś z 3miasta lub okolic (maturzyści 2006) jest chętny na wyjazd między Majem a Październikiem do UK ? Im więcej osób ,tym lepiej ,dobrze by było wynająć dom ,warunkiem jest oczywiście znajomosć angielskiego oraz ok 500 funtów na start. Kwota ta będzie mniejsza im więcej osób będzie z nami leciało:)

Tak więc ponawiam moje pytanie ,Anglia czy Irlandia ?
Dobrze znasz angielski, powiadasz? FCE, tak? W takim razie przyjedz, przekonasz sie, jak to bedzie z "komunikacja". Nie pisze zlosliwie, jestem w UK juz jakis czas i zapewniam, ze wyobrazenia o owej "komunikacji", "znajomosci jezyka w stopniu srednio zaawansowanym", weryfikuje dopiero zycie. Ale powodzenia zycze.
Jeżeli mam oceniać skale znajomości to FCE ,a tak naprawdę myśle ,że potrafie więcej ,zwłaszcza jeżeli chodzi o komunikacje ,a to całkiem inna kwestia. Mam przed sobą dopiero praktyke języka ,min. dlatego chcę wyjechać ,dlatego znajomośc mogę ocenić tylko w takiej skali, lepiej coś umieć niż wcale nie umieć (jak większość polaczków co wyjechała).
Jak najbardziej popieram, nauka jezyka w domu, chocby poprzez ogladanie tv, absolutnie nie ma porownania do tego, co zastaniesz w UK. Mnogosc slangow, gwar, w zaleznosci od rejonu, w jakim bedziesz przebywal, stawia naprawde ogromnie duze wyzwanie. Zreszta, przekonasz sie, gdy przyjedziesz, a warto, jesli chce sie podszkolic jezyk w istotnym stopniu.
Hej!:)
Ja również jestem zainteresowana wyjazdem do Anglii lub Irlandii w okresie maj-paŸdziernik. Jestem w klasie maturalnej, ost egzamin mam 8 maja wiec od 9 jestem wolna;). Chcielibysmy pojechac razem z moim chlopakiem(20). Od niedawna szukamy jakis ofert (sposrod bardziej i mniej podejrzanych) i narazie nic.. wolelibysmy znalezc cos przed wyjazdem i jechac juz pod konkretny adres z zakwaterowaniem niz szukac na miejscu. Niby chodze na kurs pre fce ale swoj ang i tak oceniam na poziomie intermediate;P (ale lepsze to niz nic:) moj chlopak zna raczej w stopniu komunikatywnym.. Jestem z Łodzi i mamy tu swoje lotnisko i przelot do Londynu.. w miare tanio wiec moglibysmy z tego skorzystac..

Jesli jestescie zainteresowani prosze odpiszcie :) [email]
Piszesz, że jesteś na poziomie FCE - to może nie wystarczyć żeby zdobyć dobrą pracę. Tu zaznaczam, że pisząc "dobrą" nie mam na myśli dobrze płatną, ale taką w której będziesz miał dużo do czynienia z angielskim.

Zarówno Anglia jak i Irlandia są już przepełnione ludźmi z Polski, w tym wieloma studentami i absolwentami studiów neofilologicznych, którym z oczywistych względów znacznie łatwiej znaleźć pracę. Na Twoim miejscu nie wypowiadałabym się o Polakach w UK i Irlandii z taką pogardą ("polaczkowie" itp.) - wielu z nich dużo sobą reprezentuje. Poza tym, pomyśl jak o Tobie mogą mówić na miejscu....

Ale ok, mniejsza z tym. Kilka rad: jeśli jedziesz żeby podszkolić język - odradzam Irlandię. Piękny kraj, wspaniali ludzie, ale akcent zabójczy. Jeśli nie masz jeszcze swojego, "urobionego" akcentu może się tak zdażyć, że nabierzasz akcentu irlandzkiego, który owszem, jest uroczy, ale za który,zdarza się, że na studiach i w pracy będą Cię gnoić (Irlandzki różni się baaaardzo od RP:)

Jeśli chodzi o mieszkanie - warto poszukać czegoś jeszcze przed wyjazdem, inaczej zbankrutujesz na hostelach. Jeśli zdecydujesz się na Irlandię, proponuję stronę daft.ie, jeśli na UK, poszukaj czegoś podobnego w goglach.
I jeszcze jedno: nie odrzucałabym tak od razu Londynu - owszem Polaków dużo (choć w pozostałych miastach przez Ciebie wymienionych nie jest ich wcale mniej) ale i miejsc pracy znacznie więcej.

Powodzenia
Merrow możesz mi podać swoje namiary ,z chęcią zamienie z tobą pare zdań ,bo widze ,że masz na ten temat konkretną wiedze.

Nie generalizuje ,ale z tego co mi wiadomo ,to jest tam bardzo dużo naszych rodaków po zawodówce ,bez języka ,z raczej ubogich regionów naszego kraju ,więc mam podstawy sądzić ,że jest tak a nie inaczej. Owszem ,napewno pojechało tam dużo świeżo upieczonych studentów ,co mają pewnie język w paluszku ,za to im chwała ,że nie przynoszą nam wstydu ,w przeciwieństwie do tej pierwszej grupy. Oczywiście bez obrazy.

Prawdę mówiąc nie jade tam na wakacje ,żeby sie obijać ,chcę naprawdę odłożyć sporo ,a przy okazji właśnie podszkolić język ,tak aby mieć w nim już obeznanie poprzez kontakt z nikim innym jak anglikami.

Czyli Irlandia raczej odpada ... odnośnie Londynu ,to mega metropolia ,i myśle ,że zbyt duże wyzwanie jak dla 18-latka. Bez przesady ,to wkońcu mekka Europy ,ściagają tam ludzie z całego świata ,podziwiam swojaków ,którzy tam mieszkają i pracują ,zwłaszcza w centrum. Może kiedyś tak ,ale puki co raczej marne szanse. Plusem jest ,że jest blisko do Luton ,Gatwick czy Stansted.

Pozdrawiam
[email]
Bardzo prosze o pomoc!!
Potrzebuje informacji na temat mozliwosci zalegalizowania pracy w Ameryce.Czy istnieje mozliwosc zalegalizowania legalnej pracy(lub legalnego pobytu) na podstawie o umowe kontraktu?Czy ktos wie lub sie orientuje jakie sa mozliwosci na zalegalizowanie pracy w Ameryce dla osob mieszkajacych tam? Z gory mocniutko dziekuje!!!
Moj e-mail : [email]
Pozdrawiam
polecam stronę ambasady amerykańskiej, zakładka wizy, wybierz dział wizy pracownicze (imigracyjne lub nie-imigracyjne). Tak się wszystkiego dowiesz. Dużą rolę w zalegalizowaniu Twojej pracy będzie musiał odegrać Twój pracodawca.

Pozdrawiam,

M
piotrek twoj temat brzmi : anglia czy irlandia wiec kurwa trzymaj sie tematu i nie pisz jakis pierdolonych farmazonow na temat kolesi po zawodowce itp.dla mnie jestes zwyklym niewyrosnietym dzieciakiem ktory nie wie nic na temat anglii i zycia tutejszych ludzi. Dla mnie jestes zwyklym burakiem, ktory ma bogatych rodzicow i mleko pod nosem . Obys ty, z owa 'bardzo dobra' znajomoscia jezyka angielskiego, nie przyniosl wstydu naszym rodakom w UK
Stary musisz nabrać troche szacunku do ludzi bo inaczej z taką postawą zginiesz. Dlaczego ludzie po zawodówce mają niby być gorsi od tych po studiach!!!! Znam wiele ludzi po zawodówkach którzy znają lepiej język niż ci po studiach ( pamiętaj nie ocenia się ludzi po ich tytule naukowym tylko po tym kim są) A jeśli chodzi o prace to bywa bardzo różnie , początkiem stycznia wróciłam z 5 miesięcznego pobytu w Irlandii i powiem szczerze mój angielski jest słaby a jakoś znalazłam prace i dawałam sobie rade, natomiast moja siostra która przyjechała do mnie zna angielski ale miała problemy z pracą. Wszystko też zależy czego się szuka i jak wysoko mierzy.
Musisz pamiętać jedno że w okresie maj-czerwiec wyjedzie bardzo dużo osób takich jak ty. A jeśli chodzi o Manchesterto mam tam znajomą która opowiadała że jest też dużo polaków (pewnie nie mniej niż w Irlandii czy Londynie) i z pracą też bywa różnie. Pamiętaj nie zawsze znajomość języka świadczy o 100% powodzeniu, czasami też szczęście. Pozdrawiam






































































musisz pamiętać jedno że w okresie wakacji
Piotruś dziecko ,
ja skończyłem technikum , pracuje z inżynierami i to co oni sobą reprezentują jest przykre.Wiedze ogólną (książkową) to oni mają ,ale wiedza o życiu- brak
np. jeden jak zobaczył piłe do cięcia drewna powiedział -do czego jest to koło zębzte.Innych (sztuk 3)szefo wysłał na targi do poznania aby zawieżli foldery
ludzią z firmy którzy już tam byli i zgubili je w pociągu.
Tak więc nie oceniaj ludzi na podstawie świadectwa, bo prawdziwe świadectwo wystawia życie.
Jak bedziesz w UK to nie proś polaczków o pomoc tylko radz sobie sam,
a po miesiacu 500f się skonczy i bedziesz musiał wrocic do mamusi.

pozdro
w tym roku pisze mature i chce wyjechac z koleżanka do anglii lub szkocji czy iralandi do pracy...mature zdaje na pozimie rozszerzonym..ale moja znajomosc nie jest wspaniała...chodz jestem bardzo komunikatywana barałam 2 razy udziła w wymiana miedzynarodowych gdzie uczesczałam do szkoły i porozumiewałam sie tylko po angielsku zas moja koleznka jest w moim wieku lecz maturke pisze w przyszłym roku(technikum)jej znajomosc angielskiego jest dobra.nie znam kompletnie sie gdzie co i jak w angli jka znalezc prace czy cos takiego ...traktuje to jako przygode a nie wielkie zbijanie kokosów...czas ktory chce spedzic poza domem jest okolo 2 miesicy mysle przeciez trzeba troszke odpocząc po tak dosc ciezkim roku...nie mam zielonego pojecia iel trzeba zabarc ze soba pieniedzy ale 500 funtów jest to dla mnie nie wiem czy do osiagniecia kwota gdyz wyjazd mój ma byc samodzielny a nie zpomoca rodziców ..czy tyle naprawde trzeba wziąć?? jak tak to jzu zaczynam zbierac;/ a i co do teminu ja nie wiem chłopaki jak wy ale ja w maju nie jade;/ matura ustana hallo jescze została ....mnie czeka ostani egzamin 18 maja... a wyniki.... nienie na to musze zaczekac ..moja wymarzona uczelnia ....składanie papierów....jezeli chodzi o terim to my w takim razie odpadamy :) jak cos to mozna sie odezwac na [gg]
Temat przeniesiony do archwium

« 

Pomoc językowa

 »

Pomoc językowa