Problemy z tonacją i barwą głosu w angielskim

Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 77
poprzednia |
Witam.
Piszę tu ponieważ chcę się poradzić odnośnie problemu jaki przysparza mi nauka angielskiej wymowy, akcentu (brytyjska wersja), a mianowicie chodzi mi tu o tonację/barwę głosu.
Ile razy bym nie próbował czegoś wymawiać, nagrywać i powtarzać, tak za każdym razem odnoszę wrażenie, że albo mój głos jest ,,polski" (w najlepszym przypadku dość neutralny), a głos nejtiwa albo za bardzo różnorodny pod względem palety barwy, albo po prostu nie mam odpowiednio wyćwiczonej artykulacji i tylko przez to dostaję frustracji, bo odnoszę wrażenie, że nigdy moje narządy mowy nie będą tak rozwinięte jak te u Brytyjczyka.

Mój problem polega na tym, że staram się powtarzać z taką samą tonacją i barwą głosu jak lektor w kursie mp3. Może to kwestia nietrafionego lektora, może problem jednak leży po mojej stronie, nie wiem. Odnoszę wrażenie, że mój sposób mówienia (dla mnie) sprawia, że mój angielski brzmi dość monotonnie, na jednej melodii. Prawdopodobnie to problem wielu Polaków, a u mnie pewnie jest to kwestia osłuchiwania się w dzieciństwie z językami które nie wykazywały takich przeskoków w tonacji jak angielski. Być może powinienem szukać lektorów/aktorów zbliżonych barwą głosu do mojego, tylko problem w tym gdzie takich materiałów szukać do nauki RP. Gdy słucham głosu Brytyjczyków nie potrafię uchwycić ich barwy głosu. Prawdopodobnie przez to, że mój głos nie jest tak niski, a słyszałem, że Brytyjczycy z natury mają niższy ton głosu. No niestety, mój jest dość podwyższony,a nawet jak staram się mówić w inny sposób to też średnio. Co ciekawe nie przy każdym lektorze tak mam, więc to chyba zależy od modelu głosu.

Wychodzę z założenia, że najlepiej jest się uczyć na nagraniach osoby zbliżonej brzmieniowo do nas, a najlepiej tej samej płci, jednakże może w przypadku swego kursu powinienem podwyższać głos z nagrania i na tej podstawie się uczyć? A może szukać nagrań żeńskich?
Prawdopodobnie jak pierwszy raz zetknęliście się z brytyjskim głosem (tu kieruję to głównie do mężczyzn) też mieliście podobne odczucia.

Być może za bardzo się tym przejmuję, ale naprawdę nie wiem czy nie powinienem sobie odpuścić nauki brytyjskiego angielskiego i skupić się na amerykańskim (co mnie się niezbyt uśmiecha jeśli rozważam w przyszłości wyjazd do UK na dłużej).
Zaznaczam, że nie chodzi mi tu o ćwiczenia na układ narządu mowy (choć porady też mile widziane), a o wydobycie dźwięków (ton, barwa, wysokość głosu).

Nikt mnie nie uczył mówienia po angielsku, a że mam bzika na punkcie fonologii to zależy mi na tym by brzmieć w miarę przyzwoicie, near-native.
Proszę o pomoc.
I don't think that achieving native pronunciation should be the most important goal of an esl learner. Chances are it will never happen no matter how much effort you put into it.
Here is a good take on the subject:
https://bilingua.io/sound-like-native-speaker
Dla mnie to jednak podstawa. Twój link niezbyt mi pomógł. Mnie nie chodzi o akcent w zdaniu/stress (choć z tym też nam problem), a jak sama nazwa wskazuje, o tonację i barwę.
W końcu nie na darmo studenci się uczą fonetyki. :)
No ale istnieje szansa, że to ja robię coś źle, albo program z którego korzystam (Angielski. No Problem) ma niezbyt dobrego lektora.
edytowany przez NightShade: 18 mar 2021
Dla mnie najlepszy pomysl to jest to:
1. sciagnij gdzies z internetu rozmowy nativow, zeby posluchac jak oni wymawiaja. Tylko tych lepszych, dla ktorych wymowa i uzywanie jezyka prawidlowo jest wazne.
2. Najwazniejsze jest to, zeby uzywac wlasciwych slow do wlasciwej sytuacji, i myslec tak jak native. Nikt narazie glowy nie ucina drugiemu przez to, ze ktos pozna ze nie jestes natiwem.
ale czy ktos to Ci powiedzial, ze masz inna barwe tonu niz native? Byc moze wymysliles to sobie. Czemu w ogole przejmujesz sie akurat tym aspektem?
jestem - tak jak mg - tego samego zdania: nie przejmuj sie; choc nie ukrywam, ze Twoj zapal do poprawnej wymowy i szukania idealnego rytmu brytyjskiej wymowy jest godny uwagi
to ja Ci opowiem po krotce moja historie z angielskim
zaczalem nauke z ESKK dzieki pomocy finansowej ze strony mojej mamy; do wyboru mialem kurs z kasetami (drozszy) lub bez; wybralem bez, bo nie chcialem za bardzo uszczuplac i tak niewielkie zarobki mojej mamy, a dodatkowo liczylem, ze z zeszytow naucze sie wszystkiego (okazalo sie, ze sie mylilem, bo poprawnej wymowy nigdy sie podczas tego kursu nie nauczylem)
niemniej jednak ukonczylem kurs na 5 i juz wtedy wiedzialem, ze angielski jest moim celem na zycie
ESKK byl zrobiony na wzor AmE, dopiero po jakims czasie sie zorientowalem, ze to ta forma - uzywali 'sidewalk 'zamiast 'pavement', 'apartment' zamiast 'flat', itp.
potem juz za wlasne pieniadze przyszedl kurs CEAC Polonia, tym razem z kasetami, tez raczej AmE, ale juz wiedzialem, ze wymowe bede mial do poprawy
ten kurs tez zaliczylem na 5, wraz z ocena wymowy, ktora trzeba bylo nagrac na kasecie i przeslac do siedziby firmy
oba kursy bylo oczywiscie korespondencyjne; z obu dostalem certyfikaty ukonczenia kursu jezyka angielskiego; jeden z nich bodajze byl w ten czas nawet honorowany do nauczania w szkolach podstawowych, w nizszych klasach; probowa swego czasu starac sie o prace w szkole podstawowej, w pobliskiej miejscowosci, ale jak juz przyszlo co do czego (spotkanie w szkole) to zwatpilem - uznalem, ze to nie czas jeszcze na moje nauki; a i stres zrobil swoje
potem przyszedl czas na moje korepetycja, ktore prowadzilem przez ok 6 lat
i w koncu w 2005 roku nadazyla sie okazja wyjazdu na Wyspy; chwycilem byka za rogi i wyjechalem

i teraz tutaj ciekawe informacje mam dla Ciebie - moja wymowa, jak mi ekspedientki czy rozne osoby, z ktorymi pracowalem - podkreslaly, ze mam 'ciekawy' akcent, nie znany im; w banku, jedna z tellersow powiedziala mi, ze brzmie jak Amerykanin; z reszta, w jednym z magazynow, gdzie przyszlo mi pracowac, jedna z Polek tez podkreslala, ze mam bardzo fajny amerykanski akcent; tak czy siak, nie bylo problemu dla nikogo, czy moja barwa glosu i rytmika byla bardziej amerykanska czy tez brytyjska; to naprawde nie ma znaczenia; poki jestes w stanie sie dogadac - i co najwazniejsze zrozumiec, co do Ciebie mowia - to zawracanie sobie glowy tym tematem na tym etapie Twojej przygody z angielskim osobiscie uwazam za nietrafiony pomysl; sam piszes, ze zamierzasz wyjechac, stad wnioskuje, ze nie zamierzasz nauczac; wobec tego po co sie martwic wymowa; skup sie raczej na mysleniu po angielsku i samej komunikacji popartej dobra gramatyka i pisownia

to, co chcesz osiagnac przyjdzie samo z siebie juz na miejscu, kiedy bedziesz normalnie funkcjonowal wsrod natiwow; to moze przyjdzie samoistnie, podswiadomie, bo jak wiesz umysl ludzi umie sie dostrajac do konkretnych sytuacji, a ty podswiadomie bedziesz mu odpowiednie bodzce dostarczal poprzez komunikacje z innymi uzytkownikami angielskiego, plus dochodzi jeszcze pasywna nauka poprzez sluchanie czy ogladanie

just chill out, and focus on your English first :)
Też się zgadzam z wypowiedziami powyżej. Posłuchaj sobie tego Polaka mówiącego po angielsku. Akcent może nie jest near-native, ale płynność już tak + mało błędów. Najpierw osiągnij taki poziom, a dopiero później szlifuj akcent.
https://youtu.be/-1usmBHNcW8?t=304
dokladnie, zwlaszcza ten pan po prawej, w 'miodowej' koszulce, ma bardzo ladnie ulozony schemat wypowiedzi, plus nalecialosci polskiej wymowy, ale bez problemu mozna mu przybic piatke co do umiejetnosci uzycia jezyka angielskiego, rytmika wymowy nawet zblizona do brytyjskiej
Hmm...
A czy znacie może jakieś programy które analizowałyby mi moją wymowę? Słyszałem i nawet zastanawiam się nad kupnem SuperMemo Say it right, lecz nie wiem czy ten program jest przeznaczony do nauki pojedynczych słów czy całych zdań? I czy w ogóle warto, bo z tego co wiem to algorytmy wymowy są w takich programach ponoć nienajlepsze, ale ja się nie znam.
Uczę się paru języków, dlatego dla mnie wymowa jest dość istotna. :)

@engee30 Też zastanawiałem się nad przejściem do AmE, bo ponoć łatwiejszy, no ale mam wątpliwości.

Jeszcze mam takie pytanie, a mianowicie chodzi mi o to jak nagrywacie swą wymowę? Używacie słuchawek i mikrofonu do komputera? Nagrywacie smartfonem? Takie organizacyjne sprawy.
Cytat: NightShade
Odnoszę wrażenie, że mój sposób mówienia (dla mnie) sprawia, że mój angielski brzmi dość monotonnie, na jednej melodii.

To może nad tym najpierw popracuj, to chyba będzie łatwiejsze niż próby zmiany barwy głosu.

Gdy się wrzuci jakiś tekst po angielsku w google, zaznaczy jako polski i każe czytać, słychać właśnie tę naszą monotonię i dobitność w mówieniu, można sobie zrobić takie ćwiczenie porównawcze.
osobiscie uzywalem programu YDP Euro+ Reward, programu zrobionego na podstawie podrecznikow Macmillan, i tam mialem mozliwosc porownywania swojej wymowy do tej z programu - byly fajne formy grafow, gdzie ladnie bylo widac, czy moj glos sie naklada na native
a dodatkowo to nagrywalem sie na kasety i sobie je odtwarzalem, porownujac jak brzmie w stosunku do oryginalu
teraz to juz sie w ogole nie nagrywam, aby porownywac; nie, zebym myslal, ze juz brzmie jak native, po prostu nie chce mi sie, bo nie w tym rzecz, aby zblizyc sie do wymowy oryginalu - wole praktyczne podejscie, poprzez kontakt z angielskim w mowie i pismie
@ullak A jak można nad tym pracować? Co możesz polecić?
Z tym googlem to nie bardzo rozumiem o co chodzi. Staram się po prostu powtarzać po nejtiwach, ale problemem właśnie jest ta ,,miękkość" angielskiego, a fakt, że większość nagrań do książek jest tworzona przez kobiety musiałbym albo podwyższyć swój głos, by się dostosować do nagrania, albo obniżyć ton nagrania i zwolnić prędkość.

@engee30 Tak szczerze to ten Polak dla mnie średnio, ale płynności mówienia można pozazdrościć. Moim celem jest jednak coś bliższe temu:
https://youtu.be/OVW1B5brf7Q
No ale to Polka, więc i tonacja jest nieco inna.
a, w takim razie masz przynajmniej bardzo ladny cel do osiagniecia - bo ta Ania brzmi fantastycznie
zapytaj ja osobiscie, jak do tego doszla, moim zdaniem najprostsza droga do uzyskania odpowiedzi na wiele nurtujacych Cie pytan
Nagrałem nawet ten fragment który czyta i chciałbym by ktoś go ocenił, ale to na priv. :)
Czy jakaś dobra duszyczka dobra z angielskiego byłaby w stanie napisać priv i sprawdzić?
edytowany przez NightShade: 18 mar 2021
Cytat:
bo ta Ania brzmi fantastycznie

Zgadzam się, natomiast słyszę jakąś fałszywą nutę w "strange vision". Myślę, że słuchając jej dłużej można by dojść, że nie jest native'ką. :-)
Cytat: NightShade
Nagrałem nawet ten fragment który czyta i chciałbym by ktoś go ocenił, ale to na priv. :)
Czy jakaś dobra duszyczka dobra z angielskiego byłaby w stanie napisać priv i sprawdzić?

Możesz mi przesłać.
moglibysmy sie tutaj wszyscy w temacie zainteresowani ponagrywac, nie widze problemu, o ile jestes osoba otwarta i nie masz nic do ukrycia przed swiatem
tak jak pisalem wyzej, mnie nie mowa ciagnie do angielskiego, ale umiejetnosc wypowiedzi czy pisania
nalezy rowniez pamietac, iz niektore osoby z natury sa bardziej utalentowane, i stad im taka nauka przychodzi lekko i przyjemnie
Cytat: NightShade
@ullak A jak można nad tym pracować? Co możesz polecić?

Czy masz jakieś przygotowanie teoretyczne? Jeśli nie, spróbuj poczytać lub chociaż przejrzeć jakąś pozycję, np. Bronisława Bałutowa, wymowa angielska dla wszystkich, a tam np. rozdział Łączenie wyrazów w zdaniach.
Zielonosiwy, już wysłałem. Prosiłbym o ocenę na priv.

Coś jednak czuję, że będzie ciężko u chyba szybciej jednak załapię akcent amerykański...
No nic, spróbuję ćwiczyć na podcastach od British Council. . .
1. Mozesz NIE byc nativem i jak najbardziej mowic spokojnie o niebo lepiej od nativow.

2. Akcent,barwa glosu itd. to polski ciemnogrod ktory niestety ja tez padlem ofiara. Cos takie Nie ma wplywu na jakosc w ogole. Jedyne co to musisz uzywac to Angielskiego! alfabetu a nie polskiego alfabetu! To tylko tyle. O po angielsku to ol a nie O to O jak w polskim ITD.


3. To jest takie proste uzywaj tego samego jezyka co anglicy. Wyrazow I zdan. Czasow tak jak anglicy.

Zgadnij co wtedy bedziesz mowic jak native. Uzywac alfabetu angielskiego.

4.Jakosc mowienia. Niezaleznie czy jestes nativem czy Nie. To dobor slow , inteligencja, poczucie humoru, komunikacja, wiedza tego typu rzeczy.

5.Jak uzywasz wszedzie past simple. Mowisz zdaniami polskim zamienionymi na angielskie slowa ze slownika nierozumiejac ze w 90% Nikt Nie uzywa tych slow w jezyku Ang w tych przypadkach. Uzywasz polskiego alfabetu.

TO KALECZYSZ JEZYK. CO GORSZA STAJESZ SIE OSOBA Z KTORA NIE DA SIE KOMUNIKOWAC I co GORSZA jest to odpychajace bo czuje sie ze Nie nadajesz na tej samej fali zebys zrozumial co ktos chce powiedziec.

6. Znajomosc kultury jest wazna. Uzywanie potocznej mowy.


7. Struny glosowe, akcent to 0.000% jak I Nie mniej co wplywa na jakosc mowienia.

8. Zobacz jak irlandczycy zaciagaja, jak australijczycy zaciagaja I Nie ma to na nic wplywu.Akcent Nie ma zadnego znaczenie na jakosc mowienia.

9. Tylko ze oni uzywaja Ang. Alfabetu.
Polacy poprostu jada polskim alfabetem Sam zobacz.

10. Ja mam mowienie na C2 na maxa. Ja strasznie duzo gadam. Angielski to moj glowny JEZYK. Polski tylko tutaj.

11. Uwazam ze ciemnogrod jaki panuje w polsce jest wina szkoly prywatnych nauczycieli w szkolach.

To jest naprawde krzywdzace ze ludzie sie stresuja tym I wplywa to na nauke angielskiego ludzi ktorzy chca sie nauczyc. I ciagnie ich to w dol I szkodzi.


Ludzie to Nie jest trudne. Ciemnota I zacofanie w Polsce.
Jeszcze dorzuce. Wcale Nie trzeba znac duzo slow. Nie trzeba w ogole znac trudnych slow. One sie w ogole Nie przydaje w zyciu.



W ogole jak mieszkasz w anglii. To jest praktycznie Nie mozliwe zeby wymawiac inaczej slowa. Bus Nie bas tylko bUs. Czikin, Nie cziken, kiczin Nie kiczyn,tikit Nie ticket.

Not Nie nAt, Your - yo Nie your, but Nie bAt tylko Bot.

Swagger,you are jako co?,quid, don't matter, chap,not couldn't be bothered,sweet chicks,fellow,bloke,mate, BIJE Nie BIR, canner jako can, fiver , tenner, copper policjant, old bill policjant, funny jako pussy, bastard, taking a piss, having a laugh, have a go at smbd., Grand jako thousand, diner jako jedzenie, ...boozy pijany, booz alko, kick off kick out, lads - boys, bird,- dziewczyna. pain in a neck, daft stupid, nick - aresztowac.
Crack on, going to the shops. Robic zakupy. Motor jako samochod. Bust zepsuc uszkodzic, cuppa , herbata. shots of sugar, savage, simple as, thanks very much etc...

Etc...

Tak ludzie mowisz tutaj. To tez wplywa na komunikacja masywnie.

Tak jak teraz o tym mysle to.

Nie wiem o co tyle krzyku.

Uzywaj angielskiego alfabetu a Nie polskiego. To ludzie beds gadac. Toba I bedzie fajnie.


Nikt nawet sobie niezawraca tym skad jestes tylko czy idzie z toba gadac.....naprawde to co ty mowisz to jakas prZesada.

To Nie wplywa na nic. Rozumiesz?
edytowany przez Flame: 19 mar 2021
Scooter. Skuta. Bez we bez amer. Er
Oh dear . Ol dija.
Coupon. Kjuupon.
Bike moze byc motor albo skuter.

Bro ,
Trust. It's not the end of the world. To co cie trapi co wyzej napisales mozesz wykasowac I wyrzucic do kosza. W prawdziwym zyciu tego Nie ma....relax,

Relax.

No I Nie uzywaj amerykanskich zwrotow w UK z angielskim.

Cop shop posterunek policji.
Boozer pijak lool.


Oh wazne. Smietnik Bin to BYN Nie BiN.
Takich rzeczy sie ucz a Nie akcentu...


Niektore wyrazy razaco zle sa wymawiane. Ale to tego Nie ma duzo. Nie wiem z 15 ze 20 bez kitu.

BYN. Jest na gorze listy.
edytowany przez Flame: 19 mar 2021
Po pierwsze to się uspokój.
Po drugie to właśnie między innymi o ten alfabet mi chodzi, wysokość tonu i barwę. Dla mnie to są istotne kwestie w każdym języku, ale tak jak piszę, nie wiem czy przypadkiem nie przenieść się na amerykański angielski który w wielu przypadkach jest dla mnie bardziej melodyjny, choć tak po prawdzie to nie lubię Amerykanów. :] Ciężki wybór w przypadku angielskiego.
Odnoszę wrażenie, że mówiąc po brytyjsku tylko się męczę (i też powiem, że niezbyt podoba mi się ten akcent, ale to jest taka u mnie sinusoida), ale nie przeczę, że wiedza z zakresu fonetyki też by się przydała.
Moim celem jest jednak nie być uznanym za Polaka/Europę Środkową.
Fakt, że brakuje mi praktyki, bo tak jak pisałem, nikt mnie nigdy nie uczył mówienia, fonetyki czy nawet tych dialogów na pamięć, to i nie dziwota, że próbuję teraz na tę wymowę zwracać uwagę. Książki się jakieś znajdzie w necie, gorzej ze sprawdzeniem.

No i nie uważam, by jak najlepsza wymowa była zjawiskiem jakiegoś ciemnogrodu. Oczywiście wiadomo, że nigdy się nie będzie brzmieć w 100% jak autochton, ale warto jednak mieć przyzwoitą wymowę na miarę swoich możliwości. :)
edytowany przez NightShade: 19 mar 2021
Może taka lekcja Ci pomoże zrobić postęp, szczególnie pierwsza część:
Im so exited and just can't hide it.
Bro.
W UK ludzie slyszeli polski jezyk. I jak polacy mowisz polskim alfabetem. To anglicy zgaduja ze jestes polskiem.

Jak mowisz tak jak ja angielskim alfabetem. To Nie slysza polskiego I Nie wiedza skad jestes.

Do 2 albo 3 zdan udaje mi sie oszukac ze jestem anglikiem lol. Anglicy uwazaja cie za madrego I inyeligentnego jak mowisz na poziomie a to twoj drugi jezyk.

Takze to wlasciwie ci pomaga. I Nie jest w ogole problemem.

To ze urodziles sie w Polsce. Nie jest same w sobie problemem. Polska kultura, mentalnosc to tego to ja sie sorry ale wstydze.

Teraz po brexicie. Wszyscy traktujemy sie jak brytyjczycy bo jestesmy z wyboru tutaj i zostajemy na stale. Takze ja Nie mam tego problemu juz. Sa polacy co Nie asymiluja ale oni se sami krzywde zrobili ale anglicy nic do tego Nie maja.

To w polsce ludzie osadzaja po pochodzeniu I w zacofanych krajach
W usa uk aus nz ca south africa holandia niemcy szwecja ...tego typu miejsca Nie degraduja cie.

Take ukrywanie faktu ze Ang to Nie twoj poerwszy jezyk do niczego sie Nie przydaje w prawdziwym zyciu.

Poza tym z kim ty bedziesz gadal w polsce po angielsku ??? Trzeba 24/7 ...zadne youtube albo ksiazka nic Nie ma do rzeczy.

Come on bro.

Musisz umiec mowic w kontekscie kulturowym. Jezyk w kontekscie spolecznym, wiekowym, potocznych, urzwdowym, szkolnym, itd... To wszystko wplywa na to jak sie komunikujesz. Idiomy sie zmieniaja. Slang sie zmienia.

Zalatw sobie angielska telewizje ewentualnie.Poza tym Nie widze sensu nauki Ang I zycia w polsce. I tak nigdzie cisie to Nie przyda. Nigdzie sie go tam Nie uzywa.polska to wschodni kraju. W holandii ewentualnie z tego co wiem.
edytowany przez Flame: 19 mar 2021
1
A propo ktos z tad mieszka w UK teraz ?
1
Jeśli chodzi o słownictwo to amerykańskie terminy są dobrze znane Brytyjczykom, i rozumieją amerykański angielski, więc tym bym się nie martwił. :)
Natomiast nie zgodzę się z Twoją opinią dotyczącą Polski, ale to temat na inną dyskusję.
Chodzi mi o to ze ludzie ktorzy Nie sa amerykaninami uzywaja amerykanskich zwrotow np. Z filmow amerykanskich w Anglli. Poprostu Nie jest to spoko. Bo Nie wiedza jak powiedziec to samo po Ang. Br I Nie jest to cool.

Tolerancja, bezpieczenstwo, standard zycia jest slaby.

Kwestia wyboru ja w czyms taking Nie chce zyc. Sorry ludzie uciekaja z krajow islamskich jak im Nie pasuje. Ja wyjechalem bo mi Nie pasuje to Nie moj klimat. Nie jestem masochists.

Mam nadzieje ze mlode pokolenie zmieni to za jakies 20 30 lat. Zycze im jak najlepiej. Spotkalem mlodych spoko ludzi w Polsce.

Ja bym chcial zeby w polsce bylo jak w UK bo jest lepiej poprostu.
edytowany przez Flame: 19 mar 2021
Flame, nie do końca mnie zrozumiałeś.
Właśnie chodzi mi o to co zrobić by nie brzmieć po polsku. Wspomniany przez Ciebie ,,polski alfabet" rozumiem, i też wychodzę z tego założenia co Ty, ale właśnie chodzi mi o to, że w sytuacjach jak zaznaczanie emocji (krzyk/pytanie) czy też próba dopasowania się swoim głosem do głosu lektora, ten polski system głosek się przebija i przez to umiejętność artykulacji spada. Nie wiem co tu ma polska mentalność do rzeczy, bo ja to robię przede wszystkim dla siebie, a w dążeniu do swego ideału nie ma nic złego. Bardzo bym Cię prosił byś się odnosił do tematu, a nie tworzył niepotrzebny spam. Nie ździerżę czegoś takiego.

Ullak, nie mam.
Wiem, że ludzie polecają podręczniki do fonetyki i nagrywanie się, ale czy to wystarczy?

Engee30, wolałbym jednak prywatnie. Jeśli chcesz, to możesz się nagrać i mi przesłać, a ja Tobie. Będę mieć przynajmniej jakiś wzór.
edytowany przez NightShade: 20 mar 2021
Ok teraz wiem o co ci chodzi ale znowu wracamy do tego ze w Polsce ludzie tego Nie wiedza co ci teraz powiem rozumiem ze to Nie jest ich wina ale po co mowia jak Nie wiedza ?

Sa w UK imigranci ktorzy nauczyli sie Ang. Do poziomu native. Ale maja ukrztaltowane struny glosowe inaczej. I to w ogole Nie funkcjonuje jako wada nieprawidlowosc ani nic takiego ani Nie obniza poziomu. Jestem 1000% pewien ze tak jest.

Tylko zrozum ze to jest 10% imigrantow. Spotkalem ludzi z czech z innych krajow ktorzy wymiataja jak native ale brzmia inaczej. I to jest zarabiste. Odbierane super pozytywnie wsrod anglikow.

Tylko musisz wymiatac poziomem angielskiego.

Fakt ze nie brzmisz identycznie. No gta najmniejszej roli.
Jedyne to ze sprawia ze ludzie biora come za inteligentna osobe.

Jak faktycznie mowisz jak native. Czyli mowisz jak wszyscy ale masz tylko struny glosowe inaczej ukrztaltowane To stary jak brzmisz inaczej to to tylko ci pomaga w wizerunku. Tylko musisz misc poziom.

Tak jest tutaj. Tutaj to Nie ma znaczenia bo to w rzeczywistosci Nie ma znaczenia.

W polsce niestety jeszcze ludzie w zabobony wierza. Ale hej przynajmniej wyszlo na jaw ze to sciema.ehehhe

Jak bylem w Polsce to kilka razy gadalem mowilem po ang do ludzi i nie wiedzieli ze jestem Polskiem probowali mi tlumaczyc po ang hahahh I powiem ci ze do niczego mi sie to w zyciu Nie przydalo. Heheheh.

Wydaje mi sie ze to z PRL sie wzielo. Ze na zachodzie to ludzie bogatsi...bo faktycznie bylo. I tak zostalo.

Ale na zachodzie Nie ma to znaczenia. Skad jestes tylko co soba reprezentujesz. Przysiegam ze tak jest. Anglicy tutaj uwazaja mnie za inteligentna osobe poprostu ze mowie na takim poziomie a jestem imigrantem I wszystkich innych co mowia dobrze. I to jest naprawde fajne. Ale to jest mniejssosc imigrantow. Ja w ogole Nie chcialbys ukrywac ze znam jezyk obcy na dobrym poziomie. Nie wiem jaki jest sens ?
edytowany przez Flame: 20 mar 2021
Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 77
poprzednia |

« 

Pomoc językowa

 »

Pomoc językowa