Odejscie od rodziny!!!

Temat przeniesiony do archwium.
hej dziewczyny opisze najlepiej wam moja sutuacje. Jestem Au Pair w uk, wyjazd zalatwiony przez au pair world umowa byla taka niby 1.5-3 lat, ale gdzy rozmawialam z rodzinka przez tel powiedzialam ze nie jestem w stanie okreslic sie , bo to zalezy od sytacji, ich samych, dziecka itp. no wiec jestem . Jestem juz tu 6 miesiecy i planuje zostac nastepne 6 pozniej chce przeprowadzic sie do mojego chlopaka bo bardzo do niego tesknie i czuje sie tu samotna bo pracuje do 8;(
*** pytanie brzmi : kiedy i jak powiedzic hosta ze chce odejsc! Nie chce wojny tylko w normalnej atmosferze odejsc! W listopadzie jade na wakacje do polski , wiec moze po przylocie? W jaki sposob rozmawiac z nimi??
pozdrawiam z Sutton
Ja na Twoim miejscu powiedzialabym jakies 2-3 tygodnie przed odejsciem ---> tak zeby dac im duzo czasu na znalezienie nowej au pair... Musisz liczyc sie takze z tym ze moga sie uniesc honorem i powiedziec ze mozesz odejsc "od zaraz" czyt. musisz miec noclegowy plan awaryjny;)
pozdr.
masz z nimi podpisana umowe, np. jak ja, ze obie strony deklaruja czterotygodniowe wyprzedzenie zawiadomienie o zmianie pracy?
nie zadnej umowy nie ma! ale chce jej dac troche czasu , a nie moge odejsc juz bo musze kurs skonczyc:/ ale chce byc fair wobec rodziny
JA TEZ CHCE ODEJSC ALE DLATEGO ZE MAM STRASZNIE PRACUJE PO 10 GODZ DZIENNIE PLANUJE UCIEC OD NICH JAK ICH NIE BEDZIE A JESTEM Z AGENCJI KTORA TAK NAPRAWDE NIC MI NIE POMAGA. CO O TYM MYSLICIE??
Hej:)Ja jestem au pair od miesiaca i w piatek postanowilam odejsc a dzisiaj powiem to swojej hosce! rodzinke znalazlam dzisiaj i zaczynam od srody:) Wiel ze to nie feer wobec niej ale nie mam innego wyboru:(

A co do ciebie to nie uciekaj jak ich nie ma chyba ze masz sie gdzie zatrzymac ale jesli masz to zrob to tak jak moja kumpela: swoje zeczy wyniosla jak ich nie bylo a wieczorkiem powiedziala ze wychodzi i juz nie wrocila tylko do nich zadzwonila ze wiecej nie wroci:)Tak jest lepiej bo dziciaki zostana z rodzicami:)
Pozdrowionka:)
Hello,a co w mojej sytuacji?rodzina nie jest dla mnie zla.Staraja sie traktowac mnie jak w rodzinie,ale nie potrafie do konca "odnalezc"sie w tej rodzinie,miejscu.Jest to bardziej kwestia roznicy charakterow.Wkurza mnie to,ze gdy cos do niej mowie ona jakby z innej manki mowi mi o czyms innym...poza tym miejsce-cicha okolica w USA, no i dzieciak,ktory ma straszny charakter ...problemem jest to,ze miesiac temu zaczelam college i nie chce z Niego rezygnowac.Postanowilam zostac tu jeszcze do grudnia(bedzie to generalnie moj 5.miesiac tutaj).Jak mam ich o tym powiadomic.Najgorsze bedzie to,ze Oni nie beda mieli sobie nic do zarzucenia!beda wyzywac sie na mnie!mam uciec,czy raczej powiadomic wczesniej?do Polski raczej jeszcze nie wroce,przeniose sie w inne miejsce do USA i z tego,zo slyszalam niekoniecznie musze byc nielegalnie...
Sluchajcie mam problem i nie wiem co mam zrobic, jestem 2 tydzien u swojej rodziniki no moje obowiazki to : odprowadznie i przyowzenie dziec do szkoli, prasowanie ( dzieci ubrac i doroslych w tym dostaje uwagi ze koszula meza ma byc zapieta na ostatni guzik odnisiona do szafy i ze meza koszule powinny byc w miejsza kostke) do tego musze sprztac caly dom 3 pietrowy 2 kible dzieci i moj oraz ich na 3 pietrze wycierac wszedzie kurze, sprztac korytarz i myc kuchnie, wynosic smiecie itp...no i stal sie problem bo spytalam sie jej czy moge zaporsic znajomego no i powiedziala ze tak ze nie ma nic przeciwko, no i ja jej mowie ze bedziemy siedziec z 2 godziy jak on przyjdzie o 20;30 no ipowiedziala ze ok, siedzimy se w pokoju...no i ja zeszlam zapytac czy im nie przeszkadza oczywiscie nie...no i wyszla taka sytuacja ze on nie mial pociagu do siebie i spytalam sie czy moze zostac ona powiedziala ze nie wiec ja ja przeprosilam za klopot i ze nie powinnam no i natepny dzien podziekowanie za prace bo nie powinnam zadac tego pytanie ( poplakalam sie przeprosilam ja powiedzialam ze nie chcialam a ona do mnie ze ona nie moze mi zaufac bo jak bede odprowadzac dzieci to ktos moze do mnie na moj telzadzownic i ja moge powiedziec ze odprowadzilam dzieci do szkoly a ona se tego nie zyczy)no fakt moze i moja wina i przeprosilam...,byla rozmoawa z opiekunka moja no i szukaja mi nowej rodziny.W Piatek musze sie wyprowadzic bo maja nowa operke nikt mi nie wynajmnie mieszkania na tydzien czy dwa ... a ja zostaje na lodzie wracac do polski i czekac tam na nowa oferte czy mieszkac pod mostem co ja mam robic?
Hej
a gdzie jestes? bo chyba nie napisalas lub ja przeoczylam :P, no fakt troche trudna sytuacja ale zawsze jest jakies wyjscie..
Luisiana popatrz na stronie www.gumtree.com na babysiting/nannyrnrntam czasami sa oferty AS SOON IS POSSIBLE
jeszcze lepiej jutro mam sie wyprowadzic a powiedzieli ze do piatku moge zostac o 22 h powiedzieli ze jak chcem to do piatku moga mi hotelwynajac mlodziezowy, ale nie zwrocili uwagi na to ze wyzywienie i rezerwacja biletu kosztuja :( teraz juz nie wiem co robic pojechalam przez abc-aupairs ja siedzie i placze :( jutro nowa au-pair przyjezdza ale mnie zralzili a ja w portfelu 2 funty nie wiedzialam ze mnie tak wycackaja
Lusine nic sie nie przejmuj,powiedz im ze zadzwonisz na policje i zrobisz wielka afere ze polowa ulicy sie dowie jak cie traktowali(Anglicy bardzo przejmuja sie takimirzeczami), jak to nie da rady to powiedz ze ci maja zaplacic za 4 tygodnie z gory, bo tyle wynosi okres wypowiedzenia. Jezeli na to tez sie nie zgodza to po prostu wez sobie cos cennego z domu, zeby ci sie zwrocily koszty podrozy, to nie bedzie kradziez po prostu oni byli nie fair wiec ty tez nie musisz zachowywac sie porzadnie w stosunku do nich.I nie miej zadnych wyrzutow sumienia, ja tez wlasnie wczoraj zrezygnowalam z pracy i jestem strasznie szczesliwa, wracam do Polski za 2 tyg., stwierdzilam ze szkoda mojego zdrowia i czasu zeby sie meczyc z rodzinka , ktora nawet ze mna nie rozmawia i wcale moj angielski sie tu nie poprawil przez 3 miesiace, kasa tez niewielka wiec wole wracac do Polski. Jak skoncze studia przyjezdzam tu na rok ale juz nie jako au pair.Pozdrawiam
Hej:)
Jestem au pair od miesiaca i chcem zmienic rodzinke. Juz zaczelam szukac nastepnej rodzinki ale nie wiem jak to powiedziec dotychczasowej rodzince ze chcem odejsc!!!
Jak najlepiej jest to powiedziec? Pomozcie!!!
Pozrowionka:)
To teraz jeszcze lepiej mi zrobili powiedzieli mi ze mam spadac w czwartek ze na wczwartek mi jakis hotel mlodziezowy zalatwia ze dadza mi 70 funtow kieszonkowego,Zadzwonilam do agencji i powiedzieli mi ze moze cos takiego zrobic i ze maja jakies oferty ale podobno ( ja cos takiego zlego zrobilam ze szok- spytalam sie czy moze zostac-jakbym zabojstwo poplenia) no ale powiedzieli mi zebym zaczekala z rezerwacja biletu do jutra bo moze bede nowa rodzine miala ale oni musza powiedziec co sie stalo.Ok w piatek moze nowa rodzine miala tu moge zostac do czwartku w czwarek do hotelu a w piatek co mam zrobic? Nawet jesli bym jutro zarezerwoala bilet to ja nie wiem jak sie dostac z takimi bagazami na victorie coach station :( dziewczyny nie wiem co mam zrobic pomozcie mi :( A co z 70 funtow ( kupic day travel karte dodatkowo zaplacic 10 funtow za rezrwacje :( )
Dziewczyny, wielu z was wspólczuje rodzin, bo widac ze trafilyscie na prawdziwych popapranców.. Ale z drugiej strony, jezeli rodzina zachowuje sie w miare fair a wam po prostu nie pasuje ( zdarza sie!) to zostawcie im czas na znalezienie nowej dziewczyny! I to nie jakies dwa tygodnie, tylko wlasnie cztery. Miejcvie na uwadze ze oni tez maja z tym problem, nie beda chcieli wziac piewrszej lepszej osoby z ulicy a nawet aranzacja urlopu zajmuje czasem troche czasu! Ale mówie to przede wszystkich o tych dziewczynach, któych rodzina do wiatru nie wystwila, po prostu zle sie czuja albo chca zmienic miejsce!
A masz numer telefonu zeby do ciebie zadzwonic ? albo numer gg ?
Ja jestem w Surbiton :( na zadupiu 1584579 moje gg
Ja mieszkam do czwartku w Surbiton.Moje [gg] ....ale jestem tu do czwartku apozniej nie wiem most?
Hej co powiecie o mojej przygodzie, jestem z rodzinka od 2 mcy, moj angielski jest taki sobie, ale sie zgadujemy a czasem nawet pogadamy. Jesli chodzi o rodzinke, to rodzice ok, nie traktuja mnie jak sluzaca, mam wszystko co mi potrzeba, stawka tez nie najgorsza. Problem pojawia sie z dzieciakiami, jedna 10 lat, normalnie porazka, jest zarozumiala, samolubna, egoistyczna, jak cos zrobie nie po jej mysli to za moimi plecami wymysli jakas glupote i mowi mamie ze zle to zrobilam np. ostatnio ze przejechalabym pieszego na ulicy (glupota bo takie zdarzenie nie mialo miejsca), ale matka krzywo spojrzala i nie wiem komu uwierzyla. Mniejsza ma 6 lat i jest katastrofalna, sami mowia ze maja z nia problemy od samego poczatku, kopie , gryzie ma czuje tylko respekt przed ojcem. Mnie na razie nie akceptuja. Obie traktuja mnie jak narzedzie, sluge itp... Zastanawiam sie czy warto sie truc takimi dzieciakami, czy lepiej poszukac innej rodziny, szkoda mi tylko tych warunkow co mam, wszedzie blisko, i dodatkowa praca znaleziona ... co o tym sadzicie ?
ja bym zmienila rodzine. z takimi dzieciakami dlugo nie pociagniesz..psychicznie. wiem to z doswiadczenia.. za chwile przestaniesz miec ochote na zabawy i zaczniesz byc calkowicie obojetna w stosunku do dzieci a nastepstwem braku zaangazowania z twojej strony bedzie niezadowolenie rodzicow i dopiero sie zacznie. bedziesz wrogiem nr 1 rodziny. takie dzieci to najgorsze co sie moze przytrafic aupairce...
Powiem ci tak jesli rodzice cie traktuja ok i masz tylko problem z dzieciakami,porozawiaj z rodzicami na ten temat.Powiedz jak sie zachowuja i ze nie wiesz co robic, tym bardziej ze jak mala cos powie ( sklamie) to oni moga se cos pomyslec...Musisz usciac z nimi im powiedziec. Jesli rozmowa nic nie da zmieniaj rodzine
A najlepsze jest to ze jak jest tatus w domu to sa slodkie i kochane i nawet wtedy prosza mnie bym sie z nimi pobawila, a nie jak zawsze "chodz gramy w karty" ... boje sie ze moja cierpliwosc sie kiedys skonczy. Myslalam by po prostu stac sie obojetna ...i stac z boku, pilnowac tylko by nic sobie nie zrobily. Wczoraj miala babysitting u innej rodziny, dwie dziweczynki w podobnym wieku jak "moje", normalnie az by sie chcialo tam zostac, zupelnie inne ... . Z moimi jest tak, ze jak zawioze je na zabawe do innych dzieci, to operki tam pracujace pytaja sie mnie jak ja wytrzymuje :) ....... ale jestem w dolku nie wiem co dalej ...
Mowie Ci pogadaj z rodzicami i spytaj sie co masz zrobic,Powiedz ze ci to nie ulatwia i zeby pogadali z dzieciakami. Mowie Ci...to dobry sposob albo obrazaj sie na nie i nie odzywaj do nich tylko patrz zeby se nic nie zrobily
moze sproboj poszukac nowej rodziny w okolicy.. popytaj znajome rodzinki i aupairki
znalezienie nowej rodziny nie takie proste,moje bioro ruszyli sie i znalezli mi rodzine nowa 2 dziewczynki jedna 2 lata a druga 4lata dzis sie z nimi spotykam, moja obecna host powiedziala ze jesli posprztalam moge zostac na noc jutro sie musze wyprowadzic ciekawe czy mnie wezma trzymajcie dziewczyny kciuki bo inaczej bede nocowac pod mostem,dam znac jak dzis wroce, jecze takiego stresu nie mialam
Temat przeniesiony do archwium.