Co sądzicie o niepaństwowych fil. angielskich ?

Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 118
poprzednia |
Jakie jest wasze zdanie na temat prywatnych, niepaństwowych filologii ?
ja zaczynam prywatną anglistykę na swps od pażdziernika, ale już widziałam plan zajeć, nie wiem jak jest na państwowej, ale tu nie ma żadnego niepraktycznego przedmiotu, no i oczywiście wszystko oprócz drugiego jezyka jest prowadzone po angielsku, wydaje mi się że różnica polega na tym, ze uczysz sie tam bardziej przydatnego języka nie zaś wyjątków, których nikt nie stosuje, ale to są tylko moje domniemania i mogę sie mylić, sama jestem zainteresowana opinią osoby, która ma doswiadczenia szkoły prywatnej i państwowej
.....i już wiemy, kto studiuje na uczelniach prywatnych.....
>.....i już wiemy, kto studiuje na uczelniach prywatnych.....-co to ma znaczyć, co masz na myśli ???
Majac porówananie uczelni niepaństwowej z państwową moge jedynie powiedziec że uczelnia niepaństwowa to dno by sie porządnie nauczyc języka. Na uczelniach państwowych przerabia się o wiele wiecej materiału i jest się na wiele wyższym poziome. Więc wszystkim którzy mają zamiar znać jezyk angielski na bardzo dobrym poziomie radze wybrać uczelnie państwową. Natomiast jeśli nie jesteście wystarczajaco dobrzy by sie na nia dostać to proponuję na początek jakąś roczną szkołe jezykową i startujcie do egzaminu! Tylko ostrzegam, na pańswowej trzeba ostro zakówać!!!(szczególnie do PNJA)!!!
chyba \"zakuwać\".......:-)
>.....i już wiemy, kto studiuje na uczelniach prywatnych.....Mogę Ci napisać kto
Skończyłam UW pedagogikę z wyróżnieniem, obecnie zaczynam doktorat, poza tym skończyłam filologię polską na UJ, w rok nauczyłam sie angielskiego z poziomu pre - intermediate obecnie jestem na poziomie advanced mam 24 lat, czy chcesz w to wierzyć czy nie i całkiem świadomie, po zapoznaniu sie z ofertą szkoły państwowej i niepublicznej wybrałam tę druga, piszę to bo sądzę, ze niedobrze jest generalizować pozdrawiam
czy to znaczy ze na panstwowcy anglistykach sa przedmioty niepraktyczne? bzdur! nawet literatura czy jezykoznastwo- pewnie wg ciebie niepraktyczne - przyczyniaja sie w sposob znaczacy do rozwoju kompetencji jezykowych bo a. na nich ma sie kontakt z wykladowcami o najwyzszych stopniach naukowych, professor czy ktos z habilitacja nie bedzie przeciez uczyl slownictwa na 1 roku; 2. aby przygotowac sie do tych zajec trzeba przebrnac przez mase materialow zrodlowych ktore sa prawie wylacznie pisane w oryginale 3. same zajecia sa bardzo praktyczne bo prowadzone po angielsku a przy tym uzywajac specjalistycznego jezyka
Studia na Uniwerku to nie kurs jezyka angielskiego - warto o tym pamietac
A propos językowych uczelni niepaństwowych... szukam ludzi którzy studiują lub rozpoczynają studia na WSJO (Wyższa szkoła Języków Obcych) w Poznaniu. Dostałam niedawno informatory o tej uczelni i ich program wydaje sie być ciekawie skonstruowany i w przeciwieństwie do napchanych teorią studiów filologicznych na innych uczelniach bardziej ciekawy.
Kwestia polega na tym że o uczelniach niepaństwowych mówi się raczej jak o tych z \"niższym poziomem\", zastanaiwam się wiec jaki poziom reprezentuje właśnie WSJO i czy rzeczywiście warto tam iść.
Za wszelkie info z góry dzięki.
Pozdrawiam
[email]
moja qmpela studiowala rok anglistyke z informatyka WSJO i po roku nauki nawet nie zdala egzaminu na Uam na anglistyke nie mowiac juz o dostaniu sie..mowi ze wyklady sa ciekawe i wykladowcy traktuja ich inaczej niz na uczelniach panstwowych (cieawe czemu heh) ale za duzo pracy to ona nie ma-chyba ze przed sesja...ogolnie mowi ze studenci z uczelnin panstwowych maja znacznie, znacznie wiecej samodzielnej pracy po zajeciach...i dzieki temu m.in. osiagaja wyzszy poziom...nie mowiac o tym ze juz na wstepie sa oni na wyzszym poziomie- bo chyba znaczy cos fakt ze do WSJO mozna sie dostac bez egzaminu jesli ma sie FCE? (na Uniwerku mozesz o tym zapomniec majac nawet CPE) wiec...jak widac nie chodzi tylko o poziom samej uczelni a studentow ktorzy rozpoczynaja tam nauke...pozdrawiam i zycze trafnego wyboru!
>ale za duzo
>pracy to ona nie ma-chyba ze przed sesja...ogolnie mowi ze studenci z
>uczelnin panstwowych maja znacznie, znacznie wiecej samodzielnej pracy
>po zajeciach...
to co na panstwowych trzeba samemu szukać to na prywatnych Ci dają po prostu,alfabetu dzieci uczą sie juz w zerówc,e wiec nie wiem jak tu można mowic o wyższym poziomie ludzi z prywatnych czy państwowych bo na panstwowych daja ci tytuł a ty zasuwasz i szukasz a na prywatnych dają Ci do reki z tego co ja wiem WSJO jest najlepsza szkołą prywatną filologiczną może sie myle to mnie poprawcie
nie sadze by ludzie po prywatnych szkołach byli gorsi to jest głupi polski stereotyp i nic wiecej
mam znajomych po prywatnych szkolach i świetnie sobie radzą w życiu mają wysokopłatne prace a studia po prostu przeszli w mniej stresowych warunkach, to wszystko
nie wiem co ma wspolnego znajmosc alfabetu i znajomosc jezyka angielksiego? przeciez to ze sie zna alfabet nie znaczy ze sie automatycznie ma super poziom z jezyka wiec nie bardoz rozumiem :)) chcialam tylko powiedziec ze aby dostac sie na uczelnie panstwowa trzeba miec juz spora spora wiedze bo nikt tam za Toba nie bedzie czekal. Poza qlmpela mowila mi ze wielu ludzi z WSJO chcialoby sie przeniesc na Uma....wiec po co skoro ta prywatna jest niby taka najlepsza? Poza tym ja wcale nie sadze ze Ci ludzie sa jacys glupi czy cos podobnego! temat na tym forum byl opinia o uczelniach niepanstwowych i ja swoja opinie tu umiescilam :) poza tym mowiac ze ludzie z uczelni panstwowych maja wiecej rpacy nie mialam na mysli szukanie materialow :)) tylko to, ze musza wiecej po prostu UCZYC SIE :) maja wiecej zadawane itp :) that\'s it, pozdrowienia dla wszystkich studentow ze wszystkich uczelni :)
w prywatnych szkołach uczą wszyscy nauczyciele uniwersyteccy, i nawet bardziej się starają, Uniwerek to skostniały nudny przeżytek, skończyłem i to i to i wiem co mówię :D
mała zależy na jakich wykładowców trafisz i ile chcesz z siebie dać. kadre mają super, wymagania średnie. nauczają barzdo dobrze, choć program jest skonstruowany tak by i słabsi dali rade zdac. ogolnie nie polecam. co wiecej wiadomo ze jak jestes slaba a masz kase to cie puszcza wyzej, bo im zalezy na kasie, wiadomo, ze ich celem nie jest uczyc tylko \"robic pieniadze\", jak jestes zdolna to uniw w pozku jest b.dobry, a jak przecietna to wsjo jest w sam raz. Ale....sami wykladowcy sa super, i jak ci zalezy i przysiadzisz nad tym , to zerowa roznica :D
Skonczylam filologie na niepanstwowej uczelni. Z 8 grup zostaly nas 2- to dowod, ze nie o kase im tylko chodzi (po pierwszym roku wywalili 50% osob). Trzeba sie uczyc i to duzo. \"Dobry\" wykladowca pracuje tak samo na panstwowce czy prywatnie. \"Zly\" stara sie bardziej na niepanstwowej uczelni, bo latwo wyleciec z pracy jak studenci sie skarza, a zarobki o wiele wyzsze. Mialam pania mgr, ktora skonczyla US i na kazdym kroku mowila jacy to beznadziejni jestesmy. Wykulismy ksiazke slowek na pamiec w ciagu 2 tygodni, ktora podobno ona znala na pierwszym roku studiow. Popytalam sie kolezanek z tego uniwerku- 3 rok- w zyciu nie widzieli tej ksiazki na oczy!!! Jak naprawde chcesz sie nauczyc angielskiego to nie wazne na jakiej uczelni!! Wszystko w Twoich rekach!
Ja jestem obecnie na 3 roku WSJO i.... naprawde nie jest latwo. Szkola stara sie doronac UAMowi. Oczywiscie sa nauczyciele, ktorzy u nas ucza, sa z UAMu i uwarzaja, ze to dla nich ponizenie uczyc u nas.... na szczescie takich bufonow jest niewiele... Mi sie bardzo podoba, mamy wszystkie przedmioty jak na UAMie, Ci sami wykladowcy, ale z tego co rozmawialam ze znajomymi ze UAMu- to u nas jest bardziej ludzko. To jest opinia osob, ktore maja doswiadczenie u tam i u nas. POWODZENIA
hey.zainteresowalo mnie co piszes bo mysle nad ta uczelnia...mozes napisac mi cos wiecej na maila?
bede wdzieczna :D [email]
jak sie dostalas?ciezko?masz jakies przykladowe egzaminy albo cos???i ktory kierunek wybralas???
ja jestem na tej tak przez was krytykowanej wsjo-poznan(2rok), rowniez mam porownanie ze studiami panstwowymi i mimo to jestem bardzo zadowolona z poziomu nauki na mojej uczelni, wydaje mi sie, ze to,ze po 1 roku z mojej grupy odpadlo dokladnie 50%osob mowi juz samo za siebie.. obecnie moja grupa liczy 8osob wiec warunki cw sa swietne..przedmioty sa te same, co na studiach panstwowych, a do tego wzbogacone praktyka i cw takimi, jak na przyklad bardzo przydatny business eng itp.mam 4 i 5(chociaz czasem3wpadnie)i za pol roku wyjezdzam na stypendium sokratesa wiec nie jest raczej u nas tak zle(nasza uczelnia jest bardzo mloda i dopiero startuje w tym programie ale chyba o czyms to rowniez swiadczy). w dodatku nasi nauczyciele to SAMI nauczyciele z poznanskiego UAM(wliczajac prof i wladze wydzialu ang.)a Poznanska anglistyka to najlepsze takie studia w kraju ale nie chce sie tu z nikim sprzeczac,kazdy ma swoje zdanie,..pozdrawiam... poza tym mam mozliwosc studiowania dodatkowo elementow informatyki stosowanej i zdobycia bardzo liczacych sie certyfikatow, wiec nauki naprawde nie jest malo, ale perspektywy sa... coz, latwo jest krytykowac powolujac sie na opinie \"kumpeli\" cokolwiek to slowo oznacza...
zapraszam na wsl w czestochowie.....
www.wsl.edu.pl
Chce mi się śmiać z tego, co wypisujecie o prywatnych filologiach. Z rozmowy z koleżanką studiującą ten sam kierunek na państwowej uczelni wiem, że mamy takie same przedmioty, ilość godzin i egzaminów.Z tym, że prywatna szkoła jest o wiele lepiej wyposażona,a wykładowcy traktują nas jak ludzi, a nie zło konieczne.Tutaj naprawdę podmiotem uczelni jest student i wszystko funkcjonuje po to,żeby stworzyć mu jak najlepsze warunki do rozwijania zainteresowań i zdobywania wiedzy.Chyba pora już skończyć z głupimi stereotypami i czas przyznać,że państwowe uczelnie przestały być niezastąpione.
no wlasnie, calkowicie sie zgadzam... aha, a co do tych stereotypow to warto jeszcze powiedziec o tym, ze w wiekszosci krajow zachodnich edukacja jest platna-- wszedzie!! albo jest tak,ze dobra szkola to szkola platna a gorsza to szkola publiczna-bezplatna... do szkol prywatnych choza tylko ci najzdolniejsi(stypendia )i ci, ktorych na to stac a do tego sa w stanie sobie poradzic na studiach.. miejmy nadzieje ze juz niedlugo w polsce ludzie tez zaczna myslec inaczej.. niepanstwowe szkoly w pl. sa lepsze i gorsze-tak jak i panstwowe.. nie ma sensu tak generalizowac!!!
pozdrawiam
A co sadzicie o WSZMiJO w Katowicach?Tzw. GALLUSIE.Warte zachodu?
Z tego co napisłaś, Olu, wynika, że \"państwowe\" to studia, a \"niepaństwowe\" to szkółka, tylko dla trochę starszych dzieci.

Studia polegają właśnie na samodzielnej pracy nad zasygnalizowanym na wykładach materiałem.
Ja te chętnie czegoś dowiedzialabym się o podyplomowych na UŚ i w Gallusie.
Napisałem do Ciebie maila ale się wrócił.Czy dobrze napisałaś /eś maila swojego?
hej, studiuje na 1wszym roku na Uamie, i mieszkam w pokoju z kumpela z 1 roku WSJO...i wierzcie mi mi ze poziom NIE JEST TEN SAM! sama kumpela to przynaje jak porownuje sobie nasz material i ich...fakt ze przedmioty sa podobne, choc np w WSJO na 1wszym roku nie ma literatury...ale testy, kola itp niestety nie sa podobne...wiem z wlasnego doswiadczenia
oczywiscie ze w wsjo nie mozna zrobic tego samego co na uam bo mamy tutaj jeszcze drugi jezyk i to w prawie w takiej samej ilosci co angielski...a nauka nowego jezyka od podstaw nie jest latwa- tym bardziej japonskiego czy szwedzkiego...
badz tez informatyki, i to na calkiem rozsadnym poziomie...tak wiec konczysz szkole z dodatkowymi umiejetnosciami-drugi jezyk+informatyka(specjalistyczne kursy informatyczne-rozne specjalizacje takie jak sieci komp,grafika,programowanie, projektowanie stron )Program gramatyki opisowej jest identyczny(mam kolezanke kt.przez rok chodzila na uam i jej zeszyt-to samo, poza tym na 2roku prof witkos tez prowadzi to samo co na uamie), literatura rzeczywiscie jest od 2roku, no tak-ale zajec rzeczywiscie jest 2Xwiecej niz na uam bo dochodzi tak jakby drugi kierunek(na uam sa prawie wszystkie te przedmioty co na wsjo-wyjatek lit.rozpoczyna sie od 2roku, ale na wsjo drugir tyle jest przedmiotow kierunkowych-inf,francuski,hiszpanski,japonski itd)..nie dziwie sie wiec, ze rzeczywiscie moze byc troche mniej z PNJA, ale tez wszystko zalezy od grupy.. pozdrawiam
chcę rozpocząć od pażdziernika kolegim (angielski). mam już mgr z całkiem innej diziedziny-ścisłe przedmioty. Polećcie jakieś kolegia(w wielkopolsce), gdzie na egzaminach nie wymagają \"cudó\"-obawiam się, że trochę zapomniałam. Myślę ouczelniach prywatnych-chodzi o tryb zaoczny.
Nie mozna generalizowac i twierdzic, ze szkoły prywatne sa gorsze od panstwowych! I wsrod jednych i wsrod drugich znajda sie te super dobre i te trochę gorsze. Duzo zalezy od samych studentów-jezeli zalezy im na studiach i chca cos osiagnac, to rodzaj szkoly nie ma tu znaczenia. tendencja jest taka: wszyscy chca studiowac na studiach państwowych, bo przez 5 lat za studia płaca za ciebie podatnicy, a w szkole prywatnej sam musisz placic za swoja nauke. Jednak nie kazdy ma szanse dostania sie na panstwowe, bo gdy chetnych jest bardzo duzo, a miejsc malo, komisja musi przesiac ludzi na egz wstepnym. na panstwowe dostaja sie wiec ci, ktorzy maja kase na korepetycje i dodatkowe zajecia, bo sama wiedza z liceum juz nie wystarczy-to tylko podstawa. Wiec ci, ktorych na korki nie stac, nie maja szans w tej rywalizacji. a czesto sa to osoby ambitne, ktore z nauka nie maja problemow. I takie osoby wybieraja czesto prywatne uczelnie.
Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 118
poprzednia |