Profesor Henry 6.0 - kilka pytań

Temat przeniesiony do archwium.
Cześć
Mam kilka pytań skierowanych do osób, które pracują z profesorem.

-czy zdarza wam się, że robicie błąd przy np. 12-nastej powtórce?
-czy na powtórkach przerabiacie wszystkie punkty?
-w jaki sposób zapamiętujecie nowe słówka? Czy robicie jakieś techniki pamięciowe, zapamiętujecie je razem ze zdaniami przykładowymi?
-czy uczycie się zdań? Czy dużo one dają? Bo ja przerabiam same słownictwo.
-czy jest ktoś, kto przerobił całego profesora? Jakie wrażenia?
>... zapamiętujecie je razem ze zdaniami przykładowymi?
>-czy uczycie się zdań? Czy dużo one dają? Bo ja przerabiam same
>słownictwo.

Robisz ogromny błąd. Należy uczyć się przede wszystkim zdań przykładowych, słówek w pewnym sensie "przy okazji".

Weź pod uwagę, że prawie każde słowo wymawia się inaczej w zdaniu niż samo.
- To, że to jest 12 powtórka nic nie znaczy. Jeśli wcześniejsza była pół roku temu to czasem nie pamiętam, albo pamiętam znaczenie a nie pamiętam pisowni.
Zależy też czy w międzyczasie miałem kontakt z danym wyrażeniem w innych materiałach, czy go w jakiś sposób używałem.
- Nie przerabiam wszystkich punktów. Tylko pisownię, QA, tłumaczenie zdań z ang na pl - obowiązkowo!
- Ćwicząc daną kategorię najpierw ćwiczę zdania. Uczę się ich wymowy powtarzając na głos, a potem tłumaczenia z ang na pl. Potem przerabiam słówka. Ucząc się z Henrym nie stosuję dodatkowych technik, bo stosuję go jako dodatkowy sposób na poszerzenie słownictwa. Do tego inne aktywności, np. podcastów itp. Ale jak jakieś słówko jest w Henrym bez przykładu zdania, a ciężko mi je zapamiętać, co widać po kilku nie udanych powtórkach, to wtedy dodaję go do bazy robionej przez siebie, z nowymi przykładami itd. Poświęcam mu więcej czasu, na różne sposoby. Ogólnie rzecz biorąc głównie opieram się na własnych bazach, dostosowanych do moich potrzeb i przerabianych podręczników czy innych materiałów.
- Zdania to podstawa! Uczą układania zdań i myślenia po angielsku. Spróbuj - zobaczysz różnicę. Dodaje to pewności siebie w posługiwaniem się językiem. Zresztą formułowanie wypowiedzi to dla mnie podstawowa aktywność w nauce języka. A takie bazy z tłumaczeniem zdań i wymową to bardzo dobre narzędzie aby to ćwiczyć.
- Wrażenia - ogólnie pozytywne. Trzeba sobie wypracować swój rytm pracy, np. co do ilości nowego materiału i pamiętać, że tego typu programy tylko wspomagają jedną z wielu aktywności językowych, a nie zastępują ich. Mi na początku zdarzało się, że robiłem bardzo dużo powtórek niejako mechanicznie. Ale to nie jest dobry sposób. Warto robić to wolniej i czasem nawet po kilka razy powtarzać dane zdanie i mówić je na głos aż do osiągnięcia płynności. Tak samo jak nie warto zmieniać sobie ustawień - te domyślne są raczej optymalne. Zmieniałem sobie a potem wróciłem do domyślnych. Ale to ty powinieneś wypracować dla siebie optymalny sposób korzystania z programu.
Poznaj dodatkowo darmowe supermemo UX albo 98. Są lepsze do robienia własnych baz bo mają większe możliwości edycyjne.
To powinienem dalej korzystać z opcji "nauka słówek", tyle, że uczyć się na pamięć także zdań przykładowych czy dodatkowo przerabiać "nauka zdań".
Dodam tylko, że moim marzeniem jest CAP, ale na początek zdana rozszerzona matura z angielskiego. A ona już za rok. Zanim przyszedłem do liceum nic nie wiedziałem o języku angielskim. Więc mam duże braki.
Zaczynaj od "nauka zdań". Czasem jest tak, że wyrazy, które mają zdania przykładowe są też jako jako słówka do przerobienia w trybie "nauka zdań". Jak najpierw dla danej grupy tematycznej przerobisz zdania, a potem słówka to zauważysz, że się czasem powtarzają. Na pewno łatwiej jest zapamiętywać znaczenia w kontekście. Zresztą to dla mnie podstawowa zasada nauki - uczyć się zawsze całych zwrotów lub kolokacji, a nie samych pojedyńczych wyrazów.

Dodatkowo ustaw sobie w opcjach, zakładka "powtórki" Tłumaczenie [p>...] wszystkie. Dla mnie to jest najważniejsza opcja. Dzięki temu po przerobieniu zdań w trybie sprawdzania pisowni muszę tłumaczyć z pl na ang. Dopiero to jest dla mnie wyznacznikiem czy się czegoś nauczyłem. Bo jaki jest sens znać dużo słówek, a nie umieć układać zdań. Oczywiście to tylko przykładowe zdania, ale takie ćwiczenia pokazują różnicę między kuciem słówek a posługiwaniem się językiem. Między bierną a aktywną znajomością języka.

Popróbuj z innymi opcjami. Ja sobie wybrałem, te które mi odpowiadają. Zaczynałem od wszystkich opcji aktywnych, a potem eliminowałem te dla mnie zbędne, zostając przy tych, które uważam za efektywne.
Np. ćwiczenia wyboru uważam za zbędne i bezsensowne, bo kiedy chcę coś powiedzieć po angielsku to nie zastanawiam się nad wyborem z trzech różnych, dowolnych wyrazów tylko muszę znać te właściwe słówko. Chyba że chodzi o synonimy, ale w Henrym nie ma takich ćwiczeń. I tak dalej...
Tak, to znaczy właśnie to. Vera Birkenbihl, bardzo doświadczona nauczycielka języków, specjalistka od metodyki nauczania języków, w podtytułach swoich ksiązek pisze "
W podtytułach swoich książek pisze "NAUKA SŁÓWEK ZAKAZANA!". Nie do końca z tym twierdzeniem zgadzam się, ale uważam, że nauka słęwek jest tylko uzupełnieniem nauki zdań.

Np. Zdanie "Poproszę 10 dk cukierków miętowych". pozwoli Ci wyrazić prośbę o 10.000 innych artykułów.

Ze znajomością 10.ooo sów możesz mieć trudności z ułożeniem jednego poprawnego zdania, chyba że za zdanie uznasz "Kali ukraść krowę".
Zapytałem przedstawiciela firmy Edgard na gg czy należy uczyć się słów przykładowych na pamięć.
"Każdy stosuje metodę najlepszą dla samego siebie do nauki.Na pewno należy poszerzać swoje słownictwo nie zależnie od zastosowania w zdaniach.Podczas nauki trzeba również skupiać swoją uwagę jakie to są zdania i jak brzmią, ponieważ zawarte są nich funkcje gramatyczne.
Nie zalecam uczenia się zdań na pamięć,chyba,że są to popularne zwroty stosowane w mowie i piśmie.
Można starać się powtórzyć w języku ang to zdanie,na pewno pozwala to utrwalić zastosowanie słówek."
A podzielcie się swoim doświadczeniem. Na jakim poziomie języka angielskiego jesteście? I w jaki sposób do niego doszliście?
Ogólnie można się z tym zgodzić poza jednym ..."Na pewno należy poszerzać swoje słownictwo nie zależnie od zastosowania w zdaniach."
Kiedy mówisz po angielsku zwykle używasz słowek w zdaniach. To jakie to są zdania to już inna sprawa. Oczywiście tych z Henrego nie musisz się uczyć na pamięć po to żeby je recytować o dowolnej porze dnia i nocy jak wiersz. Chodzi o to czy jak masz zdanie po polsku to czy będziesz je umiał przetłumaczyć na angielski czy nie. Te zdania z Henrego czasem nie są wcale interesujące do zapamiętania. Ale mimo wszystko można je wykorzystać do nauki całkiem dobrze. Tym bardziej, że masz wymowę lektora. Robiąc własną bazę dobieram sobie zdania, które najlepiej ilustrują znaczenie danego słowa, lub takie które mi łatwo zapamiętać. Tu nie chodzi bezsensowne kucie zdań na pamięć tylko o to żeby poznać kolokacje, gramatykę i inne sprawy.
To przecież nie wyklucza, uczenia się samych słówek. Nikt ci tego nie zabrania. Chodzi tylko o to, która metoda jest bardziej skuteczna. Możesz szybko przerobić bazę Henrego i poznać wszystkie słówka a i tak będziesz kiepsko mówił.
To proste - żeby dobrze mówić trzeba ćwiczyć mówienie - poprawnie i z sensem.

To chyba nie jest ważne na jakim jestem poziomie, ale też nie robię z tego tajemnicy - upper-intermediate. Ogólnie interesuje mnie jak się uczyć szybko i skutecznie. I na tym forum wiele już o tym napisano. /np.
https://www.ang.pl/jak_szybko_nauczyc_sie_angielskiego_79441.html
Skorzystaj z wyszukiwarki i poszukaj różnych haseł. Metod nauki jest wiele. Po prostu wypróbuj i sprawdź.
Mój problem jest o tyle skomplikowany, że jestem dyslektykiem. I to chyba tym prawdziwym. Więc dobór metody i sposobu nauki angielskiego jest dla mnie bardzo ważny.
Hm, w takim razie szukałbym specjalistycznej porady. Może załóż nowy wątek i zapytaj się ludzi studiujących filologię lub innych specjalistów od uczenia.
Ja proponuje zapoznać się z serwisem http://www.isel.edu.pl/, a szczególnie z działem "Jak się uczyć?".Autor propaguje naukę całych zdań i odpowiednio uzasadnia dlaczego jest to dobry sposób na naukę angielskiego.
Dzięki za adres. Dokładnie to o co chodzi. W ogóle bardzo fajna stronka.
Temat przeniesiony do archwium.

« 

Pomoc językowa - tłumaczenia