dylemat: tłumacz przysięgły a studia prawnicze

Temat przeniesiony do archwium.
W tym roku kończę trzyletnie kolegium nauczycielskie o specjalności język angielski i stoję przed dylematem: co dalej?

W przyszłości chciałabym pracować jako tłumacz przysięgły albo zająć się tłumaczeniem specjalistycznych tekstów o tematyce prawnej/prawniczej. Wiem, że droga do uprawiania tego zawodu nie jest prosta, w związku z czym chciałabym się poradzić Was, forumowicze, co myślicie o moich pomysłach.

Czy kontynuować studia filologiczne, czy może zamiast tego pójść na studia prawnicze (mam taką możliwość) i jednocześnie szlifować język? Druga opcja wydaje mi się bardzo kusząca, ale mam wątpliwości czy wobec ogromu materiału, który trzeba przyswoic w czasie tych studiów zostanie czas na języki...

Będę bardzo wdzięczna za Wasze opinie i sugestie:-))
Lepiej dokończyć filologię a potem iść na podyplomówkę z tłumaczeń prawniczych i na parę szkoleń z zakresu komputerowych narzędzi wspomagających tłumaczenia, bo w tłumaczeniach "na poważnie" bez znajomości aplikacji komputerowych ani rusz.
Żadne biuro nie chce nawet rozmawiać z tłumaczem nie znającym ich obsługi bo w tym biznesie liczy się nie tylko jakość ale i szybkość wykonania tłumaczenia a programy komputerowe znacznie ją zwiększają.
Co do studiowania prawa-ma to sens gdy chcesz zostać prawnikiem.
Jeśli chcesz być tłumaczem sens studiowania prawa jest niewielki.A to studia trudne, pamięciowe i czasochłonne.
Lepiej pouczyć się języka prawniczego na egzamin typu TOLES czy ILES.
Warto poszukać lektur dla tłumaczy prawnych na stronie OCOT.
No i podstawa-pracy nauczysz się w praktyce więc trzeba się zaczepić w jakimś biurze tłumaczeń,żeby nabrać praktyki w tłumaczeniu dokumentów.
Można też poszukać stanowiska asystentki prawnika w kancelarii bo do jej obowiązków też należy sporządzanie pism w języku obcym.
Dziękuję za szybką odpowiedź. Na podjęcie ostatecznej decyzji mam jeszcze trochę czasu, ale chyba jednak wybiorę filologię:-) Pozdr:)
Tu masz informacje z podstrony ocot o tzw.narzędziach CAT(computer (assisted)aided translation), których znajomości oczekuje się od tłumaczy.
Link:
http://www.ocot.pl/programycat.php?id=16
Biura najczęściej wymagają znajomości SDLX i Trados.
corazon a co ty sie tak na te CADy powolujesz, wymagaja ale to nie warunek by byc tlumaczem.

Na poczatku warto sobie zapoznac sie z Wordfastem.
A tak po prawdzie to nie ma jak baza danych i dobry stary kochany WORD.
Baze danych w Wordfascie mozesz stworzyc, to na poczatek wystarczy, a jak chcesz sie bawic i spedzac mnostwo czasu na zapamietywanie glupich komend i wzorów w TRADOSIE to powodzenia. Ja wole w tym czasie cos przetluamczyc.

Programy takie usprawniaja prace, ale ile sie z nimi trzeba nauzerac - to wie tylko ten kto juz dorge uzerania sie ma za sobą:)
Juliette - idź na prawo. Języki i tak bedziesz tam miec, przynajmniej ang, a poznasz fachową terminologie z zakresu specjalnosci i bedziesz mogla startowac na tluamcza przysieglego. Ang doszkolisz na specjalnych kursach.
merix-to co ty robisz tłumacząc to twój wybór, masz szczęście jeśli wystarcza ci znajomość wordfast bo wiele biur znajomość i wykorzystanie do pracy tylko tej aplikacji nie zadowala.Ja mówię o tym jak wyglądają oczekiwania firm.
Wiem to od agencji tłumaczeń i ich pracowników.Zresztą można to samemu zweryfikować próbując aplikować on-line do przeciętnego biura tłumaczeń .
Wordfast jest uważany za aplikację na dobry początek dla freelancerów(może nie do końca słusznie).
Nie stosuje się go zbyt często w ramach in-house translation w biurach.
Jak ktoś nie bierze pod uwagę realiów rynku pracy to jego sprawa.
Pójście na prawo to nie takie hop siup, skończenie prawa tym bardziej, zwłaszcza,że dla filologa z aspiracjami na tłumacza nie jest najefektywniejszą drogą rozwoju.
Dziewczyna powinna zrobić to co uzna za stosowne ale ma prawo wiedzieć,że od ukończenia prawa do zostania tłumaczem tekstów prawnych droga daleka.
Poziom lektoratów z języka prawniczego na polskich uczelniach, nawet tych renomowanych pozostawia nadal wiele do życzenia.
Warto czytać i ćwiczyć praktyczny przekład dokumentów bo legalise powoli odchodzi do lamusa, szczególnie w umowach międzynarodowych-wiem to z publikacji fachowych i od samych praktyków prawa.
W Polsce oferta studiów podyplomowych o profilu tłumaczeniowym nie jest niestety zbyt obszerna, można znaleźć sporo ciekawych programów studiów podyplomowych w tym zakresie na zagranicznych uczelniach np. we Francji, UK czy Hiszpanii.
Są bardzo ciekawe programy profilowane np. z samych tłumaczeń medycznych lub farmaceutycznych między dwoma językami obcymi.
Witam, Wydajez się być rozeznany na rynku tłumaczeń. Czy możesz jesteś tłumaczem przysięgłym, który ostsnio miał pzyjemność zdawać ów interesujący minie egzamin? Jeśli tak, to czy mółbyś napisać o swoich wrażeniach lub o wrażaniach swoich znajomych? Byłabym bardzo wdzięczna.
I jeszce jedno pytanie.Jakie studia podyplomowe w zakresie tłumaczeń konferencyjnych ( ustnych) mógłbyś polecić.
jeżeli chcesz zostać tłumaczem przysięgłym, to MUSISZ skończyć studia magisterskie na kierunku filologia. Jeżeli pójdziesz na prawo, to niestety z przyczyn formalnych nie będziesz mogła nawet przysąpić do egzaminu na tłumacza przysięgłego.

Oczywiście można dyskutować, które studia byłby dla Ciebie bardziej przydatne z praktycznego punktu widzenia, ale przepisy posostają przepisami, tłumacz przysiegły ma być z wykształcenia filologiem, a nie prawnikiem, i nie ma dyskusji.
prawnik (i każdy niejęzykowiec) może przystapić do egzaminu na tłumacza przysięgłego, jeżeli ukończy podyplomowe studia tłumaczeniowe
>jeżeli chcesz zostać tłumaczem przysięgłym, to MUSISZ skończyć studia
>magisterskie na kierunku filologia.

nic podobnego
Nie musisz byc mgr filologii ale jesli masz mgr "z czego innego" to musisz ukonczyc podyplomowe studia z zakresie tlumaczenia. tu masz zasady ze strony ministerstwa sprawiedliowosci:

Informacje dla osób pragnących uzyskać prawo do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego



Zgodnie z przepisami ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, zawód ten może wykonywać osoba, która:

ma obywatelstwo polskie albo obywatelstwo jednego z państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym lub, na zasadach wzajemności, obywatelstwo innego państwa;
zna język polski;
ma pełną zdolność do czynności prawnych;
nie była karana za przestępstwo umyślne, przestępstwo skarbowe lub za nieumyślne przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu obrotu gospodarczego;
ukończyła magisterskie studia wyższe na kierunku filologia lub ukończyła magisterskie studia wyższe na innym kierunku i studia podyplomowe w zakresie tłumaczenia, odpowiednie dla danego języka;
złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin z umiejętności tłumaczenia z języka polskiego na język obcy oraz z języka obcego na język polski.
A czy mógłby ktos może polecić jakieś materiały do samodzielnego rozpoczęcia nauki? chodzi mi o jakies książki, z których uczą się kandydaci na tłumaczy przysięgłych, albo jakies inne sprawdzone. byłabym bardzo wdzięczna.marta
Mam mnóstwo materiałów, chętnie się podzielę.

moje gg:1[tel]
Czy można tez otrzymac materiały, które moglyby pomóc w nauce do egz. na tłum.przysiegłego?
mój adres: [email]
dzieki z góry
nie wiem, ale dziwny to dylemat... Ostatnio w ogóle ciężko jest zauważyć w kandydatach na studia minimum prawdziwej pasji. Wg mnie żeby iść na prawo trzeba mieć powołanie, zresztą tak jak na każdy inny kierunek.Tak czy inaczej życzę powodzenia w przyszłych wyborach,pozdrawiam
Dlaczego dziwny? i dlaczego Twoim zdaniem nie posiadam minimum prawdziwej pasji? W zawodzie tłumacza przysięgłego schodzą sie dwie pozornie rozbieżne dziedziny: filologia i prawo. Przecież można się interesować zarówno tym i tym, i wtedy wybór studiów nie jest wcale taki jednoznaczny.
Również pozdrawiam:)
ale przecież gdy chcesz zostać tłumaczem przysięgłym to kończysz studia filologiczne a następnie podyplomowe studia dla tłumaczy, no i pewnie później zdajesz egzaminy na tłumacza przysięgłego. Prawo to kierunek dla przyszłych prawników,sędziów itp. Po co zabierać miejsce na uczelni ludziom z prawdziwą pasją...podczas gdy istnieje określona droga do twojego przyszłego zawodu. Ale najbardziej zastanawia mnie to czy naprawdę byłabyś w stanie studiować prawo ot tak? Może jestem idealistką ale nie wiem jak można studiować(w wypadku prawa zwyczajnie zakuwać) coś do czego nie czujemy powołania, w czasie gdy można zająć się czymś co cię naprawdę interesuje. Jak już pisałam ty nie jesteś wyjątkiem w podobnych wyborach.
Nie ma "określonej" drogi do zawodu tłumacza przysięgłego. Jest wiele różnych dróg do tego zawodu, a ja się zastanawiam, którą wybrać. Niesłusznie interpretujesz moje rozterki jako "brak minimum prawdziwej pasjii" czy "powołania". Zapewniam Cię, że po świecie chodzą fascynaci nieraz zdawało by się sprzecznych dziedzin, którzy łączą swoje pasje i zainteresowania z sukcesem.

Argument o tym, że ktoś taki jak ja miałby niepotrzebnie zajmować miejsca tym powołanym do zawodu adwokata czy sędziego jakoś mnie nie przekonuje, chociażby dlatego, że studia uniwersyteckie to nie tylko studia zawodowe, które mają przyuczać do konkretnego fachu. Oprócz wszystkich kodeksów, które się szybko zmieniają i których się szybko zapomni, uczą przede wszystkim sposobu myślenia, swobodnego poruszania się w konkretnej terminologii itp. itd., więc jeśli ktoś (z takiego czy innego powodu) czuje potrzebę zaczerpnąć dogłębnej wiedzy z tego zakresu, to jest to moim zdaniem równie szlachetna pobudka do podjęcia studiów co chęć zostania adwokatem.

Jeśli przeczytałaś wszystkie powyższe posty to wiesz zapewne, że tłumaczem przysięgłym może zostać absolwent dowolnego kierunku pod warunkiem, że zda egzamin. Mój dylemat, który Ciebie tak dziwi, nie wydaje mi się wcale błahy. Wielokrotnie spotykam się z opinią, że lepszymi tłumaczami tekstów specjalistycznych (prawnych, technicznych, medycznych) są właśnie specjaliści z tych dziedzin (prawnicy, inżynierowie, lekarze, i inne pokrewne zawody), którzy rzecz jasna świetnie znają język. Nie wiem, czy to jest prawda i stąd moje pytanie na forum.
chcialabym sie zapytac, czy wiesz, jesli chce zostac tlumaczem, co moge zrobic po licencjacie w International Studies with Socioloy w Londynie? Czy, zeby zostac tlumaczem musze wrocic do Polski i zrobic filologie? Czy jest jakis inny sposob? Czy latwo jest o praktyki w biurze?
chcialabym sie zapytac, czy wiesz, jesli chce zostac tlumaczem, co moge zrobic po licencjacie w International Studies with Socioloy w Londynie? Czy, zeby zostac tlumaczem musze wrocic do Polski i zrobic filologie? Czy jest jakis inny sposob? Czy latwo jest o praktyki w biurze?
Ja mam zamiar studiować prawo i filologię . Myślę , że z takim wykształceniem mozna wiele osiągnąć . Studiując dodatkowo prawo masz w przyszłości dodatkowe zródło dochodu , a z pewnoscią nie przeszkodzi Ci to w byciu tłumaczem . Nie będzie to miało pewnie wplywu na zostanie tłumaczem przysięgłym ale napewno nie zaszkodzi . Język w między czasie można szlifować :)
Skonczylam Studia magisterskie - Uniwersytet Marii Curie - Sklodowskiej w Lublinie - Wydzial Prawa i Administracji. Obecnie mieszkam w USA - juz 7 lat. - zastanawiam sie nad powrotem do Polski. Jakie studia podyplomowe musze skonczyc na tlumacza przysieglego i gdzie one sa w Polsce, a moze istnieje mozliwosc studiowania przez internet. Wszystkie wskazowki mile widziane.
edytowany przez AgaB1: 14 sty 2011
jest egzamin na tlumacza przysieglego i wlasciwie nie trzeba konczyc studiow, ale sa kursy przygotowujace do tego
np.
http://www.ils.uw.edu.pl/80.html
Uzupełniając wypowiedź mg (mam nadzieję, że się nie obrazi):

Zgodnie z ustawą o zawodzie tłumacza przysięgłego, może nim zostać osoba, która (Art. 2. 1.):

1) ma obywatelstwo polskie albo obywatelstwo jednego z państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym lub, na zasadach wzajemności, obywatelstwo innego państwa;
2) zna język polski;
3) ma pełną zdolność do czynności prawnych;
4) nie była karana za przestępstwo umyślne, przestępstwo skarbowe lub za nieumyślne przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu obrotu gospodarczego;
5) ukończyła magisterskie studia wyższe na kierunku filologia lub ukończyła magisterskie studia wyższe na innym kierunku i studia podyplomowe w zakresie tłumaczenia, odpowiednie dla danego języka;
6) złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin z umiejętności tłumaczenia z języka polskiego na język obcy oraz z języka obcego na język polski, zwany dalej "egzaminem na tłumacza przysięgłego".

Studia podyplomowe dla tłumaczy (spełniające wymóg z punktu 5) oferuje nie tylko ILS. :-)
Tak dawno przeczytalam ta ustawe - kto moze byc tlumaczem przysieglym w moim przypadku sa potrzebne studia podyplomowe w zakresie tlumaczenia i egzamin..- to wiem. Dawno nie bylam w kraju wiec - pomozcie rodacy gdzie sa te studia podyplomowe na tlumacza przysieglego w Polsce zaznaczam ze jestem z Radomia lub studia przez internet( jesli wogole istnieja ) . Mam jedna prosbe jesli ktos wie - prosze nie pisac skrutami.
Temat przeniesiony do archwium.

« 

Pomoc językowa - Sprawdzenie