CZy jest szansa na zdanie egzaminu FCE

Temat przeniesiony do archwium
Witam:) maturę z angielskiego zdałam dokładnie 13 lat temu , od tamtego czasu praktycznie w ogóle nie uczyłam się tego języka , nie ćwiczyłam i był po prostu nieużywany...:/ Jaka jest dla mnie szansa zdania egzaminu FCE , ile mniej więcej czasu musiałabym na to poświęcić, czy jest on trudny?
Nikt nie odpisze?
napisz jakis list, opowiadanie i daj do sprawdzenia, zrob test poziomujacy z neta, wlacz CNN i zobacz czy cokolwiek rozumiesz
Dzięki , ale czy ten egzamin jest naprawdę taki trudny ? w moim przypadku pewnie dużo czasu bym musiala poświęcić nauce
Wszystko zapewne zależy od tego jak dobrze znałaś angielski, ile z niego pamiętasz, jak dużo musisz nadrobić i jak szybko jesteś w stanie pochłonąć tę brakującą wiedzę.
Przykładowo, ja jestem raczej ścisłowcem i mi angielski nie bardzo wchodzi, przeczytać muszę z 10 razy zanim zrozumiem (czasem 20 albo więcej). Muszę to sobie jakoś śmiesznie wytłumaczyć by zapamiętać na dłużej. Uczę się go już w szkole 14. rok i wciąż wstyd mi na jakim jestem poziomie, ale po prostu nie potrafie wszystkiego ogarnąć. Ktoś inny raz usłyszy i zapamięta (ja mam tak z matematyką zazwyczaj).
Dużo zależy też od nauczyciela, samej ciężko jest nadrobić i nauczyć się wszystkiego, może to potrwać dłużej ale nie znaczy to że nie jest to możliwe, po prostu więcej wysiłku trzeba w to włożyć. Dobry nauczyciel potrafi przyspieszyć czas nauki, ale wszystkiego za Ciebie nie ogarnie.
Każdy egzamin, niezależnie od tego z jakiej dziedziny jest trudny dla osób które nie znają się wystarczająco na temacie, a łatwy dla kogoś kto temat ogarnia.
coś czuję, że nie będzie łatwo...
Nikt nie mówi, że będzie łatwo, ale jest to jak najbardziej do ogarnięcia. Od siebie mogę polecić oglądanie filmów z angielskimi napisami, czy też po angielsku z polskimi napisami ( kilka słówek nowych na pewno zostanie w głowie w połączeniu z emocjami podczas oglądania filmu - zostają ze mną na dłużej), próba rozmowy z kimś kto zna angielski tylko w tym języku, ewentualnie jeżeli naprawdę słabo znasz angielski to z dołożeniem polskiego, tłumaczeniem sobie tego co mówimy, poprawianiem błędów i dużo, dużo ćwiczeń językowych, prac pisemnych. Ogółem uczenie się na swoich błędach z kimś kto jest w stanie je wychwycić, poprawić i wytłumaczyć Tobie dlaczego właśnie tak, a nie inaczej. Oprócz tego można zacząć czytać angielskie książki... I systematyczność w nauce jest bardzo ważna oraz powtarzanie tego co już wiedzieliśmy wcześniej, tzn dziś uczysz się 100 słówek, za tydzień kolejne 100, ale nie zapominasz o tym by sprawdzić czy aby na pewno pamiętasz 200 ;)
Temat przeniesiony do archwium

« 

Matura