Super szybka nauka Metodą Emila Krebsa

Temat przeniesiony do archwium
121-128 z 128
| następna
Ludzie i tak wierza w gruszki na wierzbie...i dalej beda wierzyc, bo jak wiemy...ciemny narod wszystko kupi....zeby tylko bylo ladnie opakowane.
Krebs jest ok jedynie co mnie zadziwia to ich podejście reklamowe,które mówi użytkownikowi że może
nauczyć się języka w dwa tygodnie.Realnie napewno można się coś nauczyć,ale napewno nie biegle mówić
po tym czasie.Ja ogólnie korzystam z kilku e-learningów i wykupiłam sobie dostęp,jest to dobra kompilacja
bo kazdy program daje coś innego,np jeden jest lepszy w filmach,drugi w grach na słówka.Aktualnie ucze
się już ponad miesiac na nowym e-learningu w sieci z dobrymi rezultatami,dobre dodatkowe wspomagajace narzedzi.Polecam wszystkim opornym:)
edytowany przez Redakcja: 08 mar 2016
Ja tez nie wierzę, ze można się w tak krótkim czasie nauczyć języka obcego. To jest po prostu niemożliwe. Jest wiele metod nauki języka, jedne pewnie lepsze inne gorsze, ale najważniejsze jest to, aby dana metoda pasowała do Ciebie, do stylu życia jaki prowadzisz. Ja np. bardzo dużo jeżdżę samochodem i dla mnie najlepszym rozwiązaniem był audiobook eskk. Ktoś inny może całymi dniami siedzi przy komputerze i wtedy dla niego najlepszy będzie kurs online. Inni natomiast wolą uczyć się z książek. Ile osób tyle możliwości :>. Warto spróbować każdej bo najważniejszy jest efekt:)
Sprzedają nadzieję i wiarę. Ogólnie marketingowo dobrze zrobione. Efekt raczej kiepski, jeśli weźmie się pod uwagę długość tych kursów. Jeżeli ktoś rzeczywiście ma bardzo duże problemy to pozostają mu metody wizualizacyjne. Wolne, nudne, długie, nieefektywne, ale skuteczne.

Jeżeli już ktoś szuka kursów z tej metodyki to są na allegro po 25-30 zł. Podobne, różnią się doborem zasobu słów.
edytowany przez Nevercalled: 09 mar 2016
Nevercalled a przeszedłeś ten kurs, że mówisz efekt kiepski?
Ja kurs metodą Emila Krebsa mam w domu i jestem zadowolony. Zależy czego kto po czym oczekuje.

Jakoś sobie szczerze nie wyobrażam, żeby metoda wizualizacyjna była lepsza. Nauka to przede wszystkim powtarzanie, więc to że zwizualizuje siebie mówiącego jak Anglika niewiele pomoże.
Mam wątpliwości co do uczciwości tej firmy. Zapłąciłam za kurs w połowie kwietnia 2016 r
Minął miesiąc a tu ani znaku życia ani zakupionej metody. Na e-maile nie odpowiadają Dodzwonic też się nie mozna na podane telefony.
Ostrzegam....
Cześć wszystkim,

"przerobiłem" kurs angielskiego metodą (zwał jak zwał) Krebsa.

Marketing;

Sam kurs składa się z 40 lekcji po około 35 -45 minut. Co daje około 1600 minut słuchania. Czyli około 27 godzin. Żeby zmieścić się w tych reklamowanych 10 dniach trzeba by robić 4xczterdziesto minutowe lekcje dziennie, niecałe 3 godzinny dziennie. - teoretycznie do zrobienia.

Kurs;

Każda lekcja zaczyna się od krótkiego dialogu x2 razy, potem jest kilka nowych wyrazów rozkładanych na czynniki pierwsze, czytanych przez lektora zgłoska po zgłosce na różne sposoby, które trzeba powtarzać na głos . Z tak poznanych wyrazów następnie są tworzone szablony całych zdań i wyrazów. Każdy powtarzany po dwa razy, za jakiś czas taki szablon "z nienacka" jest przypominany w kolejnych lekcjach. Na końcu każdej lekcji potarzane są nowo poznane słowa. Lekcja 10,20,30 oraz 40 są typowymi powtórkami.

Zakres kursu;
moim zdaniem obejmie A0 może A1.
- początek wrażenia z lotu - oczywiście bardzo podstawowe słownictwo,
- przedstawianie się, trochę o jedzeniu (słownictwo 'hot dog'; 'cheeseburger' 'carrot' 'sandwich' 'tomato' 'milk' 'tee' -w McDo..... wystarczy.
- kilka szablonów/zdań z I'm going to...; I'd like.... również w czasie przeszłym dla różnych osób.
- 'na lewo', 'na prawo', 'blisko', 'daleko' najbliższa rodzina , jakieś zakupy, zdrowie, sprzątanie itd...
- jestem wzrokowcem, bardzo brakowało mi choćby kawałka PDF.

Po zakończeniu tego kursu:
- na pewno NIE będzie można swobodnie rozmawiać, mało słów - po kursie mógłbym co najwyżej spróbować się umówić do kina wcześniej mówiąc, że podobają mi się filmy akcji, już o prostym "small talk" nie ma mowy.
- NIE poszerzy się w żaden sposób słownictwo (chyba każdy kto zna j.polski zna też słowa 'hot dog' czy 'cheeseburger' )
- na pewno NIE dostaniesz awansu za znajomość angielskiego,

+ dla mnie ciekawym doświadczeniem było powtarzanie na głos całych zdań i traktowanie ich jako szablonów do budowania kolejnych.
+ 'ukryta' gramatyka
+ miły głos lektora i lektorki i jak dla mnie fajne tempo mówienia - z tym, że jestem z angielskim wyżej niż to A1 i z każdej normalnej wypowiedzi rozumiem przynajmniej 80%.
+ GDYBY cały kurs był poprowadzony w ten sposób aż do poznania 1500 słów oraz kolejnych zdań/szablonów i kosztował te 117 zł mógłbym się zastanowić.
+ dla osób, które w życiu nie słyszały danego języka

może kiedyś spróbuję z językiem, którego w ogóle nie słyszałem, na przykład arabskim.

SUMUJĄC:
- NIE POLECAM !
- Z DALEKA !
- STRATA KASY!


- chyba, że dla takich testerów jak ja .....

Pozdrawiam
Artur
Zgadzam się z poprzednikiem, też dałem się złapać. Osobiście wolę darmowe aplikacje do nauki słówek na zasadzie fiszek.
Sam z wielu korzystam i ucząc się 15 min dziennie zapamiętuje średnio 300 słów miesięcznie. Uczę się rok, niestety z przerwami i jest naprawdę nieźle.
Temat przeniesiony do archwium
121-128 z 128
| następna

 »

Pytania dotyczące języka angielskiego