AKADEMIK - plusy i minusy

Temat przeniesiony do archwium.
Chciałbym wiedzieć co sądzicie o mieszkaniu w akademiku. Prawdę mówiąc bardzo boję mieszkać się w akademikach. Słyszałem, że ludzie zastraszają, kradną, wyłudzają kasę, ogólna patologia.... Pomóżcie mi! Nie wiem co robić!
jeszcze gwałcą, mordują i wypychają przez okna...
Heh, dokładnie. ;) A na serio: Aniu, to chyba zależy od akademika, mieszkających tam osób, lokalizacji, etc. Może są i takie patologiczne. :P Wprawdzie sama w akademiku nie sypiam, ale mieszkam trzy minuty spacerkiem obok i dość często bywam/przesiaduję u przyjaciółek czy znajomych z roku. Dużo narzekań już słyszałam, ale nie na kradzieże, wymuszenia, czy to wszystko, o czym piszesz. Mieszkańcy skarżą się raczej na głośne imprezy, kiepskie wyposażenie pokojów, wspólną (czyt: brudną) kuchnię czy beznadziejnych współlokatorów (czyli normalka, jeśli chodzi o ten typ zakwaterowania), a nie atmosferę rodem z poprawczaka. Moja najlepsza kumpela zamyka oczywiście drzwi na klucz, kiedy pokój zostaje pusty, ale bardziej boi się o to, żeby jej miejscowa żulia nie okradła/pobiła, a nie kolesi z akademika.

Ba, ja im czasem zazdroszczę tego akademika, bo atmosfera fajna - choć oczywiście wiem, że z perspektywy gościa to wygląda inaczej. ;)
dzięki za te wypowiedzi. może ktoś coś jeszcze doda? :)
a dlaczego nie stancja, mieszkanie studenckie? niewiele drożej, może nawet tak samo a dużo większy komfort. jeśli masz swój pokój to nikt ci nie wchodzi w paradę. chcesz zgasić światło, to gasisz, chcesz się uczyć, słuchać muzyki, pobyć zdala od ludzi - nie ma sprawy. do tego czysta łazienka i kuchnia, nie okupowane przez watahy mieszkających w akademiku i ich gości... moim zdaniem same plusy. a na imprezę do akademika wbijesz się do znajomych;)
Jestem tego samego zdania co moja poprzedniczka. W tym roku też zaczynam studia i nawet nie przeszło mi przez myśl, żeby mieszkać w akademiku.
Razem z jeszcze dwiema dziewczynami będziemy wynajmować m-4 czyli każda ma swoj pokój.Za wszystko (czynsz+wynajem+opłaty licznikowe) będę płacić tylko 20zł więcej niż moja kolezanka z akademika, która dzieli pokój z koleżanką, a kuchnie mają na korytarzu.Warto zaznaczyć, że mieszkanie w którym bedę mieszkać ma 'normalne' warunki (bo wiem, że mieszkania studenckie bywają różne) i będę mieć praktycznie dwa razy bliżej na uczelnie niż koleżanka z akadmika.

Jeśli chodzi o towarzysto/lokatorów to uważam, że nie ma znaczenia czy mieszka się w mieszkaniu czy akademiku, ma znaczenie jednak to na kogo sie trafi i jakim jest się człowiekiem jeśli o kontakty międzyludzkie.Nie zmienia to jednak faktu,że JA osobiście nie wyobrażam sobie dzielenia z kims pokoju i wszytkim co się z tym wiąze.

Wiem jednak, że wszytko zależy od człowieka, jest to sprawa indywidualna każdego studenta gdzie chce mieszkać. Znam kilka osob które wybralo akdemik głownie z powodów...ktore raczej nie wpływają korzystnie ani na nauke/spokój/skupienie, czyli jednym słowem studiowanie.
to ja moze cos od siebie jako mieszkanki akademika :) osobiscie bardzo polecam!!! studiuje lingwistyke, wiec jak na kazdych studiach jezykowych mam mnostwo pracy a akademik w niczym mi nie przeszkadza, wrecz przeciwnie! poznaje wiele nowych osob, mam to szczescie, ze w moim DS-ie mieszkaja ludzie z Erasmusa, wiec w kazdej chwili moge wskoczyc do znajomych z pokoju obok i szkolic angielski/niemiecki z native speakerami; przyznaje, ze to sytuacja dosc wyjatkowa. Informacje zwiazane z kierunkiem studiow zawsze szybciej zdobywa sie w akademiku- pytam ludzi z wyzszych lat, sporo materialow po prostu dostaje. Ucze sie tylko w pokojach cichej nauki- tzw. cichaczach- moi znajomi, ktorzy mieszkaja w mieszkaniach czesto chodza do biblioteki, ja mam cichacz na miejscu. Na poczatku bylo trudno, mialam nieciekawe wspollokatorki, ale nauczylam sie asertywnosci, zycia z obcymi (na poczatku) ludzmi pod jednym dachem, teraz mam swietna wspollokatorke i dobrze nam sie razem mieszka. A imprez nie ma (moze niestety?) wcale tak duzo, jak juz sa to naprawde swietne! Nie wyobrazam sobie mieszkania na stancji! Jak sie w akademiku z kims pokloce to ide do znajomych na inne pietro sie wyzalic, co zrobilabym w mieszkaniu? Chyba zamknela sie w lazience ;) ale sie rozpisalam ;) pozdrawiam!
nie wierz w te wszystkie czarne mity o akademikach...włamania, kradzieże, wymuszenia, brud...to zdarzyć się może w każdym bloku cyz nieszkanie.
a kuchnie na korytarzach czy współlokator w pokoju to akurat świetna sprawa(nawet jeżeli to brzmi szokująco dla niektórych)...ale o tym innym razem, bo teraz niestety czas mnie goni. W każdym razie, pomyśl poważnie nad akademikiem:)! tylko poszukaj takiego, który cieszy się opinią spokojnego(najczęściej te w których pokoje są 2-osobowe i mają łazieniki w pokoju bądź segmencie). W jakim mieście będziesz w ogóle studiować? Mam rozeznanie w łódzkich, katowickich i wrocławskich akademikach, więc w razie czego możesz pytać:). Jeszcze tu wrócę z moimi akademikowymi przemyśleniami, ale póki co... pozdrawiam:)
dziękuję i równiez pozdrawiam :)
ja tez w tym roku zaczynam studia, bede mieszkac w akademiku, zdecydowalam tak bo stwierdzialam, ze w akademiku mam mozliwosc poznania wielu nowych ludzi, nie odizoluje sie:)na pewno dobra strona mieskznia w akademiku jest tez przeplyw informacji pomiedzy studentami. jak sie w akademiku nie spodoba zawsze mozna poszukac jakiegos mieszkanka, ale poki co chce sprobowac tego slynnego zycia studenckiego ktorego na pewno mozna doswiadczyc w akademiku:)proste, pozdrawiam;)
No ja będę mieszkać w takim mini akademiku:):) Mamy 2-os spore pokoje z łazienkami, internetem. Naeks kuchenny wspólny na piętro,są 2 piętra a ja z koleżankiem miekzmay na poddaszu;) Wszystko nowiutkie, ładne, odremontowane:)
Właśnie głównym plusem akademika jest atmosfera, poznanie wielu ludzi:) Minusy to tak jak już wspominano- brud, złe wyposażenie, wspólne łazienki itp itd.

W naszym lokum jest ponad 10 pokoi po 2 os, gdzieniehdzie 1 os w pokoju tylko więc będzie mam nadzieje ciekawei, nie sztywno a równocześnie komfortowo;)
No co do dobrego lokum to trzeba szuukać:)
Temat przeniesiony do archwium.

« 

Studia językowe

 »

Pomoc językowa