COLLEGE - interview

Temat przeniesiony do archwium.
Hej. Przyjechałam do GB w sierpniu. na stale. Oczywiście na dostanie sie do collegu za późno. Składałam aplikacje do dwóch. Pierwszy przysłał mi wiadomość, że nie maja już miejsc. W drugim collegu Pani w recepcji powiedziała, że najpierw muszę podszkolić swój angielski i iść na jakiś kurs. A więc: test oceniający mój ang. był w grudniu. Dostałam się na L1. I chodzę sobie na ten kurs. W styczniu złożyłam aplikację do collegu, wpisałam swoje oceny z trzeciej gimnazjum (mam 17 lat rocznikowo). Zresztą to były całkiem dobre oceny :). No i stało się. Mam do nich przyjść na interview 11 marca. Zupełnie nie wiem jak sie do tego zabrać. oczywiście spodziewam sie pytań-dlaczego ten college wybrałam, kiedy przyleciałam do GB, itp. Ale czy ktoś z was może wie o tym coś więcej i może mi coś doradzić? Dodam, że szybko uczę się angielskiego, ale mam bardzo mało kontaktu z angielskim (zajęcia są tylko raz w tygodniu). Z gadaniem jest gorzej, za to z czytaniem i pisaniem lepiej (polska szkoła...). I wiem, że mogą mnie nie przyjąć ze względu n słaby ang., ale ja wiem, że gdyby dali mi szansę to w 3 miesiące już bym załapała prawie wszystko. Dodam, że rozumiem większość, co mówią. Tylko angielski jest barierą, bo sama nauka nie jest problemem. Jak ich przekonać. Oczywiście nie zaprzeczam-mam zamiar wyuczyć sie jakichś tekścików na pamięć. Może ktoś coś mi poradzi? Z góry b. dziękuję.
> Przyjechałam do GB w sierpniu. na stale.

> ale mam bardzo mało kontaktu z angielskim

jak to możliwe???

z rad mogę tylko powiedzieć, że uczenie się tekstów na pamięć to kiepski pomysł.
Niezłym pomysłem jest za to zastanowienie się jakie pytania można usłyszeć i kilkakrotne zaprezentowanie odpowiedzi GŁOŚNO i PRZED KIMŚ.
>jak to możliwe???

W domu po polsku. Znajomi tylko z Polski. TV pewnie tez po polsku. Ksiazki po polsku. Skoro na greenpoincie mozna cale zycie przezyc po polsku, to w GB pewnie tez sie takie cos utworzy jesli jeszcze nie ma.
nie napisałam, że w ogóle nie mam kontaktu z anglikami. mam go bardzo mało, ponieważ mam zajęcia tylko raz w tygodniu. W domu mam angielską TV i to owszem pomocne, ale trudno gadać do speakera w TV. chodzi mi o naukę taką interaktywną. trudno nauczyć sie ang. nie wykorzystując go w praktyce, czyż nie? Tyle, co miałam kontaktu z ang. starczyło mi na rozumienie tego, co mówią. jak pisałam z mówieniem gorzej.

Dzięki za pomoc. Chyba trochę spróbuje porozmawiać na ten temat z moją nauczycielką z kursu. Może ona też mi coś doradzi.
>>> mam go bardzo mało, ponieważ mam zajęcia tylko raz w tygodniu.

Ciekawa jestem, czy chodzisz na zakupy czegokolwiek? Na twoim miejscu chodzilabym od sklepu do sklepu i pytala sie o byle co, zeby tylko wycwiczyc swoja mowe. (Nie musisz nic kupowac). Przeciez mozna miec dlugie rozmowy np o produktach ktore oferuja itd. Wtedy to bylby 'real' ang.
W college napewno ktos bedzie sie wypytywal rozne rzeczy, po to zeby sprawdzic twoj poziom ang.

 »

Brak wkładu własnego