co oznacza pole life

Temat przeniesiony do archwium
31-39 z 39
| następna
Nie jestem, ale tez nie prowadze krucjat i staram sie nie umoralniac bezustannie tych, ktorzy maja ochote to robic....
Kto powiedział ,że prowadzimy krucjaty? My?
Ok, koncze juz ten temat. Czasami jednak jak czytam twoje czy terri komentarze to trudno mi to okreslic inaczej jak wlasnie jako "krucjate" ;-)


Ale te krucjaty czasem przynoszą efekty. Cieszą się z tego nie tylko nawracający. Nawracani też. Może nie zawsze, ale są i tacy, którzy po takim nawróceniu zaczynają wierzyć we własne siły (czytałam ich wypowiedzi).
50% osób, którym piszę 'zrób sam albo czekaj na frajera' robi zadanie samodzielnie i z reguły całkiem dobrze sobie radzi. Wiesz, ja już uczę te kilka lat i wiem, że podawanie gotowych rozwiazań nie nauczy nikogo.
Zgadzam sie, ale czasami mam odczucie, ze tyrady przeciw tym, ktorzy wylamuja sie od takiego podejscia i odrobia za kogos prace sa przesadzone....

Ale powiedzialem juz, to moja opinia i nie mam zamiaru was "nawracac".....
tyrady zaczynają się wtedy, kiedy taka osoba idzie w zaparte i staje się obrońcą biednych uciśnionych nieodrabiających zadań
ale sie moj watek rozwinal... bez mojego udzialu, fakt, zapytalam sie kogos i rzeczywiscie musialo mi sie poor z pole pomylic, ale tak brzmialo, i przez slowo trojca obrazam czyjes uczucia religijne? no sorry ala sama jestem praktykujaca katoliczka i nie mam problemy, no chyba ze tu sa swiadkowie jehowy i maja problem z tym okresleniem, to sorry,, a reszty nawet mi sie nie chce czytac, widze ze dobrze wam idzie gadanie do siebie
ciekawi mnie naprawde terri jakie masz poglady ze uzywanie slowa 'trojca" cie poniza ze az zasluguje na usuniecie wszystkich moich postow? hmm moze ateistka i boi sie tego slowa jak diabel swieconej wody, z drugiej strony jak chcesz to sobie usuwaj moje posty, nie zalezy mi.
Temat przeniesiony do archwium
31-39 z 39
| następna