Nauczycielskie Kolegium Jezyków Obcych...

Temat przeniesiony do archwium
...konkretnie angielski. Zaczynam za kilkanascie dni i jestem ciekaw czego moge sie spodziewac.
zatrzęsienia kobiet na roku przede wszystkim ;)
myślicie, że trudny ten kurs? Czy trzeba włożyć dużo pracy ,żeby to ukończyć? Zapisałam się, ale dopada mnie depresja przedkursowa
a jakiego poziomu mozna sie spodziewac na poczatku?
gdzies przeczytalem, ze w ktoryms z kolegiow po pierwszym roku zakalad sie osiagniecie poziomu FCE, prawda? Wydaje mi sie to troche malo. Nie trzeba byc na poziomie FCE zaczynajac studia. Bo na wiekszosci filologii to chyba malo. Sprecyzuje moze, ze chodzi mi o bydgoskie kolegium.
teoretycznie to moze byc prawda, bo takie sa ogolne zalozenia praktycznego angielskiego w nkjo. po drugim roku poziom jest rzekomo na cae a po trzecim cpe. jednak to tylko teoria bo na 1 roku robi sie rzeczy o wiele trudniejsze niz fce, a byc na poziomie cpe po 3 roku kolegium jest raczej malo mozliwe. ja nie wierze ze jest mozliwosc w ciagu roku przeskakiwac tak z poziomu na poziom - moze z fce do cae tak, ale nie z cae do cpe. zreszta metodycy tez tak mowia, pzdr.
Dzieki za wszystkie wpisy. Mam jeszcze pare pytan odnosnie magisterki. Kolegium w Bydgoszczy dziala pod patronatem (konkretnie anglistyka) UAM i wiem, ze tam mozna robic magisterskie uzupelniajace ale co z innymi uczelniami? Czy musza to byc specjalne MU dla absolwentow kolegiow?(wiem, ze jest cos takiego na UMK). Czy studia magisterskie musza byc zwiazane z tematem przewodnim w kolegiach czyli nauczaniem? Czy po skonczeniu kolegium moge byc np. tlumaczem? z gory dzieki za odpowiedz.
pozdrawiam
Temat przeniesiony do archwium

 »

Studia językowe