ja Ci jeszcze dorzuce pare slow od siebie. Otoz zdawalem TOEFL i zerknalem przy okazji kilka przykladowych testow itp. Idz na oficjalna strone toefl tam sa wszystkie informacje o egzaminie biuletyny itp. To co wydaje mi sie bardzo wazne w tym egzaminie to, to ze jest on bardzo zoorientowany akademicko (tj. na jezyk uzywany na uniwersytetach). Wszyskie sluchania to albo wyklady, albo rozmowy studentow, albo rozmowy studentow z jakimis nauczycielami itp. Wszystko odbywa sie na uniwerku. To samo czytanie, wyrwane fragmenty ksiazek z biologii, czasem chemii, historii itp. Wszystko. Wg. mnie bardzo duzo zalezy od szczescia. Jak na 5 tekstow trafisz chemie, fizyke i biologie to moze byc ciezko :). Chyba ze na prawde mowisz perfect. Na toefl na prawde trzeba znac swietnie jezyk, albo miec szczescie. Dodatkowo nie uwazam zeby ten egzamin byl w 100% trafny. Fakt jest trudny i mozna powiedziec ze solidnie sprawdza jezyk, ale nie wiem czy nie za bardzo solidnie. Aczkolwiek to tez moze zalezecie od tego jaki chcesz studiowac kierunek. Ja studiuje od roku po ang, z rozumienie nie mam klopotow, z ksiazkami czase, siegam po slownik. Pisane przeze mnie raporty sa raczej marnej jakosci jesli chodzi o slownictwo - tj. proste itp. po prostu przekazuja tresc. Te wszystkie elementy nie przeszkadzaja w osiaganiu dobrych wynikow na studiach. To takze zalezy od nauczycieli, ale wiekszosc z nich nie zwraca uwagi na jezyk. Studiuje w Danii informatyke...rnrnWybieram sie do USA i jak juz pisalem wyzej zdawalem ten caly TOEFL :). Jazda byla niezla, a poziom mojego farta pobil chyba wszystkie rekordy. Na 5 readingow prawie wogole nie rozumialem jednego (cos z biologi chyba o symbiozie) i drugiego (cos o produkcji jedwabiu bardzo dawno w Chinach). Co najciekawsze dostalem z reading 28 punktow na 30... Z calego testu 102 na 120. Zdawalem iBT w tych komputerowych i papierowch odpowiednio dostal bym 253 i 608. To juz chyba daje wstep na wszystkie uczelnie swiata, jeszcze nie spotkalem sie z tym aby ktoras chciala wiecej. Harvardu nie sprawdzalem ;). Daleko mi do poziomi CAMB ADVANCED, mysle ze zeby zdac FIRST spiewajaco musial bym sobie zapodac ostra potorke z gramtyki, ale tak to juz jest z tymi egzaminami... Woda sodowa jednak mi nie uderzyla do glowy i swietnie sobie zdaje sprawe z mojego angielskiego, o ile zostane zaakceptowany przez uczelnie w USA to ide na program ESL gdzie bede mial okazje mocno doszlifowac moj jezyk.rnrnDuzo pracy przed Toba... powodzenia i baw sie dobrze...