Rankingi szkół - prawda czy fałsz

Temat przeniesiony do archwium
Jak większość osób na tym forum chciałabym rzetelnej informacji o szkołach językowych, w moim wypadku tych znajdujacych sie w Krakowie. Czytałam już tutaj trochę o niektórych z nich, ale nadal jestem niezdecydowana. Na dzien dzisiejszy jestem najblizej wybrania szkoły \"York\". Jednak po rankingu zamieszczonym w ostatnim numerze \"Newsweek\" zaczełam interesowac sie \"SJO Mały Rynek\". Czy Ktoś mógły mi udzielic jakis dodatkowych informacji?

I jeszcze coś. Rok nauki w tych szkołach to około 1850 zł. W \"Profi-lingua\" ten koszt to około 1350 zł. Czy to świadczy o poziomie nauczania?

Byłabym wdzieczna za jakiekolwiek wskazówki, gdyż wydanie tylu pieniedzy nie jest trudne, ale trudne jest by nie zmarnowały sie one - a ja chciałabym sie zabrac porzadnie do nauki, bo niestety (przynajmiej w moim wypadku) lektoraty na uniwersytecie to jedno wielkie NIC :(.

Z góry dziękuje.
Myśle ze rankingi to nie wszystko. Ja do konca w to nie wierze. Co do rankingu Newsweek\'a przeczytaj sobie jak jest on przeprowadzany http://www.pase.pl/pol/newsweek.htm
To samo dotyczy szkół rekomendowanych przez PASE. Pewnie sprawdzaja je rzetelnie i są wiarygodni, tylko żeby do tego doszło szkoła musi wyłożyć trochę kasy. Małe szkoły nie zawsze mogą sobie na to pozwolić.
Chyba najlepiej określić sobie co oczekujesz od szkoły (ile ma być osób w grupie, ile możesz maks. zapłacić, jaki masz cel, itp.) i odwiedzic wybrane.
Popytać uczniów.
Właściwego wyboru życzę
Tak wiem jak ranking został przeprowadzony. O certyfikatach tez słyszałam i sama o nich czytałam. Tylko jedno mnie zastanawia. Dlaczego ranking tegoroczny jest az tak rózny od tego zeszłorocznego?

Czyżby szkoła (mówie tu o Krakowie), która w zeszłym roku wygrałą w tym wogole nie zostałą umieszczona na liscie? Moze ja coś pomyliłam?

Decyzje musze podjać juz wkrótce, ale chyba dołoze troche pieniędzy i pójde do \"Yorka\" - o niej mam najwiecej pozytywnych opinii.
..pase, pase.......reklamowa ściema ...w myśl zasady kupa raźniej..ten znak jakości pase to jedna wielka lipa...........te wszystkie szkoły językowe w pase utrzymują pase i w zamian dostają tzw. znki jakości, które niewiele mają wspólnego z rzeczywistą jakością nauczania
Nie Pase zadecydował o moim wyborze. Jezeli yrektor tej szkoły jest wiceprezesem tego stowarzyszenia to dziwne by było gdyby jej własna szkola nie miała tego certyfikatu :). Nie ma niestety idealnej szkoły.. Pozostaje miec nadzieje, ze mój wybór to nie bedzie wyrzucenie pieniedzy.
Ja też idę do Yorka:)) Wczesniej się tam nie uczyłam, ale miałam już jedna lekcję ( niestety moja grupa składała się tylko z 3 osób i dołączyli mnie do dorosłych - zaczynam znowu 6.10 ), całkiem mi sie podobało;)
www.pase.pl
przeczytajcie kto jest w zarzadzie. wszyscy sa z szkol z znakiem jakosci PASE.
Ale sciema!
ranking newsweeka oparty jest na ankiecie, ktora w ogole nie jest weryfikowana, tj. mozna tam napisac nieprawde i nikt nie zadzwoni, nie przyjdzie, nie skontroluje, czyli mozna pisac co sie chce i bedzie ok. jest to niewlasciwe i niebezpieczne, bo w przyszlym roku zeby w rankingu dostac wiecej punktow szkoly jezykowe beda umieszczaly wiecej nieprawdziwych danych. dam przyklad - w szkole jest w grupie od 12 do 15 osob, a w ankiecie mozna napisac, ze od 4 do 8. ja bym nie wierzyl rankingom, tylko dobrym znajomym, ktorzy w danej szkole byli rok, dwa lub wiecej.
Temat przeniesiony do archwium

 »

Szkoły językowe