FCE -> CAE?

Temat przeniesiony do archwium
nurtuje mnie pewna kwestia, mam nadzieję, że ktoś mi wyłoży czarno na białym, o co tu chodzi. otóż zapisałam się w tym roku na kurs na poziomie FCE - uważam, że jest dla mnie idealny: nie nudzę się na zajęciach, ale też nie przerastają one moich możliwości. oczywiście miałam zamiar zdawać w 2006 egzamin, ale jako ambitna osoba - nie poprzestawać na tym. w kolejnym roku chciałam zapisać się na kurs CAE i - analogicznie - przystąpić po nim do egzaminu CAE. byłam pewna, że tak musi to wyglądać - najpierw zdajesz FCE, a potem możesz wspinać się na wyższy poziom. jednak obiło mi się o uszy, że można przystąpić od razu do tego egzaminu, na jaki się ma ochotę i aspiracje. więc jak to jest? i, jak myślicie, powinnam po tegorocznym kursie poświęcić 500zł i zdawać FCE, a później powtórzyć całą procedurę z CAE? czy po 2 latach kursu zdawać od razu CAE? a może powinnam od razu przenieść się do jakiejś innej grupy, coś w stylu pre-CAE? zaznaczam, że z obydwoma egzaminami chcę zmieścić się w 2 latach.
hej, tak naprawde to wszystko zalezy od ciebie i to ty musisz zdecydowac. nie istnieje wymog, ze aby podejsc do cae trzeba miec fce. tak wiec mozesz zaoszczedzic te 500zl. pytanie tylko czy czujesz sie na silach by podejsc do cae czy tez wolisz zrobic najpierw fce. testy ci "powiedza" najlepiej co zrobic.
pozdrawiam serdecznie
papa
Troszkę bez sensu zapisywać się na kurs ukierunkowany na dany egzamin a potem do tego egzaminu nie przystępować. Przygotowanie do egzaminu a rozwijanie kompetencji językowych nie idą tak do końca w parze. Wiem, bo teraz sie przygotowuje do matury i troszkę śmieszy mnie ta cała matura. Np. we writingu trzeba pisać wszystko wprost żeby egzaminator nie musiał używać mózgownicy :D Różni się to znacznie od normalnego użycia języka.
Można egzaminy zdawać nie pokolei. Ja mam 14 lat i w tamtym roku skończyłam kurs przygotowawczy do FCE. Nie przystąpiłam do egazminu za namową lektora, który stwierdził, że jestem za dobra i spokojnie moge podchodzić do CAE. Nie opłaca się zdawać teraz egzaminu za 500 zł. , i za pół roku CAE za kolejne 550 zł. Teraz jestem w grupie CAE i bardzo się cieszę z tej decyzji. Mam wyższy poziom i przyjaznych lektorów. Moim zdaniem, lepiej być w wyższej grupie, bo to bardzo motywuje do pracy. Życzę powodzenia :)
Nie zapominajcie, że CAE zdaje się lepiej po próbie ogniowej FC. 40% sukecsu na ezgaminie to TECHNIKA ZDAWANIA. Tego nie można się nauczyć nie pisząc egzaminów,. Jeśli na kursie zrobi się około 8 prawdziwych FC i ma się obcykaną technikę zdawania, można sam egzamin opuścić. Ale trzeba przejśc sito samych testów. Wtedy CAE to tylko poszerzenie wiedzy, a nie jednoczesna walka z samym testem.