Studia w Anglii, Szkocji lub Danii - jako drugi kierunek?

Temat przeniesiony do archwium.
Witam serdecznie. Moja sprawa wygląda tak - aktualnie jestem na 6 semestrze studiów inżynierskich. Zamierzam zdobyć tytuł inżyniera (Energetyka) i zrobić powiązaną (częściowo) pracę z drugim kierunkiem, który chciałbym podjąć (Informatyka, ale dokładniej jeszcze się orientuję w tej materii - chodzi o programowanie itd.). Następnie chciałbym ten drugi kierunek podjąć, ale nie w Polsce. Rozumiem, że na jakąkolwiek formę pomocy finansowej nie mam co liczyć. Więc mam kilka pytań:
- Czy na wszystkie uniwersytety obowiązuje kwota czesnego 9000 GBP? (te które do tej pory znalazłem - wszystkie)
- Kiedy należy zadeklarować, że posiadam fundusze na pokrycie czesnego? (tj. jeżeli studia zaczynają się we wrześniu, to kiedy mniej-więcej trzeba deklarować swoje finanse?) Pytam, bo zamierzam po inżynierze przez pół roku pracować w Anglii (w zawodzie) i sobie na te studia częściowo zarobić (na razie mam odłożone ok. 20 tysięcy zł ~ 3500 GBP). Potem w trakcie studiów chciałbym też pracować w stylu pół-etatu (+ może wygeneruję sobie jakieś pół-pasywne źródło finansowania). Można te koszty rozłożyć?
Ktoś może zapytać, czemu sobie tak komplikuję życie - po prostu wydaje mi się, że po energetyce nie mam szans dostać się na kierunek stricte informatyczny (nie znalazłem takiego przypadku). A informatyka była moją pasją nie tak dawno (wciąż jest i zamierzam się porządnie doszlifować w tej materii)
- Musiałbym poprawiać maturę (w 2016 roku) - czy to już mnie przekreśla? Średnią ocen ze studiów mam powyżej 4, ale żadnego szału nie ma, jedyne czym mogę się pochwalić to uczestnictwo w dodatkowych warsztatach i 3 razy miałem stypendium (3 semestry). Chciałbym też poza studiowaniem i pracą, znaleźć czas na realizację swoich hobby - pod tym względem łatwiej będzie w Danii o utrzymanie.
Dodam, że byłem kiedyś na wymianie uczniowskiej w Danii i całkiem fajny był tam klimat, ale ciągnie mnie do UK (ewt. Szkocji).
- Chciałbym po licencjacie/inżynierze w UK zrobić magistra w USA albo Kanadzie, słyszałem że są szanse na pomoc finansową i uzyskanie tam stypendium. Czy taki plan jest realny?

Dlaczego chcę do Anglii? Chciałbym doszlifować swój angielski, poznać nową kulturę, zdobyć doświadczenie i ruszyć do przodu ze swoim życiem (w PL mam wrażenie, że stoję w miejscu). Zapisałem się już na egzamin IELTS, rozważam też wolontariat i zrobienie jakiś kursów/czegokolwiek co mogłoby przemawiać na moją korzyść w aplikacji.

Mam też trochę głupie pytanie do Was - jak byście patrzyli na "świeżaka", który w wieku 23 lat zaczyna studia (nieważne czy kolejne cze pierwsze)? Wiem, że to dziwne pytanie - ale zawsze mnie to odwraca od jakichkolwiek pomysłów, bo często wydaje mi się, że jestem już na coś za stary i żadnego większego sukcesu już nie osiągnę (bo są osoby które od 10 roku życia programują, albo już od gimnazjum wiedzą że będą lekarzami).
Jesteś wciąż bardzo młody, bez problemu możesz zacząć kolejne studia--tam na to w ten sposób nie patrzą. Natomiast z trwogą patrzę na mozliwości pokrycia czesnego i utrzymania-tak, wszędzie czesne wynosi 9000 f na rok, nie będziesz w stanie tyle zarobic, by opłacic co roku czesne + koszta utrzymania, które tez są niemałe. Nie wiem, czy nie lepiej z związku z tym studiować w Danii, gdzie nie ma czesnego, ale też musiałbys sie dowiedziec, czy dotyczy to osób, które juz mają jeden licencjat z Polski ( niczego zatajać nie można). Napisz też może do uniwersytetów w Szkocji i/ lub SAAS ( nie wiem dokladnie gdzie tę informację zdobyć), ile u nich kosztuje czesne na studia licencjackie, gdybys miał je pokrywać sam, czy też 9000 czy mniej.
Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Dzisiaj zamierzam napisać do kilku uczelni + SAASu. Dokopałem się do kilku ciekawych informacji. W Szkocji jest coś takiego jak "priority subjects", co jak zrozumiałem ze strony SAAS oznacza, że są braki kadrowe w tych kierunkach i nawet jeżeli mamy już jakiś stopień zdobyty np. w Polsce to wciąż możemy mieć opłacone czesne (z tym, że listy są na rok akademicki 15-16, a mnie interesuje 16-17 - ciężko przewidzieć, czy wciąż będą te same). Są tam kierunki, które mnie interesują - Computing, Maths (te rozważałem). To jest ciekawa opcja. Druga sprawa - wszedłem na stronę Uniwersytetu w Glasgow (http://www.gla.ac.uk/scholarships/fees/ -> "Annual undergraduate tuition fees for academic year 2[tel][pdf]") - gdzie w pliku PDF znajduje się informacja o czesnych.
Zacytuję:
"Students domiciled in Scotland and the EU (...) All programmes £1,820" - może ktoś by przejrzał ten plik i potwierdził, że to jest końcowa kwota? Aż dziw bierze, że tak niska - podczas gdy osoby z UK albo poza UE muszą płacić odpowiednio 9000 oraz 13500 GBP. Może coś źle na to patrzę? 2k GBP to jak najbardziej kwota realna do zapłacenia - zwłaszcza, że przed podjęciem studiów w Szkocji mam plan pracować przez pół roku w UK i zarobić na studia (30-35 tys. zł ~ 6 tys. GBP).
Tak, studenci ze Szkocji i UE placa 1,820 na University of Glasgow. Reszta UK i swiata placi wiecej.

Ciekawi mnie, dlaczego chcesz zaczac drugi kierunek na poziomie undergraduate? Z dyplomem inzyniera/licencjatem z kierunku scislego mozesz przeciez zdawac na Master's degree z informatyki czy matematyki itp.
To prawda co pisze Tumulte--pomyśl o studiach magisterskich od razu, skoro będziesz miał tytuł inżyniera. Po co zaczynać nowe licencjackie...zwłaszcza że w Szkocji trwają one 4 lata ( a nie 3 lata jak w Anglii czy Walii ). Wejdź na stronę The Complete University Guide--sprawdź tam, na jakich uniwersytetach są kierunki, które Cię interesują, czytaj wymagania dla Masters--po co marnować tyle czasu i pieniędzy na kolejne undergraduate?
Wydawało mi się, że nie ma sensu startować na informatykę jeżeli będę miał inżyniera z energetyki. Spróbuję się zorientować, czy faktycznie tak by się dało.
W wielu wypadkach można, w UK podchodzi się do tego bardziej elastycznie. Przeglądaj strony uczelni z programami Masters i czytaj entry requirements, jesli nie będzie informacji jakie warunki trzeba spełnić, pisz do uczelni i pytaj czy możesz po swoim kierunku startować na magisterium z informatyki czy matematyki. Mój znajomy po licencjacie z Polski z finansów i magisterium z finansów z UK zdecydował się na kolejny masters z prawa...i go przyjęli. Ty też na pewno masz tu jakąś furtkę, trzeba tylko pytać u źródeł.
Temat przeniesiony do archwium.