The endless journey to fluent English...

Temat przeniesiony do archwium
Witam wszystkich na forum. Trafiłem tu przypadkiem, załamując się nad swoją nieudolnością podczas nauki do próbnego testu GCSE. Nic mi się dziś nie klei to wzięło mnie na przemyślenia i żale. Częścią z nich się z wami teraz podzielę :)

Angielskiego uczę się od wieeelu lat. W sumie to odkąd pamiętam (mam 29). Na pierwszy kurs rodzice wysłali mnie w młodym wieku, później szkoła podstawowa, gimnazjum etc. Mówiąc w skrócie Angielski towarzyszy mi od wielu lat i zawsze byłem z niego całkiem dobry. Czytałem, coś tam pisałem, grałem itp. Niestety wszystko zmieniło się odkąd wyjechałem do UK.

Nagle się okazało się, że nic nie rozumiem to jeszcze nie potrafię skleić sensownego zdania. Od tego czasu minęło już prawie 5 lat a u mnie dalej słabo. Oczywiście nie tak źle jak na początku ale jednak nie zadawalająco. Niby z ludźmi rozmawiam, książki czytam, filmy oglądam ale ciągle czuję się niekomfortowo. Jak by tego było jeszcze mało, rozkręcam biznes usługowy, w którym kontakt z klientem to podstawa. Idzie to jako tako ale wiem, ze blokuje mnie ten nieszczęsny język. Mam zeszyty wypełnione gramatyka na, którą zmarnowałem pewnie z 2 lata nauki w końcu odkrywając ze perfekcyjna jej znajomość jest bezsensowna. Znam tysiące słów w głowie, których nie potrafię użyć w rozmowie. Idiomy, phrasal verbs, conditionals, niby wszystko to znam a dalej jestem daleko od biegłej znajomości Angielskiego. Dopiero w ostatnim roku zauważyłem spory progress gdy zamiast wkuwając bezsensownie regułki zacząłem zapisywać i zapamiętywać całe zdania które gdzieś usłyszałem. Od czas do czasu jakieś wpadnie pod czas rozmowy i nie raz sam jestem zaskoczony jak prowadzę z kimś luźną konwersację używając phrasali i poprawnie stosując czasy. Niestety najczęściej, a szczególnie gdy stresuje się przy kontakcie z klientem, zapominam wszystko i czuję się jak bym ostatnie lata nauki zmarnował.

Przepraszam za taką porcję żalu na dzień dobry ale pomyślałem, że może ktoś z was ma/miał podobne problemy z nauką języka. Jaka była wasza droga do płynnego opanowania języka Angielskiego? Gdzieś słyszałem, że większość ludzi ma bardzo podobne predyspozycje do nauki języków po za przypadkami osób wybitnie uzdolnionych i debilami. Obawiam się, że ja idealnie wpasowuję się w drugą grupę ;)

Mam nadzieję, że ktoś doczyta to do końca a będę w niebo wzięty gdy znajdzie się osoba, która połączy się ze mną w bólu haha dzięki i pozdrawiam! :D
Jesteś w UK 5 lat znasz tysiące słów i jakieś tam podstawy gramatyki. Może się tremujesz że coś niepoprawnie powiesz do kogoś i będą się z ciebie śmieli. Zaczniij od prostych zdań i konstrukcji, nie obsesując się na początek gramatyką i płynnością. Moim zdaniem wszystko dobrze robisz ale samodzielna nauka nie jest dla wszystkich. Czy masz możliwość zapisania się na jakiś kurs?
edytowany przez Aaric: 08 sty 2020
Tremowanie się już raczej mi przeszlo. Chodzi o to, że ciężko jest mi wykorzystac w rozmowie to czego się uczę. Proste zdania i konstrukcję nie są dla mnie problemem gdyż normalnie się komunikuję ale to jest za mało. Chcę mówić płynnie a ta perspektywa wydaje mi się bardzo odległa. Uczęszczam do College`u. W zeszłym roku zdałem Functional skills English lvl 1 w tym podchodzę do GCSE ale tam jest nacisk na pisanie i czytanie a z tym nie mam problemu. Może są jakiś dobre kursy online, które są nakierowane na mówienie? Przydalo by mi się coś takiego.
Jeśli problemem jest stres w kontakcie z klientami, może przećwicz sobie konkretnie te sytuacje, wymyśl scenariusze rozmowy, pooglądaj na youtube jakieś tutoriale, które dotyczą tego, czym się zajmujesz, i zapamiętuj całe frazy. Możesz też skorzystać z aplikacji na telefon służących do kontaktu z nejtiwami i znaleźć przez nie kogoś, kto będzie chciał to z Tobą przećwiczyć.
edytowany przez ullak: 12 sty 2020
Tak właśnie starałem sie robić tylko jakoś nie wychodzi mi gadanie samo do siebie. Frazy zapamiętuje ale mam już ich tyle zapisanych na telefonie i fiszkach, że mógł bym się ich w kółko od nowa uczyć. Znasz aplikacje tego typu godne polecenia?
Może, pomimo że przebywasz w UK, często obracasz się w polskim towarzystwie. Zapoznaj się z rodowitymi Anglikami i będziesz zmuszony rozmawiać po angielsku. Tu ja znam wielu takich co przyjechali dawno i nawet prostego zdania nie potrafią sklecić. Wciąż są tacy którzy już po kilku miesiącach pobytu nieźle sobie radzą.
Pracuje z Anglikami i z nimi rozmawiam ale jak to w pracy, nie zawsze jest czas na rozmowę. Po za tym ciężko jest znaleźć rozmówcę, który będzie mówił wyraźnie i w miarę składnie. Idealną opcją było by posiadanie dobrego znajomego, z którym można by wyskoczyć na kawę i pogadać. Póki co mam fryzjera, którego znam już kilka lat i bardzo dobrze mi się z nim rozmawia więc przynajmniej mam tą godzinę rozmowy raz na 3tyg. w cenie 10f + strzyżenie :D Przez pewien czas spotykałem się z tutorem raz w tygodniu na 2h. ale zrezygnowałem bo wydawało mi się, że nie robię postępów. Chyba spróbuję jeszcze raz z inną osobą.
Znajdź sobie lokalną dziewczynę albo umawiaj się na randki, będziesz mieć konwersacje w cenie drinka :)
Z aplikacji sama nie korzystam, więc nie mogę Ci polecić konkretnie, ale wiem, że są różne. Można się wymieniać językami (to chyba za darmo) albo wykupić lekcje z nauczycielem.
Moim zdaniem jeżeli faktycznie znasz dobrze gramatykę a sprawia Ci problem jedynie mówienie. Użyj strony preply znajdź sobie korepetytora za 5 funtów/h i męcz go 5 razy w tygodniu po godzinie a za 3 miesiące będziesz nawijał, nie rozmawiając nie da się nauczyć rozmawiać! Sam przerabiam podobny problem do Twojego, jedynie dziwi mnie te 5 lat w Anglii bez postępu mimo ze otaczasz się nativami. Ludzie dokonują ostatnich szlifów do uwolnienia swobody językowej wyjeżdżając właśnie na 3 miesiące do Anglii. Zapisz się na jakieś zajęcia albo znajdź grupę w której możesz być aktywny nawet jakieś "garncarstwo" gdzie nikt nie musi wiedzieć, że chodzisz tam dla Angielskiego/ you need submerge(imerse - better known for gamers) yourself in language. Zapisz się do grup na FB w któych możesz poznać ludzi którzy rozmawiają po Angielsku i szukają partnerów do takich rozmów, zainstaluj sobie jakąś apkę do randek i rozmawiaj z dziewczynami. Skup się na tym jak doprowadzać do częstych konwersacji. Wszytstko zależy również od tego jak bardzo jesteś otwarty na ludzi i jak radzisz sobie z zażenowaniem, jeżeli dobrze to dasz radę...Dokładnie rozumiem Twój problem moja znajomość słow jest szacowana na ok 9k i dalej nie potrafię sklecić poprawnego zdania, może jestem retardem a może za późno zrozumiałem to o czym napisałem wyżej. Metoda z nauka zwrotów oraz zdań jest prawdopodobnie jedną z Twoich najlepszych decyzji :) ale skup się równolegle na poszukiwaniu okazji do rozmowy. Powtórzę to co już nie raz słyszałeś, że większość nativów zna 20% gramatyki, a mimo to nie ma problemów z komunikacją. Przy okazji sprawdź się http://testyourvocab.com/ dowiedz się ile znasz słów nie zajmie to więcej niż 5 min a doweisz się czy problem nie leży po stronie zbyt ubogiego słownictwa :) Take care
Preply super o cos takiego właśnie mi chodziło. Co do samej rozmowy z nativami to moim zdaniem ciezko jest nauczyc się poprawnie mówić rozmawiając z Anglikami napotykanymi codziennie np. w pracy. Mówiąc nie wyraźnie, do tego często nie poprawnie wplątując w to wszystko slang. Jesli ktos ma na tyle oleju w głowie, to widząc to, że nie jestes nativem, będzie się z Tobą komunikował prostszym, poprawnym językiem i z takiej konwersacji wyniesiesz dużo. Najczęściej jednak lapiesz po prostu kontekst i ogólny sens zdań. Będę próbował z preply. Jest sporo tutorow w spoko cenach wiec na pewno ktoś się trafi.
Tak jakbym czytał o sobie.. też byłem w UK ale niestety nie miałem zbyt wiele kontaktów z anglikami ale też mnie uderzyło to, że mając w PL same 5 i 6 ze sprawdzianów i gdy wydawało mi się że mój angielski jest całkiem przyzwoity, nagle w realnym kontakcie uzmysławiam sobie jak mój angielski jest fatalny xD Potem po powrocie do kraju miałem dość długi zastój w rozwoju swojego angielskiego, ale to dlatego, że przez ten czas szukałem odpowiednich metod nauki i wydaje mi się że idealnych nie znalazłem (bo musiałbym poświęcić z 5 lat aby opracować sobie własne materiały) ale w miarę optymalne jak najbardziej znalazłem:

1. Zacząłem używać programu Anki, ale wyciskam z niego 120% możliwości. Odpuść sobie karteczki, zeszyty i komórki. Anki zadba o powtórki i robi to mega efekywnie! Tworzę sobie fiszki ze zdaniem po angielsku, na odwrocie mam to samo zdanie + tłumaczenie polskie. Mam też fiszkę z tym samym zdaniem tylko na odwrót - zdanie polskie a na odwrocie polskie + angielskie. Do tego koloruję pary słów, tak że wzrokowo od razu widzę które słowo co oznacza. Mam póki co ok. 1500 opracowanych samodzielnie zdań i już widzę przeogromną różnicę w moim angielskim, po pierwsze sporo nowych słów, po drugie wiele słów jest w tych zdaniach które już znałem, ale to świetna opcja by je powtórzyć i jeszcze bardziej wzmocnić ich znajomość. Poza tym odwrotna nauka (widzę polskie zdania i muszę je przekształcić w głowie na angielski) wydaje mi się że bardzo by pomogła właśnie Tobie. A to o czym mówisz - że niby znasz wiele słów ale nie potrafisz ich użyć to normalne u każdego. Zakres słownictwa biernego jest kilka razy większy niż słownictwa aktywnego, również w języku polskim. Czytasz np. książkę i rozumiesz każde słowo. Ale sam w mowie nie używasz tych wszystkich słów. Poza tym fiszki z ciekawymi zdaniami, wydaje mi się, że fajnie się sprawdzają w nauce poprawnej gramatyki, bez bólu. Nie muszę kuć regułek, a kiedy powtarzam na okrągło te same zdania, mój mózg sam zaczyna zauważać pewne patterny i potem w rozmowie "czuję" czy coś brzmi dobrze, czy nie (tak jak w polskim). I też sobie w Anki zrobiłem kategorię Gramatyka do której planuję wrzucić 50-100 zdań dla każdego zagadnienia gramatycznego, bez żadnych regułek, jedynie z podpisem że to jest np. II okres warunkowy. A skąd biorę zdania: Wyciągnąłem 12 tysięcy zdań z programu Prof. Henry, do tego wyciągnąłem 35 tysięcy zdań z talkenglish.com a do tego jeszcze mam słownik multimedialy PWN-Oxford, w którym jak czuję jest kolejne 50 tysięcy zdań. Nauki na kolejne 5 lat.. :) Poza tym kiedy nie znam jakiegoś słowa, zapisuję je sobie w ciągu tygodnia a w weekend wchodzę na www.collinsdictionary.com, albo na macmillandictionary.com wpisuję te słowa i tam są przykładowe zdania, bardzo fajne i takie w miarę proste, do nauki, tłumaczę elegancko ze słownikiem, koloruję i też wrzucam do Anki.

2. Zacząłem robić tak, że kiedy cokolwiek oglądam na youtube, w serialach i filmach, reklamach, wiadomościach po POLSKU, staram się niczym tłumacz z automatu tłumaczyć to na angielski w głowie. Na początku było trudno i bardzo się zacinałem, ale kiedy nie znam jakiegoś słowa/zwrotu a wydaje mi się istotny - sprawdzam sobie w słowniku i lecę dalej. Zauważyłem że kiedy wracam do danego materiału (np jakiś odcinek serialu czy film na youtube) drugi raz - wówczas już to tłumaczenie w głowie na angielski idzie zdecydowanie łatwiej. Zauważyłem że te wyrazy których nie znałem bardzo łatwo się zapamiętuje, o wiele łatwiej niż np z nauki z listy słówek. Polecam przetestować, to akurat potem przydaje się w mówieniu, bo jestem w stanie na zawołanie wygenerować zdanie po angielsku bez jakiegoś dużego wysiłku intelektualnego.

3. Nie wiem czy też tak masz (wydaje mi się że każdy tak ma), że często sobie fantazjuję/wyobrażam różne sytuacje w których biorę udział, w których np. wyrażam własną opinię, kłócę się z kimś, opowiadam o czymś, przekonuję do własnych racji, itd., itp. Do tej pory robiłem to po polsku w myślach. Od pewnego czasu zacząłem to robić po angielsku na głos do ściany. I znowu - nie wiem jak coś powiedzieć, sprawdzam w słowniku (zazwyczaj okazuje się że to słowo znałem, tylko nie umiałem go przywołać w głowie - j.w. słownictwo bierne/aktywne) i widzę że po pół godziny takiego gadania do ściany coś się w mojej głowie odblokowuje coraz bardziej za każdym razem i mówi mi się z coraz większą swobodą. Polecam przetestować, wystarczy że w głowie pojawi się jakiś temat do auto-debaty :)

pozdro rówieśniku i powodzenia w UK! :)
Temat przeniesiony do archwium

« 

Pomoc językowa - Sprawdzenie

 »

Pomoc językowa - tłumaczenia