studia w szkocji a nauczyciel angielskiego ?

Temat przeniesiony do archwium
Planuję w przyszłości zostać nauczycielem angielskiego jako języka obcego. W maju 2010 zdałam maturę, wyjechałam za granicę (szkocja) i tu planuję w przyszłym roku rozpocząć odpowiednie studia. Tu rodzi się pytanie: czy English studies w szkocji przygotują mnie do tego zawodu? Chodzi o to, że przeglądnęłam wszystkie kursy na uniwersytetach w szkocji i okazuje się, że plan zajęć obejmuje prawie wyłącznie literaturę, komunikację we współczesnym społeczeństwie, wpływ języka na milion rzeczy i tym podobnych. Nigdzie nie znalazłam kursu, który oferowałby mi również możliwość nauki przedmiotów kształcenia nauczycielskiego. A może takie nie istnieją? Którędy droga - co zrobić i co studiować by zostać przygotowanym do zawodunauczycielem? Skąd tu biorą się nauczyciele angielskiego jako języka obcego? Czy ktoś miał również taki dylemat lub może studiował tu angielski i wie co i jak wygląda? Bardzo proszę o pomoc.
English studies w szkocji przygotują mnie do tego zawodu? NIE
po ukonczeniu studiow musisz zrobic odpowiednie kursy np PGCE jak i zdac TEFL (Celta albo Delta)
Terri, dzięki za odpowiedź :)

Nie jestem jednak pewna czy to jest jasne (chyba tego nie sprecyzowałam). Chodzi mi o to, żeby po studiach w Szkocji wrócić do Polski i w Polsce uczyć. Czy w Polsce mi nie powiedzą, że nie jestem 'prawdziwym' nauczycielem bo nie po 'prawdziwej' filologii tylko 'po angielskim z jakimśtam certyfikatem'? Czy będę normalnie mogła uczyć? Może to brzmi źle, ale po prostu nie chcę się rozczarować, wrócić do Polski i robić jeszcze raz studia.

I jeszcze jedno. Czy w moim wypadku nie opłaca się bardziej wrócić na studia do Polski, na przykład do kolegium nauczycielskiego? Wiem, że nikt za mnie decyzji nie podejmie, ale już kompletnie nie wiem co robić :|
>>>Chodzi mi o to, żeby po studiach w Szkocji wrócić do Polski i w Polsce uczyć....ale to czego studiujesz w Szkocji to bedzie tylko 'fiolologia ang' nie przygotowuje cie to do bycia nauczycielem.
>>> Czy w Polsce mi nie powiedzą, że nie jestem 'prawdziwym' nauczycielem bo nie po 'prawdziwej' filologii...filologia jest prawdziwa, ale to nic nie ma z byciem nauczycielem.....
Czy będę normalnie mogła uczyć? - NIE. bo nie masz uprawnien do nauczania.
Jak zrobic Celte albo Delte - to szkoly jez. Cie zatrudnia. (to mozesz robic w Polsce).
Wg mnie, jak masz szanse to studiuj w Szkocji jak najszybciej. Potem przyjedz do Polski, zrob Celte/Delte a miedzyczasie dawaj prywatne lekcje.
Terri,
wiem, że zasypuję pytaniami, ale z Twojego punktu widzenia: czy nie będę gorzej przygotowana po CELTA niż dobry student dobrego NKJO czy filologii z Polsce? I jak myslisz, jak na na mój dyplom+CELTA będzie zapatrywał się potencjalny pracodawca?
Może ktoś jeszcze ma jakieś pomysły? ;)
>>>> czy nie będę gorzej przygotowana po CELTA niż dobry student dobrego NKJO czy filologii z Polsce?
...mieszasz pojecia. 'Filologia' to jest calkowicie cos innego jak Celta. Rozumiem ze po NKJO dostaniesz dyplom jak i prawa nauczycielskie. (tego to dokladnie nie wiem)
>>>I jak myslisz, jak na na mój 'dyplom' (to zalezy gdzie jego zdobedziesz)+CELTA będzie zapatrywał się potencjalny pracodawca?...Niestety nie wiem co w glowie moga miec przyszli pracodawcy za 4 lata ...ale
...wg mojej opinii to chyba wiesz gdzie chcesz uczyc - czy w Polsce czy za granica. Jak w Polsce to najlepiej NKJO i pozniej Celta/Delta. Zapoznaj sie z wymaganiami w Polskich szkolach(podstawowkach, liceach itp). W szkole jez. obcego masz takie same szanse jak inni - w dzisiejszych czasach NIKT nie moze Ci powiedziec jaka bedzie sytuacja za 4 lata..ale...najlepiej byc tez przygotowanym na nauke tu i tam.
Chyba tez rozumiesz ze bycie nauczycielem to nie jest frajda.
Temat przeniesiony do archwium

« 

Pomoc językowa - tłumaczenia