Wiec... Nie owijajac w bawelne - moje oceny to moja wina. Niestety mam bardzo duzo ocen dopuszczajacych. Nigdy nie bylam zla uczennica jednak w ostatnim roku zawalilam. Chorowalam sporo i potem nadmiar zaleglosci sprawil, ze moje oceny sa jakie sa. niebwzielam sie jednak za sibie. Wiem, ze pozno i ocen juz nie zmienie, ale dobrze, ze sie staram prawda? Nadrobilam zaleglosci i chce porzadnie napisac mature. Probna wychodzila calkiem niezle. Chce studiowac za granica. Wyprowadzam sie tam na stale niezaleznie od studiow studiow i tak. Pragne studiowac w Anglii. Czy jesli matura pojdzie mi dobrze mam szanse dostac sie do chociaz sredniej uczelni (i ewentualnie po licencjacie na mgr przeniesc sie do lepszej o ile moje oceny beda wystarczajaco dobre)?
Zdaje mature podstawowa z polskiego i matematyki. Rozszerzona z angielskiego (mowie w nim niemal biegle wiec wynik przewiduje na bardzo dobry). Dodatkowo zdaje mature podstawowa z informatyki i geografii. Takze jestem dobra z tych przedmiotow.
Mam w planach rok przerwy. Mam gdzie tam mieszkac i wgl, ale chce znalezc prace i zaocznie tam studiowac. Wiec w razie co mam mozliwosc poprawy matury. Chodze do technikum wiec pisze jeszcze stara mature. Jest cos co doradzacie by ew. za rok poprawic? Lub moze powinnam dobrac jakies jeszcze przedmioty? Albo te dodatkowe pisac rozszerzone? A moze lepsza matura miedzynarodowa?
Interesuje mnie cos w kategoriach informatyki, sztuki lub ekonomii. W tym jestem dobra.
Prosze o pomoc! :)