Laudam Obóz pracy Holland Crop k.ROOSENDAAL

Temat przeniesiony do archwium
Praca dla Laudam - cwaniaczków i wyzyskiwaczy gdzie trzeba zapieprzać aż
pot leci z człowieka.Pracuje sie za 2 a nawet 3 ludzi.
6 €/ netto za godzinę płacą( za nadgodziny tak samo 6€ !, nic więcej)
przejazd darmowy (jedynie ich przewoźnikiem) gdy rezygnujemy wcześniej musimy zapłacić 60 €.
Mieszkanie bezpłatne ale gdy rezygnujemy wcześniej musimy zapłacić ponad 30 € za każdy tydzień pobytu.

Praca w Holland Crop niedaleko ROOSENDAAL, zakład mieści się w lesie !
Jest to zwykły obóz pracy , ludzie zmuszani są do pracy po 16 godzin
jesli ktos po 8 godzinach rezygnuje jest straszony karą 50 € za
odmowę pracy . Nie jest odwożony do domu tylko musi czekać w
samochodzie. Pracodawca nie zapewnia żadnych obiadów mimo 16 godzin
pracy . Dostępne są jedynie ciepłe napoje (kawa, herbata, zupa z
proszku) gdyż panuje chłodnicza temperatura 11-12 stopni.
Niektórzy nie mają kanapek , w pobliżu nie ma żadnego sklepu bo zaraz po
przyjeździe są zmuszani do pracy po 16 godzin.
Praca polega na pakowaniu warzyw i owoców , układaniu ich do skrzynek.
Często też trzeba nosić oraz układać skrzynki ważące 15-18 kg.
Tempo narzucane pracownikom jest bardzo duże często sie nie wyrabiają.
Praca w niskiej temperaturze a po deszczu skrzynki są mokre więc łatwo
o przeziębienie (bardzo trudno o zwolnienie w takiej sytuacji).

Kierowcy nie dostają pieniędzy za dowożenie pracowników do zakładu
(lepiej nie przyznawać sie że ma sie prawo jazdy) natomiast
odpowiadają finansowo za mandaty i uszkodzenia pojazdów. Za każdym
razem muszą spisywać stan licznika w samochodzie.
Samochody różne stare gruchoty kilkunastoletnie , jak i nowe ciasne
pandy w których musi jechać 5 osób. We Fiacie Doblo widziałem 8 osób
chociaż ten samochód powinien wozić max.7 osób.(dla jednej brakuje
pasa bezpieczeństwa w samochodzie) Na tylnych miejscach mało miejsca
na nogi więc małe osoby muszą tam powinny siedzieć.

Praca bardzo monotonna np. wykładanie kapusty na taśmę aż oczy "bolą"
od ciągłego śledzenia kresek na folii.Od skrzynek niszczą się
rękawiczki z latexu które wytrzymują 15-45 minut na rękach , a jak sie
zniszczą to ręce farbują od pomalowanych pudełek.
Często palety są zniszczone i można się poranić drzazgami.
Praca zręcznościowa dla kobiet(mają lepiej) a dla facetów fizyczna
więc jeśli ktoś nie jest świeżo po wojsku albo po siłowni niech sobie
daruje wyjazd.

W domkach internet i komputery są oraz telewizory jednak nie ma sił i
czasu z tego korzystać . W domkach różny standard ale raczej nie ma co
narzekać . Jedynie gdy śpi się po 2-4 osoby w pokoju.Osoby są
przenoszone nawet 4 razy w ciągu miesiąca z domku na domek więc ciągle trzeba być na torbach i szybko pakować się.

Opieka kiepska bo na zaliczkę trzeba często czekać ponad tydzień i
doprosić się nie mozna.Drzwi w pokojach nie są zamykane i każdy może
wejść oraz grzebać nam w rzeczach gdy jesteśmy w pracy.
Do pracy nie należy niczego przywozić gdyż zdażały się kradzieże
(nawet kanapki ludzie z głodu kradli innym).Brakuje miejsc podczas
przerw w pomieszczeniach dla niepalących dlatego są zmuszeni do
przebywania z palącymi i wdychania dymu tytoniowego.

Z wypłaty są potrącane pieniądze możliwe że za przejazd bo wychodzi
60€ mniej.Firma jest niepoważna bo zamiast wypłat mieliśmy zaliczki po
kilkaset €uro dopiero później wypłacono nam resztę pieniędzy.
Wypłaty są realizowane niestety co miesiąc więc zaliczka jest
konieczna (dzwonicie do swojego opiekuna).Na pieniądze czeka się 10
dni dłużej niż miesiąc bo tyle mogą być przelewane na polskie konto.
Zdarza się że osoby nie dostają listownego miesięcznego rozliczenia.

Osoby pracujące na Hollandzie są "pod telefonem" tzn. że muszą
przyjechać na każde wezwanie , chociaż w umowie jest napisane że praca
będzie się odbywać miedzy 7-18 ,w praktyce ludzie pracują 24H na
okrągło (z wyjątkiem niedziel gdy prawie wszystkie sklepy w Holandii
są pozamykane).Czasem ludzie są odsyłani do domu po przyjeździe do
pracy bo okazuje się że za dużo ludzi wezwali , lub też była taka
sytuacja że grupa osób została wezwana żeby popracować 1 godzinę i
zarobić 6 € po czym odesłano ich spowrotem do domu.
Laudam nie płaci za przerwy w pracy (60 minut łącznie) tylko płacą za
jedną zmianę 42€ (za 7 godzin) a jestes na zakładzie 8 godzin.
Nawet jeśli nie traficie do Holland Crop od razu, Laudam może was tam
przenieść jeśli zabraknie ludzi.

W Holland Crop nie ma ustalonych godzin pracy i jesteście cały czas
pod telefonem.Asystentów (Piotr K.) nie interesuje że nie macie
jedzenia.Trzeba mieć jedzenia na 16 godzin przyszykowane mimo że 8
godzin pracuje się i odsyłają do domu. Nigdy nic nie wiadomo.
Z dnia na dzień dowiadujecie sie na którą macie być w pracy.
Przejazdy są dość drogie 60€ z firma Skotnik busem , natomiast
samolotem promocyjnie można polecieć za 20€ + dojazd pociągiem ok.15€.
Busy niechętnie zatrzymują sie na postojach i w regulaminie sa
przewidziane tylko 2 postoje.Również nie polecam pić piwa bo się nie
zatrzymają na postoju a od was zażądają pieniedzy.

Laudam to chamstwo , buractwo i wyzysk większy niż w Polsce.
Jakby mogli to by za wszystko dawali karę 50-100 €.
Zarobki jak za taką pracę są bardzo niskie, w Polsce więcej można
zarobić na budowie i mniej namęczyć się.

 »

Pomoc językowa - tłumaczenia