Interaktywne fiszki Simple Words - angielski w 14 dni :)?

Temat przeniesiony do archwium
31-60 z 87
Naprawdę? Mamy 19.06, nie ma jeszcze południe a Wy będziecie zgłaszać do sądu sprawę, która nie ma trzech dni? Czy Wy powariowaliście? Moja dziewczyna czeka już ponad tydzień na przelew za jakiś ciuch, który oddała. Muszę jej powiedzieć, żeby zażądała odszkodowania.

A tak na poważnie i wracając do dyskusji.
Korzystam z tych fiszek już chyba drugi tydzień. Jak pisałem wcześniej, nie używam ich do nauki własnej, tylko muszę znać większość tego typu produktów na rynku, więc ciężko mi ocenić, ilu słów bym się nauczył, bo jednak większość znałem, ale podtrzymuję, że bardzo fajnie się z nich korzysta, szata graficzna jest przejrzysta i przyjemna. Nie jest to taki produkt do którego zmuszasz się drugiego dnia a trzeciego to już nawet nie pamiętasz, że wykupiłeś dostęp.
Jest tak zrobiony, że "aż się chce tam zajrzeć", więc pod tym względem może mieć rzeczywiście lepsze efekty niż inne, zwłaszcza te papierowe, które chyba każdy ma w domu a nie korzysta dłużej niż do czasu powrotu z księgarni do domu ;)
Witam wszystkich, też chciałbym dorzucić kilka słów odnośnie ściemy dla naiwnych pod nazwą SIMPLE WORDS niejakiego Magnusa Carlssona na który po prostu nie istnieje. przeczytałem regulamin i ..przerażenie poza tym termin Aktywatory ośrodków pamięci to temat bardzo złożony a jedyna klinika w Polsce wykorzystujaca ta metodę pomocy jest w Krakowie i głównie leczy się w ten sposób dzieci z różnego rodzaju zaburzeniami, problemami np. z zespołem Downa.
co najśmieszniejsze, w momencie gdy chciałem opóścic stronę pokazała się megaPromocja czyli zestaw już za 87zł!!!!!!!! Do telewizji z takim dziadostwem . Pozdrawiam
Witam chyba też dałem się nabrać bo zakupiłem fiszki w niedzielę , i do tej pory zero odzewu z działu obsługi
klienta mimo kilku e-maili. Proszę o komentarz osoby które coś wiedza na temat tych fiszek lub osoby które
może korzystają z tych fiszek. Jeżeli sytuacja po waszych wpisach się do tej pory nie zmieniła to trzeba coś
z tym zrobić nie można tego tak zostawić.
Fiszki Simple Words jest to wielkie oszustwo, materiał w postaci samych słówek jest niepoprawny gramatycznie. Nie ma zastosowania słów w zdaniu. Nie ma nagrań mp3, nie ma obrazów, nic nie ma prócz słówek.
Wiele lepszych zestawów-fiszek jest dostępnych w internecie za darmo. To co oferują ci oszuści jest beznadziejne i nie do przyjęcia.
Proponuję założyc im sprawę w sądzie, niech wiedzą gdzie ich miejsce.
Naprawdę odradzam bo te fiszki o ile można nazwać to fiszkami jest wielkim oszustwem, ale mam nadzieję, że ich równie boleśnie oszuka w życiu, jak oni nas.
Ja również otrzymałam same słówka i to z błędami, wysłałam im już dwa maile ale bez odpowiedzi, szkoda tylko kasy to jest porażka jak tak można ludzi oszukiwać.
Ja równiez w maju dokonalam przelewu i do tej pory cisza, napisalam maila i tez cisza, wiec cos jest nie tak, roweniez proponuje aby zajać sie tą sprawą.
Ludzie! Przeciez to sa ciagle te same "cudowne" reklamy OD LAT, ktore oferuja ze dostaniecie cos bardzo wartosciowego nie wkladajac w to pracy - "zarabiaj 19,700EURO miesiecznie!" "trenerzy go nienawidza! zbugowal niesamowita sylwetke w x dni" "schudnij z jagodami Acai" "cudwny lek na lysine!" "przeszczep kupy!" (to nie zart!! bylo cos takiego) "ma 55, a wyglada na 29 lat!!". Wiekszosc z tych reklam byla kiedys pod nazwa "AdKontekst".

Wszystkie te strony szukaja leniwych nieogarnietych naiwniakow, zeby oskubac ich z kasy dajac im cos niemal calkowicie bezwartosciowego (a na pewno nie to co obiecuja).
Nawet kazda z tych stron jest bardzo do siebie podobna, czesto posiada falszywe "facebookowe" komentarze "uwiarygadniajace" przekret. Do tego wyswietlane sa na najwiekszych portalach - WP i ONET. Pewnie jestescie tez tak naiwni, ze wierzycie w te wiadomosci, ktore te klamliwe portale tam podaja... nie nie nie. Zarowno ich reklamy jak i wiadomosci sa na takim samym poziomie - polecam kanal PoziemnaTV na youtube, zeby przestac byc naiwniakiem w takich sprawach, bo nie moge uwierzyc, ze az tylu ludzi daje sie na takie rzeczy nabierac!!

Dla mnie z bratem jest to fajny zart od dawna jak widzimy tego typu reklamy OCZYWISTYCH oszustow robimy zdjecia i wysylamy MMSami, jest to nasz ciagly temat do zartow. (brat dzwoni: i co trenerzy/lekarze cie nienawidza?) Jesli dales sie na to nabrac, to znaczy ze jestes bardzo naiwny albo po prostu... To dla takich ludzi dobra lekcja. Co prawda staja sie biedniejsi, ale tez madrzejsi. Badzcie pewni zeby dzieci wyczulic na tego typu oszustwa, zeby przynajmniej nie powtarzali waszych bledow. Wstyd przed nimi i ukrywanie faktu im nie pomoze. Pamietajcie, ze dzieci nieswiadomie przez wychowanie dziedzicza sporo cech od rodzica, chyba nie chcecie zeby odziedziczyli naiwnosci i byli okradani przez takie lajzy?

Od czasow pierwotnych jeden czlowiek pierwotny zastanawial sie jak okrasc drugiego czlowieka pierwotnego. Zyjemy w czasach gdzie nawet nasza waluta (euro dolar zloty) sa piramidami finansowymi, sa nie do utrzymania w dluzszym okresie czasu, ( o czym portale pokazujace te reklamy tez wam nie powiedza) a przez proces inflacji kazdej sekundy kazdego dnia z waszych kont czy kieszeni jest kradziona sila nabywcza. 50-80% tego co wypracujecie jest kradzione przez rzady w postaci podatkow z roznych stron, wasze dzieci sa zadluzane, tylko po to zeby politykierzy mogli wydac te kase ktora zarabiac beda wasze dzieci teraz. Ogolnie wszytstko rozchodzi sie o kradziez tego, co uczciwie wypracujemy. Jesli zyjemy w tak klamliwym i zlodziejskim swiecie, dziwi was ze glowne polskie portale daja nieuczciwe reklamy (dobrze o tym wiedza, nie bojcie sie :) zeby troche wiecej zarobic? Oni maja was gdzies, jestescie dla nim tylko naiwnym zrodlem kasy.

Nie dajcie sie robic w konia! Macie google, Z-A-W-S-Z-E zanim wydacie jakakolwiek kase wstukajcie te ich hasla w GOOGLE, (zajmie to wam minute) a szybko dowiecie sie jakimi sa oszustami. Oni licza na wasz pospiech, a w pospiechu robi sie glupie rzeczy. Przemysl reklamowy przeksztalca sie w cos znacznie bardziej patologicznego, niz byl wczesniej (a wielu myslalo juz ze to niemozliwe), nie wiadomo jak daleko ten proces zajdzie, wiec trzeba byc podwojnie czujnym. Niech wam sie zawsze zapala czerwona lampka kiedy macie placic. W tym swiecie da sie normalnie zyc, tylko stale trzeba trzymac sie za portfel.
a jesli chcecie sie na prawde zaczac uczyc dowolnego jezyka nie placac nic na starcie polecam kurs na tablety/telefony z androidem 50 languages. Mozna tam (przynajmniej w przeszlosci) sciagnac bylo 100 auto lekcji pomiedzy dowolnymi wybranymi jezykami, nie placac nawet zlotowki. ( i np. sluchac sobie w drodze do pracy albo w pracy)

To sprzedawanie "kupy" przypomina mi sytuacje kiedy jakis typ z Bulgarii darmowa wersje mojej strategii (zajmuje sie programowaniem i sprzedarza strategii do rynku forex/akcji) wystawil za 50usd! Jesli ktos nie poszukal tylko od razu zaplacil, placil za cos co mialby za darmo gdyby uzyl googla! (juz interweniowalem i postraszylem oszustow - zdjeli to)

W tej sytuacji jest podobnie - placicie za bezuzyteczny produkt, podczas kiedy wiele rzeczy w sieci jest dostepnych calkowicie za darmo, lub po duzo nizszych cenach. (ale nie obiecuja nauki w 2 dni...)

Nie daj sie nabrac, Google Twoim przyjacielem.
Cytat: oszukana_ela
Kurs interaktywny Simple Words (kurs języka obcego w 2 tygodnie albo zwrot pieniędzy) to jedno wielkie oszustwo!!!!

http://centrumpromocyjne.pl/zdrowie/nauczysz-sie-jezyka-obcego-albo-zwrot-pieniedzy/


Trzy tygodnie temu zamówiłam kurs ale ani kursu ani pieniędzy z powrotem nie otrzymałam. Na maile nikt nie odpisuje.
Reklama pojawia się na stronie onetu z kursami w oczywiście promocyjnych cenach. Po zamówieniu kursu, ale jeszcze przed jego opłaceniem zadzwonił do mnie mężczyzna i namówił na kurs rozszerzony. Po przelaniu pieniędzy nie otrzymałam żadnego kursu, a miał on być dostępny już po 24H. Naprawdę ostrzegam!!! nie warto ryzykować !
dla tych co wierza w cuda... zimny prysznic...
http://docs9.chomikuj.pl/2[tel],PL,0,0,JAK-UCZY%C4%86-SI%C4%98-J%C4%98ZYKA-ANGIELSKIEGO---Tajemnica-skutecznej-nauki.doc
Ja dostałem jakiegoś maila z danymi do logowania, ale z regulaminu w tym portalu wywnioskowałem, że to jakaś platforma handlowa. Może ktoś podać jakieś szczegóły co jest po zalogowaniu? Jak i gdzie pisaliście o odstąpieniu od umowy?
Pieniądze pewnie stracone (trudno kolejne życiowe doświadczenie za głupotę i naiwność trzeba zapłacić), ale może się ktoś orientuje, czy nie są z tym związane jakieś umowy abonamentowe, bo z tym mógłby być problem (i to mnie głównie nurtuje).
Pozdrawiam
Witam,

macie do nich jakiś kontakt?
telefon, albo e-maila ?

Tydzień temu zamówiłam i dupa....
Przed upływem dwóch tygodni od zakupu, można zrezygnować z fiszek i odzyskać pieniądze. Należy zadzwonić na numer 914 437 909, i powiadomić że odstępuje się od umowy, ponieważ produkt nie spełnił oczekiwań ( nie trzeba nawet podawać powodu, ale pewnie ktoś zapyta). Przed telefonem wypadałoby napisać maila o rezygnacji ( tak chyba też jest w ich regulaminie) Na maila z tej strony reklamowej, z której dokonywało się zakupu. Powinni przez telefon podać adres na jaki wysłać rezygnację. Jeżeli już został przesłany link z hasłem do fiszek, to zgłosić to należy jako reklamację, która jest rozpatrywana w ciągu 60 dni - chyba, ale pieniądze mają obowiązek zwrócić. Pismo należy wysłać na adres:
Reverse Logistics LLC.
ul. Chłodna 64
[tel]Warszawa
POLAND

Jak komuś zależy to niech się wczyta w regulamin, bo przy reklamacji jest mowa o 60 dniach. :
http://simplewordsonline.com/reg.php
1
Witam,
Wiele piszecie o tym przekręcie, nawet niektórzy pozytywnie. Kupiłem podstawowy kurs do nauki j. holenderskiego + kurs rozszerzony. Jak ja się mam nauczyć podstaw języka skoro kurs (oczywiście jeśli można to tak nazwać) zaczyna sie od takich słów jak np. "amunicja". Poza tym po kliknięciu opcji "wiem" nie ma możliwości powrotu do danego słówka. Pytam, jaka jest gwarancja, że go nie zapomnę za tydzień? Moim zdaniem nie jest to żadna nowoczesna metoda tylko zwykły przekręt i wyłudzanie pieniędzy. Dla jasności, nie jestem z tch, którzy wierzą w rewelacjne metody nauki,kupiłem, gdyżnauka j. holenderskiego nie jest tak spopularyzowana jak innych języków, więc miałem nadzieję na coś nowego, innego niż tylko nauka słówek którą można znaleźć wszędzie. Jeśli ktoś dyponuje jakimis informacjami jak można załatwić takich oszustów, proszę o wpis.
Odradzam. To oszustwo. Właściwie to nauka słówek a nie angielskiego. Wymowa nie lektora lecz metaliczny syntezator biorący niektóre słowa angielskie jako chyba francuskie, tragedia. Lepiej kupić program dedykowany do nauki słówek.
Dałem się nabrać. Głupota kosztuje. Innych ostrzegam.
1
Też prawie się dałem nabrać. Metoda może jest dobra ale cena którą proponują jest kosmiczna.
Osobiście korzystam z platformy lingmemo. Zasada nauki podobna, mnóstwo fiszek podzielonych tematycznie i na poziomy zaawansowania.
Co najważniejsze nauka jest ZA DARMO;) Można co prawda dokupić dodatkowe pakiety fiszek aby móc tworzyć obszerniejsze bazy do nauki, ale ucząc się systematycznie za każdy dzień wykonanej nauki dostajemy dodatkowe 10 fiszek.
wracam z pracy (mam 45min busem i tramwaejem w jedną stronę) i jade ze słowkami jedno po drugim na szybkości. Nie mam czasu na instalowanie, skomplikowane programy mnie nie bawią. Gdybym nie miał tego to te ponad godzinę dziennie spędziłbym na bezmyślnym grzebaniu w internecie. Zapłaciłem za to i mnie gryzie w środku ale wiem że stracę kasę tylko wtedy jak oleje ten temat, z darmowym nie mam takiego ciśnienia.
Dobrze ale czy jest sens płacić 160 zł za fiszki, które w lingmemo mam za darmo!! lub niewielką opłatą?
Potrzebujesz mobilizacji? W lingmemo też ją mam - wiem że jak będę się uczył systematycznie to nie będę musiał płacić za dodatkowe fiszki bo dostane je za darmo a aplikacja mobilna pozwala mi również uczyć się rano w autobusie w drodze do pracy.
Jest to ZŁODZIEJSKIE !!!!! przedsięwzięcie. Przestrzegam ewentualnych naiwnych. "Zakupiłem" kurs języka niemieckiego płacąc przelewem 137 zł. Zakupiony kurs nie został mi dostarczony, wobec czego zgodnie z wymogami odstąpiłem od umowy zakupu, żądając zwrotu pieniędzy. Pomimo upływy 1 miesiąca, pieniądze nie zostały mi zwrócone. Brak danych kontaktowych ( poza e-mailem ) uniemożliwia skuteczne upomnienie się o swoje pieniądze. Właśnie składam doniesienie do Prokuratury o oszustwie.
Nauka to ciężka praca i jedynie praktyka czyni mistrza...Nie wierzcie w żadne "cudowne" metody, bo to bajka serwowana przez oszustów leniwym naiwniakom.
Cytat: Pani_Walewska
Nie wierzcie w żadne "cudowne" metody, bo to bajka serwowana przez oszustów leniwym naiwniakom.

Ale ludzie i tak beda wierzyli, i nigdy ich nie przekonasz, ze jest inaczej.
Kurcze, ja tez dałam się chyba nabrać chociaż przelew zrobiłam dwa dni temu i łudzę się, że jeszcze coś dostanę to ....widzę marne szanse, a chciałam żeby dziecko się podszkoliło
w Odbiorcy mam : Easy Phrases
może ktoś zna do nich adres mailowy? gdzie można wysłać odstąpienie od umowy? czy jest szansa na zwrot pieniędzy? czy mogę ubiegać się od portalu- transferuj. pl-
Bardzo ważne pytanie- napisałam odstąpienie od umowy do Simple words ale oni twierdzą, że to nie u nich kupowałam, jako odbiorcę mam w transakcij tylko: Easy Phrases czy jest to oddzielna firma? inna?
wszyscy tu piszą o Simple words

jeśli ktoś coś wie to proszę o dane gdzie wysłać pismo?? bo strony internetowej z tą ofertą nie ma oczywiście
Jakiś tydzień temu natknęłam się na coś bardzo podobnego, zasada ta sama, ale oczywiście ktoś inny jest twórcą. Pierwszą rzeczą, która mnie zaciekawiła kiedy zobaczyłam artykuły promujące to, była promocja 'jeśli zamówisz do 15.08.2015 oszczędzisz 160 zł!'. Czemu mnie zaciekawiła? Dzisiaj treść jest taka sama, jedynie data zmieniła się na 20.08. Dodam jeszcze, że kiedy trafiłam tam po raz pierwszy był 15.08. Doszłam do wniosku, że chcą tym wywrzeć presję na potencjalnym kupującym, w ten sam sposób działa TVMango (Kup teraz a otrzymasz nóż w prezencie!).
Jednak to nie koniec. Kiedy postanowiłam wejść na stronę całej usługi(?) (nazywała się bodajże Easy Phrases) w prawym dolnym rogu ciągle wyskakiwały mi komunikaty informujące o zakupie (Pani Ewelina z Łomży, Pan Marian z Katowic) mające takie samo zadanie jak data końca promocji. Tak samo było z promocją na stronie, z tą różnicą, że nie było żadnej daty, a strategia biur podróży (teraz oszczędzasz 160 zł, przy następnym wejściu na stronę już nie będzie promocji!). Na mnie nie zrobiło to zbytniego wrażenia, gdyż przyzwyczaiłam się do korzystania z trybu incognito podczas przeglądania tego typu stron w obawie przed wirusami.
Muszę przyznać, że czytając o tym zrozumiałam na czym miało wszystko polegać. Słowo po np. angielsku oprócz tłumaczenia po polsku miało mieć obrazek, scenkę i poprawną wymowę, co miało stymulować jednocześnie kilka obszarów mózgu i poprawić zapamiętywanie. Z pewnością wykorzystam to w mojej domowej nauce japońskiego :) Jednakowoż czytając dalej doszłam do wniosku, iż te słówka są całym programem, co kłóci się z logiką, gdyż każdy, kto uczy się jakiegoś języka wie, jak ważna (i nieraz trudna) jest nauka gramatyki, o której w artykułach informujących o przebiegu nauki nie było ani słowa. Nie wiem jak w takim razie po dwóch tygodniach stosowania ktokolwiek miałby osiągnąć poziom średnio-zaawansowany, jeżeli nie umiałby chociażby odmienić czasownika 'być'.
To kilka od razu rzucających się w oczy błędów na stronie, na którą natrafiłam. Jeżeli ktoś byłby ciekawy, to twórcą jest rzekomo Allen Collins (100% gwarancji, bez pytań oddamy pieniądze! - swoją drogą, tu też coś śmierdzi. Każdy mógłby nauczyć się, być zadowolonym, ale zażądać reszty pieniędzy.
Mam nadzieję, że nie pisałam tego w aż tak chaotyczny sposób, aby nie dało się tego zrozumieć ;)
Czy ktoś może mi podać maila do wysłania reklamacji? Nie mogę znaleźć. Dzięki :)
zależy na jakiej stronie kupowałaś. jeśli jest to od simple to [email] jesli kupiłaś przez easy language to [email]
Witajcie, to ja, nowa ofiara. Nic dodać, nic ująć, bo "engri" (pozdrawiam!) ujął już temat znakomicie. Właściwie, to do dodania mam tylko tyle, że płaciłem przez PayPal i nimi też poszczułem pokrętną firmę. PayPal przynajmniej gwarantuje jakieś działania w celu odzyskania pieniędzy.
Telefonicznie kontakt z Easy Language (Multilanguage Center sp. z o.o.) ogranicza się do możliwości pozostawienia wiadomości. Na e-maila również automat błyskawicznie wystosował odpowiedź: "Otrzymaliśmy Twoje zlecenie (454). Zapoznaje się z nim nasz zespół ds. wsparcia."

Finał sprawy jest taki, że pieniądze zostały mi zwrócone. Może dzięki PayPal, może firma jednak reaguje na zdecydowane żądania odstąpienia od transakcji.

Podsumowując, produkt jest tandetny. Lepszy i chyba darmowy (przynajmniej najniższe levele) jest chociażby Duolingo. Działa na iPadzie, na innych platformach pewnie też. Jest w nim opcja z polskiego na angielski, a z angielskiego wybór jest już dużo większy.

Na koniec żal, że to co się pojawia w reklamach WP też może być po prostu wciskaniem kitu.
Info do wszystkich płacących:
*płacąc za tego typu usługi kartami Visa i MasterCard w przypadku nie otrzymania usługi/towaru lub jej otrzymania wątpliwej jakości towarów i usług jest możliwość skorzystania z Chargeback
- jest to obciążenie zwrotne. Procedura różnie wygląda w zależności od banku. Niektóre banki ukrywają te informacje o takiej możliwości więc należy zwracać się na infolinii dość namolnie, lub wystosować pismo do banku. Proces jest dość długi bo chyba nawet 120 dni (dokładnie nie wiem, jest to od rodzaju transakcji uzależnione) ale zwrot kasy prawie gwarantowany.
Mniej więcej tak to wygląda:
1. Płacimy kartą
2. Dostajemy gów..niany kurs, lub nic
3. Piszemy pismo do banku o zwrot kasy na kartę z tytułu Chargeback
4. Bank pisze do wystawcy karty
5. Wystawca zwraca się z pytaniem do sprzedawcy o ustosunkowanie się do roszczenia:
a. sprzedawca nie reaguje - mamy kasę
b. sprzedawca udziela mało wiarygodnych informacji - mamy kasę
c. sprzedawca odpisuje wiarygodnie i podpiera się dowodami - nie mamy kasy
6. Wystawca lub bank na podstawie informacji zwrotnej podejmuje decyzje o zwrocie pieniędzy
Opisałem to trochę na pałę, ale mniej więcej tak to wygląda. Dokładny opis procedur jest dostępny w necie.
Znajoma w ten sposób kilka dni temu otrzymała zwrot pieniędzy za zakupy robione w chinach przez internet. Nie dostała towaru, maila zwrotnego dostała jakiegoś z automatu i potem zero kontaktu było
Mysle, ze jest jakis limit ponizej ktorego nie mozna skorzystac z tej uslugi banku/karty. Trzeba to sprawdzic.
Temat przeniesiony do archwium
31-60 z 87

« 

Pomoc językowa - tłumaczenia

 »

Pomoc językowa - tłumaczenia