Empik

Temat przeniesiony do archwium
Czy chodził ktoś może do Empiku w Krakowie?????? Jak tam jest?????? a może ktoś zna lepszą szkołe w miarę przystępnmej cenie, oczywiście w Krakowie!!!!!! Poziom CAE Dzięki!!!!!
Ja chodziłam do Empiku co prawda w Warszawie - ale uważam że to porażka. Po pierwsze zobowiązują Cię do płacenia przez cały rok. Rozczarowałam się po pierwszym semestrze, a musiałam zapłacić za wszystko. Po drugie - jest to szkoła średnio ambitnych - bez obrazy; ale w każdym mieście jest empik i najwygodniej jest pójśc prosto tam bez wertowania ofert. Mam koleżankę w Poznaniu, która też nie najlepiej wspomina przygodę z tą szkołą!!!
wsztstko zalezy od wkladu i zaangazowania lektora w lekcje oraz jego kontaktu z uczniami, ja co prawda chodze do Empika w Szczecinie na wloski ale odbieram lekcje bardzo pozytywnie, sadze ze lepiej trafic bym nie mogla, wiec jak widzisz rozne sa zdania i rozne opinie, nie da sie jednoznacznie ocenic poziomu szkoly bo wplywa na to zbyt wiele czynnikow, poza tym jakosc nauczania moze sie bardzo roznic miedzy miastami
Czy Empik jest szkołą dla mało ambitnych? Nie obrażajmy tych, którzy do niej chodzą. Wnioskuję, że połowa ludzi chodzi do Berlitza lub innej znanej szkoły, bo nikt nie jest głupi i nie wydaje pieniędzy na darmo. A wstyd przyznać się do nauki w mniej renomowanej szkole. Ja uważam samą chęć nauki za sprawę ambitną.
Szukam szkoły dla dziecka, z dobrym dojazdem, godzinami zajęć, atmosferą. Nie musi znać języka po dwóch latach, ale też nie dopiero po ośmiu. Do wyboru w swoim w miarę bliskim otoczeniu, oprócz Empiku,mam: Angloschool (bez komentarza), English House (co najmniej osiem lat nauki przed kursem do FCE), Helen Doron. Pozostałe szkoły są oddalone o co najmniej pół godziny jazdy z kiepskim połączeniem. Więc szukam czegoś naprawdę bliskiego. Powodzenia w szukaniu dobrych szkół.
Nie sądzę, aby Empik był dobrym wyborem. Chciałam zapisać się do nich na kurs przygotowujący do CAE, a pani lektorka, po rozmowie i napisaniu testu chciala mnie wrzucic na poziom upper-intermediate... nie wiem, czemu, może po to, żeby po prostu wyciagnąć ode mnie więcej kasy, jako że miałabym przed sobę kilka semestrow więcej do przebycia. Co ciekawe, w 3 innych szkołach również po napisaniu testu i rozmowie z lektorem bez problemu kwalifikowano mnie na CAE, zresztą jestem juz w stanie, po iluś tam latach nauki, w miarę sensownie ocenić swój poziom angielskiego, i wiem, że upper intermediate to ja byłam, jak zdawalam pisemną maturę dobre 5 lat temu... Poza tym obsługa jest nieco nachalna - wydzwaniają, \"informują\" o ofercie szkoły i godzinach mimo tego, że ktoś nie jest juz ta ofertą zainteresowany. ostatecznie chyba wybiorę się do Metropolitan College - przynajmniej mają PASE, fajniejsze ceny i przytulne sale,a nie te wysterylizowane szpitalne kanciapy ;p, jak Empik...
>Nie sądzę, aby Empik był dobrym wyborem.
No to przynajmniej coś wiem. Ale jestem bardziej niezdecydowana. Wiem, że większość z was jest dorosła lub prawie, ale ja nadal nie wiem gdzie posłać 11latka. Może jakieś sugestie? Najdalej mogę dowozić do centrum. Będę wdzięczna za każdą pomoc.
Wspominasz o Angloschool - czyzbys mieszkala na Bemowie i szukasz tam czegoś? Jesli tak, to tam otworzyla się nowa szkola, British School - jest to tez duża, ogolnopolska sieć szkoł, maja bardzo dobra renome, zwlaszcza w Polsce pn-wschodniej, skad sie wywodza - mam znajomych w Olsztynie, gdzie ta szkola jest numerem jeden. Sama chcialam sie zapisac do nich na CAE, ale niestety godziny mi nie pasowaly:( zaluje, bo ceny maja bardzo atrakcujne i super przyjemne salki...
Chyba jednak z angielskiego damy go na rok lub dwa prywatnie do nauczyciela. Potem będzie sam mógł dojeżdżać do centrum do lepszej szkoły. Ponieważ mam też niemiecki, to ten zacznie od podstaw w szkole językowej. Teraz zastanawiam się nad szkołą niemieckiego. Ale kołomyja. Dzięki za pomoc. Nie sądziłam, że ktoś odpisze.
Tak nawiasem mówiąc to mieszkam na Bielanach, a do Anglooschool chodziłam na Reymonta.
Ja polecam Lingwistę - stara sprawdzona szkoła!!!Mają siedziby w różnych miejscach w Warszawie.
...e PASE..to kiciarze ..spódzielnia 8 szkól z wawy, która założyła PASE i sama potem nadala sobie znak jakości.......też sobie nadam..
..british school omijaj dużym łukiem..kolejna franchisingowa szkółka bez wyrazu
Uczylem 2 lata w Empiku w Katowicach i sadze ze Empik jest dobrym wyborem. Bardzo czesto testowalem ludzi i przypasowywałem ich do poszczególnych grup. Wiele razy zdarzalo sie ze ludzie byli niezadowoleni z testu i z rozmowy nazwijmy to wstepnej. W zeszlym roku we wrzesniu przyszla dziewczyna ktora ponoc chodzila na kurs FCE w innej szkole. Okazalo sie ze po tescie (ktory tak na marginesie wcale nie wypadl najlepiej) i rozmowie wstepnej, moglem ja jedynie wpisac na poziom upper-intermediete. Dziewczyna byla straszliwie obrazona bo przeciez ona wiedziala najlepiej jaki jest jest poziom. Mało tego dowiedzialem ze sie ta dziewczyna uczyla sie juz angielskiego 6 lat. Jedynie anglista moze stwierdzic czy faktycznie umiesz na dany poziom. A to co piszesz ze po ilus tam latach masz pojecie co do swojego poziomu moze byc. zwodnicze. Empik tak samo jak International House ma dosc trudne testy tylko po to by miec pewnosc ze jesli dana osoba dostanie sie na poziom egzaminacyjny to na pewno go zda. Znam szkoly jezykowe w katowicach ktore specjalnie zanizaja poziom testow by jak najwiecej osob przychodzilo. Pozniej po niezdanym egzaminie panstwowym szkoly te po prostu maja przygotowana mowe w stylu: nie przygotowaywala/wal sie pani/pan odpowiednio i widocznie dlatego pan/pani nie zdala/zdal. Czasem tez, jak widze, ludzie mysla ze szkola ich nauczy wszystkiego bez wklady wlasnego. Sorry ale jesli liczy sie tylko i wylacznie na szkole to jest to wyjatkowo bledne myslenie. Nauka jezyka to bardzo ciezka praca-przede wszystkim wlasna.
Umowa która zobowiązuje do zapłacenia za cały kurs jest nie zgodna z prawem
Umowa taka zawiera tzw. klauzule niedozwolone i powinna zostać zgłoszona
do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Kodeks cywilny art. 385’3 punkt 12
http://www.psrp.org.pl/?sub=artykul&id_aktualnosci=675

Każdy ma prawo przerwać naukę nie ważne z jakiego powodu(wypadek, choroba,
niechęć uczęszczania itp. jest to ryzyko organizatorów kursów i szkoleń)
Nie wiem jak się ma sprawa do wyciągania kasy gdy ktoś zapłacił z góry i nie ukończył
kursu (przerwał), pewnie będzie to trudniejsze ale możliwe(choć nie zawsze opłacalne)
Gdy płacimy w ratach sprawa jest prosta płaci się za to co wykorzystamy i w momencie
przerwania nie płaci się nic więcej. Najlepiej wysłać pismo o rezygnacji

Teraz napiszę jak to wygląda w praktyce
Ktoś podpisał w/w umowę w której jest zobowiązanie do zapłacenia całości.
Przerywa naukę np. po 2 miesiącach , po kolejnych 2-3 dostaje pisemko w którym
ponagla się do zapłacenia kwoty której nie uiścił.
Jeżeli osobnik dalej nie reaguje to sprawa zostaje sprzedana/przekazana
firmie windykacyjnej, która to wysyła pismo w groźnym tonie o konsekwencjach
prawnych i takie tam. Do pisma zostaje dołączone drugie które należy
odesłać do kancelarii. Jest to zobowiązanie i teraz najważniejsze!!!!!
w momencie podpisania i wysłania zobowiązania możemy się pałować wtedy
już nic się nie da zrobić trzeba płacić!!!!!!
Czyli pierwsza najważniejsza rzecz gdy już przerywamy naukę z jakiegoś powodu
(czasem się to zdarza, utrata pracy, dłuższa choroba , nie wystarczająca jakość kursu itd.
powód nie ma znaczenia) i dostajemy ponaglenia to pod żadnym pozorem nie wysyłać zobowiązania ani go nie podpisywać po drugie nic nie płacić
(po przerwaniu kursu, szkolenia, szkoły itp.) firmie szkolącej ,lub kancelarii to może
być nawet 5zł! I już zgadzamy się na zobowiązanie!!!
Różnie to wygląda w różnych firmach

Żeby było jasne powyższy opis dotyczy tylko usług nie spełnionych, żeby ktoś
czasem nie wpadł na to, że nie zapłaci po odbyciu kursu : )

Chyba w każdym mieście (na pewno w większych) jest punkt doradztwa prawnego
dla obywateli za darmo i w urzędach miejskich , wystarczy się umówić i powinno
być dobrze..
(dużo jednak zależy od osoby która tam przyjmuje więc dobrze jest pochodzić po kilku)

Na koniec jeszcze raz napiszę umowy które zawierają zobowiązania do zapłacenia
za całe szkolenie są nie zgodne z prawem.

3 rady z mojej strony
-czytać szczegółowo umowy, a najlepiej zabrać do domu i zapoznać się w spokoju
-nie podpisywać nie jasnych dokumentów, to zaoszczędzi później nerwów i biegania
-omijać szerokim łukiem firmy które nie udostępniają umów do zapoznania się

Oczywiście pułapek w umowach może być więcej więc patrz 1 rada :)
Jako że przepisy ciągle się zmieniają zawsze w razie jakichkolwiek niejasnych
sytuacji z papierami należy udać się po poradę prawną, a nie opierać się na tym
co wypisano w internecie, albo opiniach kolegów i znajomych bo można się nieźle w pakować
Każdy przypadek i sprawa jest inna i tylko opinia prawnika który ma do czynienia
na co dzień z takimi sprawami może dostarczyć konkretnej i wyczerpującej informacji
jak postępować w danym przypadku!!!
Temat przeniesiony do archwium

« 

Szkoły językowe

 »

Egzaminy