Egzamin TOEFL określa poziom - nie można go "nie zdać". Podobnie jak TOEIC, określa moment nauki, w którym jest zdający. Warto dowiedzieć się, ile punktów z TOEFLa akceptuje instytucja, do której zamierza się Pan udać. Np. szkockie uniwersytety mogą mieć inny próg punktowy niż uczelnie angielskie.
Matura rozszerzona 70% - to nie jest źle, może być to poziom B1, do tego 2 lata intensywnej nauki = myślę, że jest duża szansa na poziom C1. A uniwersytety (TOEFL to egzamin do celów akademickich) akceptują wyniki osób z poziomem B2. Oczywiście warto najpierw sprawdzić wymagania.
edytowany przez moderatora: 22 mar 2011