Jak ustalacie stawki?

Hejka,
Ja jak zwykle problem ze stawkami za lekcje.
Wstępnie myślałam, aby podnieść uczniom cenę za lekcje o 10zł.
Ogólnie tak myślę, że za mało powiedziałam licealistom, a zwłaszcza do matury. Tutaj muszę poświęcić więcej czasu na przygotowanie się do zajęć a różnica cenowa to byłoby tylko 10zł pomiędzy podstawówką a maturą (jeśli podniosę cenę o 10zł tym z podstawówki).
Ok, bez stawek to bez sensu, więc przyznam się: matura- 80zł/h zegarową przy 2 godz w tyg.
70zł- liceum- taką stawkę powiedziałam tuż na początku wakacji nowej uczennicy która przyszła, poprzedni mieli po 60zł. (Oprócz! jednej uczennicy, która miała 70 bo...najpierw ja do niej jeździłam i brałam 70zł, a później ona przyjeżdżała do mnie, ale ciągle płacili mi po 70 ;)
Nawet bym zostawiła tę stawkę 60zł dla uczniów klas 1-6, ale to byłoby nie fair w stosunku do tamtej uczennicy też z klas 1-6, tym bardziej, że to moi dalsi znajomi i nie chciałabym, żeby to jakoś wyszło a mieszkam w średnio dużym mieście. Sorry- wiem, że pogmatwane.
Tak na serio to myślę, że za tę maturę powinno być z 9 dych, tylko, że już teraz nie wypada zmieniać, jak cenę mówilam na początku wakacji i tym bardziej, że uczeń będzie 2 razy w tygodniu. A i jeszcze pomyślałam, że uczeń, ten od znajomej to gdy będzie przychodził regularnie to raz na jakiś czas po prostu przy braniu kasy opuszczę z 2 dychy.....