Pierwsze kroki w podjeciu pracy w Anglii!

Temat przeniesiony do archwium
Czesc,chcialbym na wakacje wyjechac do Anglii pracowac.
Nie wiem wogle od czego zaczac:-?
-czy jechyac w ciemno?/a jak nie to jak zalatwic prace naprzyklad sezonowa(zbieranie owocow itp.)
-ile trzeba posiadac srodkow finansowych na poczatek?
-istnieje mozliwos wyjazdyu samochodem(ale czy bedzie sie oplacac)?
-niewiem wogle jak to zorganizowac:-////
-podpowiedzcie cos:)
z gory dziex
POZDRO
Nie wiem czy jest sens jechać w ciemno i to jeszcze na wakacje, gdy w Anglii jest ogromny "boom" osob chcacych dorobic w tym czasie. Ciezko cos znalezc w tym okresie.
Hmmmm... a wiec co radzisz?
tez odradzam Ci jechać w ciemno. Zajrzyj na tę stronkę, może akurat się przyda
http://www.imperial.org.pl/ofertypracy-sezonowa.php
Ale jeśli nie chcesz jechać przez pośrednika to zawsze przecież możesz powysyłać swoje CV do firm. Kwestia tylko jakiej pracy szukasz i na jakim poziomie masz angielski?
jezeli wybierasz sie do Dublina i interesuje Cie praca w barach lub restauracjach wyslij swoje zgloszenie do jednego z ponizszych miejsc :
www.cafebardeli.ie
www.odessa.ie
www.edenrestaurant.ie
www.rira.ie
www.globe.ie
www.graftonhouse.ie
www.odessaclub.ie
www.bellinterhou se.ie
www.mackerel.ie
www.bewleyscafe.com
www.bewleyscafetheatre.com
www.bewleysbreakfast.com
www.gubu.ie
www.tapas.ie
www.savoycork.com
www.leftbank.ie
www.marketbar.ie
ŻYCZĘ POWODZENIA!
Jeśli interesuje Cię praca fizyczna typu zbieranie owoców itp to odwiedź tę stronkę
http://www.concordia.org.pl/index.php?show=prac
Pare lat temu byłam z Concordii na farmie niedaleko Worcester i mimo że nie było czasami lekko to miło to wspominam.Co najważniejsze można nawet sporo zarobić
Tu masz jeszcze dużo adresów
http://www.pollub.pl/index.html?kat=1078&page=1&rid=3716#id3716
3M się ;)
hej Olenka
nie wiem kiedy pracowalas na tej farmie ale jezeli bylo to S A Produce kolo Hereford Worcester to serdecznie odradzam !! od 2 lat farma ta jest uwazana za jeden z ciezszych obozow pracy. nie placa i masa innych przykryvh rzeczy...
wiem bo moja kolezanka pracowala tam przez jakis czas.
pozdrawiam
Cześć MaggieT,
nie to nie była ta farma. Ja byłam w sumie 2km od Worcester na Stud Farm. Słyszałam jak jest na innych farmach od znajmych i nie tylko. Istne obozy pracy. U mnie było ok30osób na farmie także naprawdę było ok, bardzo miło wspominam. Ale po4 miesiącach miałam chwilowy transwer na inną, większą farmę. I doskonale wiem o jakich obozach mówisz.2 tyg tam wytrzymałam. Ale mam nadzieję,że mało osób trafi na taką farmę.
Witam All
jesli chodzi o moj angielski to niestety nie jest to zbyt wysoki poziom:-/
znam podstawowe slowa i zwroty ale jeszcze do wakacji jest czas zeby sie poduczyc:) (dlatego chcialbym prace niewymagajaca tak bardzo jezyka)
jesli chodzi o rodzaj pracy to moglbym podjac taka prace,ktora niewymaga kwalfikacji zawodowych(zbieranie owocow,praca przy pakowaniu itp.)
tez bym bardzo niecchial jechac w ciemno(bo to duze ryzyko)
natomiast wybieram sie z kolega(on ma samochod takze istnieje mozliwosc podruzy i do dojechanie do celu autem(o ile bedzie to niekosztowalo za duzo)
bardzo bym prosil o polecenie dobrych,sprawdzonych farm(jakis adress,kontakt-co kolwiek)
Jest to moj pierwszy wyjaz dlatego niejestem wymagajacy co do wynagrodzenia,glownie chodzi o doswiadczenie i douczenie sie jezyka ale oczywiscie niechcial bym trafic do zadnego "obozu pracy"
-pozdro-
hej Oleńka83
niestety cala masa ludzi trafia na takie farmy... moja przyjaciolka dostala tam prace jako manager, brzmi fajnie ale jak zobaczyla co sie tam dzieja zwjala po 3 tygodniach, nie byla w stanie zmuszac ludzi do takiej pracy, co ja pisze tyrania.
inna znajoma dostala prace w szkocji, co najlepsze znalazla te prace przez swoja uczelnie... po pierwsze przez trzy miesiace ciezkiej charowki nie byla w stanie odlozyc na bilet aby sie z tamtad wydostac!!
odebralism ja ale nie masz pojecia jakie to bylo przezycie. nie wolno nikomu bylo ich odwiedzac jak po nia przyjechalismy to nam powiedziala iz jej visor oswiadczyl ze zlamala przepisy i nie dostanie 3 tygodniowej wyplaty!!!
a wczesniej jak cos dostawala to z tygodniowki zawsze brakowalo L20-30.
dla mnie jest to nie wyobrazalne, zlozylismy doniesienie na policje ale sprawa ciagle w toku....
pisze to nie po to aby kogos zniechecac albo straszyc tylko po to aby ludzie nie jechali w ciemno!!!
pytajcie szukajcie ludzio ktorzy juz wczesniej pracowali w miejscu do ktorego sie wybieracie!!!
to jednak jest daleko od domku i jak sie nie ma znajomych lub pieniedzy albo jednego i drugiego to czasem ciezko sie wyplatac z tarapatow....
pozdrawiam
Hello MaggieT:)
W pełni się z Tobą zgadzam, że obecne farmy to prawie istne obozowiska mające na celu wykorzystanie ma maxa, czasami nie przebierając w środkach. Twoi znajomi są chociażby dobrym przykładem. Powiem Ci szczerze,że pomimo faktu, iż naprawdę długo byłam na farmie i w moim przypadku wszystko było ok, nie pojechałabym ponownie na żadną farmę.Nawet na tę co byłam. Co do tych sprawdzonych farm to można polemizować. Nie jest powiedziane, że warunki (socjalne, płacowe czy inne)na farmie, którą ktoś polecił teraz będą wyglądały tak samo lub choćby podobnie w następnym roku...
hej Oleńka83
masz racje ze warunki moga byc zupelnie inne, ale co mozna napisac... jak napiszesz nie jedz to bedzie krzyk ooooooooo sama siedzi na wyspie a innym odradza jak napiszesz jedz to potem sama widzisz dlugie listy oszukanych.
tak wiec mysle ze jak juz jechac to chociaz sprawdzic..
a wracajac do zmieniajacych sie warunkow to strzelilas w dziesiatke opowiem Ci chistorie farmy ktora mam doslownie 3 mile od mijego domu (mieszkam w Midlands) wiec jeszcze 3-4 lata temu byla to swietna farma pod wzgledem warunkow pracy tzn. ludzie mieszkali w karawanach po 3-4 osoby, dobre pieniadze w eekendy 150%
placy, do dyspozycji samochod od farmera jednym slowem normalne ludzkie warunki pracy.....ale ta bajka nie mogla trwac wiecznie.... i tak oto jakies 3 lata temu do zbierania truskawek przyjechala pewna bardzo ambitna polka (celowo napisane z malej litery, ze wzgledy na brak szacunku) i tak bardzo ciezko pracowala ze juz po sezonie farmer wniosl wniosek rozwodowy i zamieszkal zarem z owa panna... i tak oto juz od nastepnego roku w karawanach bylo juz 6-10 osob, za jedno pranie we wspolnym automacie L3 zadnych nadgodzin....
sama rozumiesz.
tak oto Twoja teza ze wszystko moze sie zmoienic jak najbardziej trafna!
pozdrawiam serdecznie :)
hej Oleńka83
masz racje ze warunki moga byc zupelnie inne, ale co mozna napisac... jak napiszesz nie jedz to bedzie krzyk ooooooooo sama siedzi na wyspie a innym odradza jak napiszesz jedz to potem sama widzisz dlugie listy oszukanych.
tak wiec mysle ze jak juz jechac to chociaz sprawdzic..
a wracajac do zmieniajacych sie warunkow to strzelilas w dziesiatke opowiem Ci chistorie farmy ktora mam doslownie 3 mile od mijego domu (mieszkam w Midlands) wiec jeszcze 3-4 lata temu byla to swietna farma pod wzgledem warunkow pracy tzn. ludzie mieszkali w karawanach po 3-4 osoby, dobre pieniadze w eekendy 150%
placy, do dyspozycji samochod od farmera jednym slowem normalne ludzkie warunki pracy.....ale ta bajka nie mogla trwac wiecznie.... i tak oto jakies 3 lata temu do zbierania truskawek przyjechala pewna bardzo ambitna polka (celowo napisane z malej litery, ze wzgledy na brak szacunku) i tak bardzo ciezko pracowala ze juz po sezonie farmer wniosl wniosek rozwodowy i zamieszkal zarem z owa panna... i tak oto juz od nastepnego roku w karawanach bylo juz 6-10 osob, za jedno pranie we wspolnym automacie L3 zadnych nadgodzin....
sama rozumiesz.
tak oto Twoja teza ze wszystko moze sie zmoienic jak najbardziej trafna!
pozdrawiam serdecznie :)
przepraszam za ta "historie" przez ch, ale wstyd....
Hej MaggieT:-)
pomyłki zdarzają się nawet najlepszym...
Pozdrawiam, trzymaj sie ciepło :-) :-)
Temat przeniesiony do archwium