Jak wy doszliście na taki poziom?

Pytanie kieruje do osób które biegłość swojego angielskiego oceniają na C1-C2 ,nie mają żadnych problemów z angielskim w mowie jak i w piśmie i nie nabyły zdolności bedąc za granicą ;-) .Moje pytanie brzmi jak wyglądała wasza nauka aby wejść na tak wysoki poziom jakie stosowaliście techniki do nauki słownictwa, gramatyki i akcentu? jle czasu dziennie zabierała nauka? co was do niej motywowało? i i i ogólny opis tego jak się wam to udało osiągnąć ?Pytam bo nie wiem co ze mną jest, może robie coś źle ale kocham ten jezyk a moje zdolności w mowie i piśmie są takie nijakie każdy mówi że język do niczego gdy składam większą wypowiedź :-( . Gdy coś pisze to mnóstwo błedów językowych i gramatycznych a nawet w poprawnym zapisie słów :-( :-( . Z góry dziękuje za rady. Nie chce odpowiedzi w stylu nie masz talentu, olej angielski , to nie dla ciebie itp pomoc jest mi potrzebna bo już nie wiem co robić zostałem daleko w tyle za kolegami z roku a w szkole średniej byłem na bardzo dobrych wynikach z j ang. Jeszczs raz dziękuje za każdą rade.
practice, practice, practice.
Poszukaj kogos kto Cie bedzie poprawial caly czas, ale musisz czytac, pisac i rozmawiac az to wejdzie. Moze to potrwac 20 lat a moze 50 - ale kiedys wejdzie.
Przede wszystkim chciałbym z całą stanowczością podkreślić, że nie jestem osobą do której ten post jest skierowany - daleko mi do poziomu C1 - C2. Mimo wszystko, zdecydowałem się napisać parę słów od siebie ponieważ uważam, że może akurat uda mi się pomóc Ci rozwiązać choćby część Twoich problemów.

Wspominałeś o tym, że masz problem z poprawnym zapisem słów. Problem ten możesz rozwiązać wykorzystując jakiś program wspomagający naukę (np. Anki). Tworzysz sobie nową kartę, ale w taki sposób aby program pokazywał Ci słówko w języku polskim a Twoim zadaniem będzie NAPISAĆ to słowo w języku angielskim (samo powiedzenie do siebie angielskiego odpowiednika wybranego słowa to za mało, trzeba je napisać). Po tym jak napiszesz wybrane słowo program Anki albo podświetli wszystko na zielono (przynajmniej w mojej wersji tak jest) albo wskaże Ci błędy w pisowni. Słowa, które już umiesz poprawnie zapisać będą wyświetlane rzadziej, a te z którymi masz problem częściej. U mnie ta metoda działa.

Ponadto wspomniałeś coś o tym, że popełniasz błędy gramatyczne. Proponowałbym najpierw ustalić przyczynę Twoich problemów. Wydaje mi się, że błędy tego typu robione są głównie z dwóch powodów:
1. Brak odpowiedniej wiedzy
2. Złe nawyki

Jeżeli chodzi o błędy pierwszej kategorii to wiadomo: trzeba jakoś wiedzę nabyć a dróg do zdobycia wiedzy jest wiele.

Co do drugiej kategorii błędów: błędy tego typu to błędy, które robi się odruchowo. To błędy, które robi się na zasadzie takiej, że robisz błąd a później jak Ci ktoś (lub Ty sam) uświadomi o tym to wtedy wszystko staje się takie oczywiste. Tego typu błędy również możesz próbować rozwiązać za pomocą narzędzi typu Anki. Po prostu stworzysz sobie karty w taki sposób aby pomogły Ci rozwiązać jakiś problem. Dla przykładu: jeżeli zdarza Ci się czasem pisać "They was [coś tam]" zamiast "They were [coś tam]" to zawsze możesz sobie stworzyć kartę typu "Przetłumacz zdanie: przez cały dzień wspinali się na szczyt. (przykład pochodzi z tej strony)". I wtedy Ty próbujesz przetłumaczyć zdanie i jak wpiszesz "They WERE climbing all day to the top." to będzie ok a jak wpiszesz np. "They WAS climbing all day to the top." to program pokaże Ci gdzie się pomyliłeś". Oczywiście, żeby to działało musisz mieć podobnych przykładów trochę więcej po to aby sobie wyrobić poprawne nawyki a nie wykuć wybrane zdanie na pamięć.

Warto także stosować podpowiedzi, które pomogą Ci napisać zdanie dokładnie w takiej samej formie jaką chce program - oczywiście trzeba to zrobić w taki sposób aby karta nadal spełniała swoje funkcje dydaktyczne. Dla przykładu, jeżeli miałbyś tendencje do zapominania o czasowniku "to be" podczas stosowania Present Continuous to wtedy możesz stworzyć kartę typu: "Przetłumacz zdanie [jakieś zdanie po polsku] używając czasu Present Continuous. Przydatne wyrażenia: at the moment.". Wtedy podczas tłumacznia wybranego zdania nie napiszesz "now" w sytuacji kiedy program oczekiwał wyrażenia "at the moment", ale za to jak zapomnisz o czasowniku to be to jednak program zareaguje prawidłowo. Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że "now" i "at the moment" to niekoniecznie zamienniki ale nie chciało mi się wymyślać lepszego przykładu.

Oczywiście jeżeli jesteś osobą bardziej zaawansowaną to pewnie powyższych błędów nie robisz. No ale to tylko przykłady i generalnie jestem zdania, że stosując tę samą technikę można rozwiązać również bardziej złożone problemy.
Spotkalam sie ostatnio z ciekawostka. Ktos mnie zapytal dlaczego 'us' (my) wymawia sie tak jak sie wymawia ale 'use' (uzywac') nie wymawia sie na poczatku w ten sam sposob co 'us' (my). Trudno jest wytlumaczyc komus, ze jez. ang. to nie jest jez. polski, i ze to wszystko zalezy. Dlatego tez, osoby widzac poczatkujace litery danego slowa mysla, ze wymowa jest taka sama jak w innym slowie.
Przeczyalam jeszcze raz pierwszy wpis i calkowicie nie rozumiem dlaczego ktos moze pomyslec ze 'dlatego ze narazie nie rozumie czegos' to drugi czlowiek ma jakiekolwiek prawo nazywac go 'tempym beztalentowym niedoukiem'. Nie wiem jak normalny czlowiek moze tak myslec o sobie.

« 

Pomoc językowa - tłumaczenia

 »

Pomoc językowa - Sprawdzenie