zaufani użytkownicy

Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 91
poprzednia |
Uwaga,

Znaczek ktory widac wyżej oznacza, że wpisom danej osoby można ufać.

W tej chwili taki znaczek przyznałem następującym nickom: mg, sobar, bejotka, Lukar ;)

Ponieważ więcej uczestniczycie w zyciu tego forum i lepiej wiecie, kto jest Wam szczególnie pomocny, proszę o zgłaszanie takich osób w tym wątku lub na adres [email] (z krótkim uzasadnieniem).
To zabawne ,że będziesz nadawał tytuł "zaufanego członka forum" bazując jedynie na opiniach innych. Nie mam zamiaru teraz na udzielanie Ci wykładu na czym polega zaufanie i w jaki sposób się je zdobywa. Sam pomysł w moich oczach deskredytuje CIEBIE natychmiast.
nie ma co komentować tego, co napisałes Mariuszu D. A w jaki inny sposób Lukar miałby sprawdzić czy dany użytkownik forum jest godny zaufania??? Przyjechac do każdego i spędzić z nim tydzień???
Tu chodzi o zaufanie w sprawach językowych (bo chyba tak jest Lukar?) i według mnie to bardzo dobry pomysł, bo bedzie wiadomo czyja odpowiedź czy rada jest godna uwagi.

ja osobiście dorzuciłabym XL i amused to death (to tyle z moim dotychczasowych obserwacji) i jak najbardziej osoby już wcześniej przez Ciebie wymienione.

pozdrawiam
A kto powiedzial ze bede wyłącznie bazowal na opiniach innych? Ostateczne zdanie mam tutaj ja a propozycje pozwola mi poznac lepiej wypowiedzi tych osob. Czytam co jest pisane na forum ale z oczywistych wzgledow nie moge czytac wszystkiego. Znam wpisy mg, sobara, bejotki i wiem, że oni naprawde pomagaja, dlatego przy nich postawilem znaczek. Zapewne są też i inne osoby, których "na pierwszy rzut oka" nie kojarze. Stąd ten post.

Druga sprawa to ten znaczek pozwoli łatwo rozpoznac wpis takiej osoby, nie bedzie mozliwosci pomylki jesli ktos bedzie mial baardzo podobny nick.
i RitaSkita :))
kociamama
Bejotka moze i sie stara ,ale pisz e od rzeczy. W liscie otwartm ( pozegnalnym nota bene :-) pisala, ze swiadectwo kursu eskk jest powszechnie uznawane i upowaznia do nauki w szkolach, ale juz w innym watku pisala ,ze absolutnie nie "nawet w bardzo wiejskich podstawowkach". Jesli , ktos wątpi , to znajde kilka takich "kwiatków" bejotki i je tu zamieszcze. W dalszym ciągu pomysł uważam za chory..
skoro tak uważnie czytasz wpisy bejotki to dlaczego nie wiesz ze bejotka to mezczyzna a nie kobieta...?

czy np odmawiasz wpisom 'mg' fachowosci i tego ze zawsze jest pomocny w sprawach jezykowych?
Bez urazy, ale Rita Skita jeszcze nigdy mi zadnym ze swoich postow nie pomogla - wiecznie powtarza to samo (jak to w 3 lata zdala CPE od zera i ze na kursie byla ze studentami V rok anglistyki, ze mieszka w stanach, ma DALF, meza anglika itp. nieistotne sprawy). Na tym forum chodzi bardziej o nauke jezyka niz o zyciorysy ludzi, ktorym sie to w mniejszym lub wiekszym stopniu udalo. Bardzo, ale to bardzo cenie sobie wypowiedzi Kociejmamy, Amused to death i niestety nieistniejacego juz na forum (przynjamniej pod tym nikiem ;)) Bejotki. Konkretnie, rzeczowo i na temat, a jak dygresja to ciekawa (w koncu nie badzmy az takimi sztywaniakami :))
Wiem, że jest mężczyzną ( wiem nawet ,że owa męskość była nawet brana przez kogoś pod wątpliwość) i pisownia moja nie jest przypadkowa. Wiem też ,ze bejotka wiele razy dałA popis niskiej kultury osobistej ocierając sie nawet o granice bezczelności . Wiem, bo dość uważnie śledzę jej posty , jako że zainteresowany byłem tematem ESKK. Dlatego tez wiem, ze polecajac je innym bejotka twierdzilA wiele razy ,ze są to materiały najlepsze z możliwych do samodzielnej nauki, a póżniej pisząc o innej szkole korespondencyjnej - CAC Polonia- napisala, że ich materiały uważa za lepsze od ESKK, lecz ...Polonia stosuje inne formy platnosci za kursy etc. Wiem rowniez, ze za krytyke z ktora spotkala sie z mojej strony, nazwała mnie osobą podła. Wiem, że napisałA iż do portugalskiego zraziłA się , gdyż nie udało JEJ się zainstalować na klawiaturze komputera portugalskich liter i w koncu wiem, jakie materiały oferuje ESKK i na czym polega proces nauczania jezyka obcego i czy w formie korespondencyjego kursu jestesmy sie w stanie nauczyc się w nim mowic. I o to własnie chodzi , żeby kazdy inteligentny uczestnik tego forum , a myśle że jest to zdecydowana większość ,mógł na podstawie własnych obserwacji , własnych doświadczeń wyrobić sobie zdanie o pozostałych uczestnikach forum, nie zas na podstawie (jak to ująłeś ) "KROTKIEGO UZASADNIENIA" innych forowiczow.

Moim zdaniem ( z podkreśleniem na MOIM) uważam ,że wspomniany "mg" wypowiada się zawsze fachowo udzielajac odnoszących się to wątku cennych wyjaśnien. Tym samym dla mnie ,podkreslam- DLA MNIE, jest osobą zaufaną.
I gdybyś tylko zechciał to rozpocznę "proces lustracyjny " bejotki i wtedy udowodnie rozsadnym, ze nie jest osoba godna zaufania. Usłużnośc jej (to tylko moje zdanie) tłumaczę sobie faktem, że chyba była konsultantem ESKK i miała jakieś korzysci z pozyskiwania przez tą Szkołe kolejnych , naiwnych klientów.
U mnie tez Rita Skita nie zdobyła zaufania. Nie zauważyłem ,żeby kiedykolwiek komuś pomogła. I co teraz kiedy zdania są podzielone? Oczywiscie decydentem bedzie admin. To traci PRLowskim autorytarnym dyktatem. A może , żeby oddać klimat bardziej wspolczesnym czasom powołamy w sprawie "bejotka gate" komisje śledczą??
Prosze wpisac amused to death i kociamama!!! Nie wiem czemu sam nie zaproponowałes tych dwóch babek w swoich propozycjach.
Podpisuje sie obiema raczkami, nozkami i innymi konczynami ;) I jeszcze Tawananna - czesto pyta, ale jak sama moze zawsze udzieli konkretnej i rzeczowej odpowiedzi. Jej z pewnoscia rowniez mozna zaufac :)
Ja chciałam poprzeć kandydatury Amused i Kociejmamy. :)

Nie rozumiem trochę całej tej dyskusji nad Bejotką. Może Wy inaczej rozumiecie użytkowników godnych zaufania - jeśli ktoś wyraża w sposób kulturalny swoją opinię, popierając ją argumentacją (a takie miałam zdanie o wpisach Bejotki na temat różnych programów), to może to być nawet opinia kontrowersyjna (i pozostali forumowicze nie muszą się z nią zgadzać). Gdyby nie opinie kontrowersyjne, życie na forum kompletnie by ustało :). A Bejotka zawsze chętnie służy pomocą w kwestiach SM - i przecież nikt nas nie zmusza, żebyśmy korzystali ze _wszystkich_ jego rad - każdy ma prawo do własnego zdania :).

Ponadto osoba będąca godna zaufania nie musi być jednocześnie osobą nieomylną :) - wydaje mi się, że to naturalne, iż każdy czasem się myli albo nie jest pewny swojej odpowiedzi. Osoba "godna zaufania" tym różni się od innych, że kiedy nie jest pewna wyraźnie zaznacza to w swej wypowiedzi (pozostawiając miejsce na dalszą dyskusję), a kiedy okazuje się, że nie miała racji, umie przyznać się do błędu.

Na litość, ludzie to ludzie, a nie robocopy :) czy bezduszne (czyt.: absolutnie obiektywne) maszynki do odpowiadania na pytania :).

I do gościa - dzięki za tak miłą opinię, jakoś się tak przyjemnie robi, gdy się coś pozytywnego o sobie przeczyta (ech, próżność, próżność :) i skromność ;)).

P.S. Popracowałabym trochę nad designem tego znaczka;) - trochę "daje po oczach" ;).
Lukar!
Jakos nie przypadl mi do gustu ten pomysl.
1. Co pewien czas pojawiaja sie tu nowi i dobrzy "pomagacze". jak dlugo musieliby terminowac, zanim zostaliby zaliczeni do grona zaufanych?
2. Niektorzy uzytkownicy czasem pisza bez logowania sie. Wtedy, oczywiscie, znaczek sie nie wyswietla, prawda? ktos, kto w ocenie rzetelnosci porad, kieruje sie tylko widokiem znaczka, nie bedzie wiedzial, co o tym myslec. Sa tez i tacy uzytkownicy, ktorzy nigdy sie nie loguja, a sa pomocni. Co z nimi?
3. A jesli ktos zwariuje, jak niegdysiejszy sk8ter? jaka bedzie procedura cofniecia znaczka?

Co do osob godnych zaufania, pozwole sobie wymienic iwonebp, doughnuta oraz AA (BB, CC itd. - mimo duzej osobistej urazy).
Hmm.. pomysł ten może doprowadzić do sprzeczek m.in. dlatego że jedni będą popierać daną osobę a drudzy mogą być przeciwko niej... czego przykład mamy powyżej...

A może takie znaczki mogłby być _dla_osób_z_określonym_stażem_na_forum, które naprawdę wiele pomogły?
Jestem za Kociąmamą, chciałam jeszcze poprzeć Tawanannę ale ona już została "ozobiona" ;)

Pozdrawiam
>Co do osob godnych zaufania, pozwole sobie wymienic iwonebp, doughnuta
>oraz AA (BB, CC itd. - mimo duzej osobistej urazy).

Się podpisuję:) Mimo, że z ostatnim nickiem to byłby problem:)
OT:
Ehhh....taki ładny znaczek.
A ja już wczoraj się zastanawiałam jaki to nowy nick sobie wymyślić, bo ten już mi się znudził:) Miało być albo Strawberry Moon, Suicide Alley albo Ms Wah.... to ja jeszcze poczekam ze zmianami:)))
Nie udało mi się jeszcze wypracować jakiejś własnej opinii na temat tego pomysłu ;), ale argumenty przytoczone przez mg przemawiają do mnie. Chciałam jeszcze dorzucić jedną istotną moim zdaniem kwestię - czy nie obniża to rangi porad dawanych przez niewyróżnionych forumowiczów? Na zasadzie: fajnie, że napisałeś, jakbyś to zrobił, ale poczekam na opinię kogoś bardziej zaufanego?

Nie mówię, że tak będzie, po prostu tak sobie gdybam...
Widze ze ten pomysl wywoluje emocje, w sumie to dobrze :)

Oczywiscie osoby wyroznione znaczkiem musza byc obecne na forum "dluzszy" czas, ile to jest dokladnie? Sam nie wiem, nie wiem jak dlugo dokladnie na forum jest mg, Tawananna, amused i pozostale osoby ale faktem jest, że są one kojarzone i "kazdy wie o kogo chodzi". I o to mi chodzilo z tymi znaczkami, w jakis sposob oznaczyc osoby udzielajace sie na forum, zalogowane (w ten sposob mozna sprawdzic profil a takze wszystkie wpisy) a co najwazniejsze - pomocne.

Moze problemem jest tytul "zaufany uzytkownik"? Moze trzeba to po prostu inaczej nazwac? Jestem otwarty na propozycje. Nie chce sprzeczek, klocenia sie kto zasluguje na znaczek a kto nie - to nie o to chodzi. Niech ktos kto czyta forum wie, ze posty pisane przez mg (odnosze sie do Ciebie czesto ale jestes dobrym przykladem :) są cenione na forum i sam mg ma "renomę" i zna sie na rzeczy.

Jesli ktos jest niezalogowany nie bede mogl oznaczyc go znaczkiem - to prawda. Zawsze mozna to zmienic, opcja "zapamietaj mnie" pozwala logowac sie tak naprawde raz w miesiacu wiec nie jest problemem kazdorazowe logowanie sie. Dawne wpisy takze moge zawsze "przypisac" do odpowiednich osob.

To tyle na razie ode mnie, dalsza dyskusja wskazana ;)
byc moze to kwestia nazwy (patrz post wyzej)...
>Jakos nie przypadl mi do gustu ten pomysl.

Mimo pojawienia się na forum mg2?
;)
w ten sposób również Ciebie jest łatwiej rozpoznać - wiadomo, że ze znaczkiem to ten prawdziwy mg:)
>Moze problemem jest tytul "zaufany uzytkownik"? Moze trzeba to po
>prostu inaczej nazwac?

Trafiłeś w sedno. Pisanie o "zaufanych użytkownikach" automatycznie nasuwa na myśl istnienie drugiej, dużej, niewyróżnionej grupy użytkowników "niezaufanych". A przecież w żadnym wypadku nie o to chodzi.

Może nazwij to, bo ja wiem, "znak jakości", "zasłużony forumowicz", "VIP", "wyróżniony użytkownik" - z tym czerwono-żółtym znaczkiem obok nicka jakoś mi się niezręcznie takie nazwy wymyśla ;). W każdym razie chodzi mi o to, by nazwa dla owych "czerwono-żółtych" była wyłącznie wyróżnieniem w stosunku do reszty, bez sugerowania jednoczesnego obniżenia rangi pozostałych.

> Dawne wpisy takze moge zawsze "przypisac"
> do odpowiednich osob.

Moje są zwykle pod *Tawananna.

Myślę jednak, że jeśli miałabym juz zaliczać się do tego grona osób "kojarzonych", co do których "każdy wie o kogo chodzi", to jakoś moje niezalogowane wpisy z gwiazdką inni pokojarzą ;).
Może to istotnie kwestia nazwy:
Podoba mi się np. Stary Wyga.
To jednak nie rozwiązuje problemu użytkowników zasiedziałych a nielogujących się.
Stary Wyga mi się podoba - właśnie coś takiego miałam na myśli, pisząc o nazwie wyróżniającej, ale nie deprecjonującej innych (a tak odebrałam "zaufanego").

Z tym logowaniem - myślę, że można rozwiązać problem poprzez skontaktowanie się z ew. kandydatami na SW wśród nielogujących się i zaproponowanie im, żeby się zaczęły logować ;). A Lukar pisał, że można przypisać te znaczki do wypowiedzi już istniejących.

Innej rady raczej na to nie ma...
>oraz AA (BB, CC itd. - mimo duzej osobistej urazy).

There were moments were I was out of line. I regret that. And if I can manage to say a nice thing about you - you don't bail out when the going gets tough; you get tough, stay here and keep doing your thing. You're just a solid guy and a good help to all the 'needy' people here. Amen.
>There were moments were I was..

Where I was out of line. I apologize.
Stanowczo kociamama!!! :)
there'd be one thing I wouldn't like about your being 'marked' by a special sign... - once you log in, we'll be deprived of the infinite reservoir of your nicknames which never cease to amuse me.
:)
Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 91
poprzednia |