ESKK - czy warto?

Temat przeniesiony do archwium
31-45 z 45
| następna
zgadzam sie z Tobą, Bejotka. Ktoś powinien z Tą osobą zrobić porzadek.
Nie wiem dlaczego mnie atakuje (patrzy wyżej). Najwyraźniej jakas chorą satysfakcję z tego czerpie
błąd własnie zauwazyłam, napisałam o tym.
wiem jak sie pisze Szekspir po angielsku. Ale nie musze tego Tobie udowadniac.
nie rozumiem, dlaczego tak sie uczepiłas tego tutyłu mgr
a jakim wykształceniem Ty możesz się pochwalić???
dla uzupełnienia dodam, że nazwisko Williama, poety i nie tylko, za jego czasów było pisane na kilkanaście różnych sposobów, np.
Shakespeare
Shakespere
Shakespear
Shakspeare
Shakspere
Shackespeare
Shackspere
Shackespere
Shaxspere
Shexpere
Shakspe
Shaxpere
Shagspere
Shaksper
Shaxpeare
Shaxper
Shake-speare
Shakespe
A wlasnie ,ze w atmosferze prowadzonej tu dyskusji powinnas zauwazyc i poprawic. Widać umknelo to twojej uwadzę. Najlepiej jest krytykowac innych. Co do wyksztalcenia- bardzo prosze- jestem tez magistrem i nie chwale sie tym, jak to kreslilas tylko oznajmiam. A co owa bejotka powie na to ,ze dwa razy smiejac sie z niewiedzy pisania po angielsku sam (podkreslam DWA RAZY) robi błedy? Czy moje wyksztalcenie powinno mi teraz nie pozwolic napisac- CIEMNOTA?
:)))
tak trochę OT:
Gdzieś kiedyś widziałam takie hasło:

too beer or not to beer
(shake beer)
>Co do wyksztalcenia- bardzo prosze- jestem tez magistrem

Poważnie???
Bo styl gimnazjalistki....
No tak ... dziekujemy . Przyznam - nie mialam o tym pojecia.Niestety zadna z tych wersji nie pokrywa sie z tą zaprezentowaną przez bejotkę. Mam nadzieję ,ze w totolotka tez nie gra, bo chyba nie mialabyy szczescia.
właśnie twoje wykształcenie powinno ci podpowiedzieć, zeby tak nie pisać

dziękuję za dyskusje, juz ni będe do niej wracać
Bo styl gimnazjalistki- jesli tak bardzo cie to interesuje , to dodam jeszcze ,ze ne mam wyksztalcenia filologicznego, wiec przepraszam wszystkich , dla ktorych moj styl nie spelnia okreslonych kryteriow.
czytam ta dyskusje i smiac mi sie chce. Beatko twoj styl oceniam jako dobry , w niczym nie ustepujacy otter1 i znacznie przewyzszajacy slynna juz na tej stronie bejotke. Niestety stroną merytoryczną swoich postów dalas dowod braku klasy. A co do bejotki, to rozumiem jej obecne milczenie-sam bym sie wstydzil, a Ty otter1 tez masz chyba teraz rumience. Pozdrawiam wszystkich.
mariusz - mógłbyś bardziej precyzyjnie?
nie mam rumieńców, tylko czegoś tu nie rozumiem. z moim stylem jest coś nie tak???
Rzeczywiście zrobiłem literówkę i to dwukrotnie, po prostu ja nigdy nie pisałem tego nazwiska z myślnikami.
Rozumiem, że pisanie z myślnikami to jakieś straszne utrudnienie dla Ciebie ;-)
>Zabawne jest wypowiadanie negatywnych opinii opartych na
>doświadczeniach "koleżanki"

Zgadzam sie z opinia Kaski, mimo, ze wystawila ja na podstawie doswiadczen kolezanki - korzystalam z kursu ESKK dla poczatkujacych - moim zdaniem lipa. Ale chyba najlepiej bedzie jak sam przetestujesz (pierwsza lekca gratis). Moze akurat bedzie Ci odpowiadac.
>Cóż nauka języka jest tylko dla ludzi z "cholernym samozaparciem".

Wez pod uwage, ze nie kazdy uczacy sie angielskiego jest jego pasjonatem. Jasne, ze takim osobom szybciej i latwiej przychodzi nauka. Z pewnoscia jest wiele osob uczacych sie jezyka nie dlatego, ze chca, ale po prostu dlatego, ze musza (szkola, praca itp.)

>"Porządny nauczyciel z batem" też nic nie zrobi jeśli uczeń mu nie
>pomoze.

Dla mnie porzadny nauczyciel to taki, ktory potrafi ta pasje rozbudzic albo chocby w minimalnym stopniu zaszczepic! Do tego bat nie jest konieczny ;)
Temat przeniesiony do archwium
31-45 z 45
| następna

 »

Olimpiada języka angielskiego