Ciekawe rzeczy o kolegiach...

Temat przeniesiony do archwium
http://www.dolnoslaska.pl/artykul.php?IDartykul=856

ja jestem jak najbardziej za likwidacja NKJO poprzez wlaczenie ich w struktury PWSZ (tylko na Boga, nie mnozmy juz tych PWSZ, bo to jest bez sensu!!!) lub innych uczelni.

pzdr
Stary, aczkolwiek ciekawy artykuł. Był już cytowany na forum :)
świetnie. właśnie rozpoczynam studia w kolegium na francuskim i dowiedziałam się bardzo ciekawych rzeczy-np tego,że będę z pewnością po tych studiach bezrobotna bo w podstawówkach przecież franca nie uczą a tylko tam będę mogła pracować. świetnie poprostu . ..... co za extra pomysł.
Ja mialam francuski w podstawowce. Nie uczono natomiast w ogole angielskiego. No ale to byly chyba troche inne czasy. I tak pozostaje mi sie cieszyc, ze rosyjski mnie ominal;)
"Dyrektorzy szkół wolą zatrudniać u siebie absolwentów NKJO niż absolwentów filologii uniwersytetów. Także poza oświatą czeka na nich wiele możliwości zatrudnienia."
I wychodzi na to, ze trzeba bylo isc do NKJO;)

Co Wy o tym wszystkim sadzicie?
Skończyłam studia z francuskiego i jestem bezrobotna, radzę Ci pomyśleć jeszcze o czymś innym.
Kogo dyrektorzy wolą zatrudniać i czym sie kierują to tak naprawdę nikt nie wie.System zatrudniania nauczycieli w szkołach nie jest przez nikogo sprawdzany ani monitorowany-dyrektor ma tu całkowitą dowolność.Czasami kierują sie baaardzo dziwnymi kryteriami z których wykształcenie czy doswiadczenie są najmniej ważne.Niestety.
bezrobotni są nniestety w tych czasach po każdym kierunku. ja też studiuję w kolegium i widzę dla siebie bardzo czarną przyszłóść. nie wiem tylko jaki kierunek wybrać po tych moich studiach .swoją drogą ciekawe czy ta ustawa opisana w artykule wejdzie w życie...
Powinna wejść jak najszybciej, NKJOty to jedno z podstawowych źródeł patologii szkolnictwa wyższego w zakresie filologii. Oczywiście nie chodzi tu o te kilkanaście NKJOtów "uniwersyteckich", które trzymają wysoki poziom, ale o NKJOty kuratoryjne, uruchamiane w każdej niemal gminie, gdzie często uczą ludzie z licencjatem, poziom językowy nie istnieje, przedmiotów filologicznych nie ma, a absolwenci po fikcyjnych studiach eksternistycznych, nielegalnych zresztą w świetle obowiązującego prawa, dostają licencjat z filologii.
moje kolegium nie jest uniwersyteckie a jedynie po patronatem ul (choc slyszalam ze ma sie to zmienic na uw) i kadra byla naprawde dobra wiekszosc magistrow kilku doktorow i wszyscy po studiach na uw lub ul i jestem zadowolona
a co myślicie na temat nkjo w bydgoszczy?
kolegiow jest za duzo idzie niz demograficzny , kurcze mogli by troche zamknac...nie moje uniwersyteckie oczywiscie;)
popieram teorie iz dyrektorzy wola zatrudniac absolwentow z kolegiow jezykowych...w kolegiach uczymy sie nie tylko teorii ale i tahze praktyki i to w duzych ilosciach...mialam tuziny przeprowadzonych lekcji na ocene gdzie obserwowala mnie cala grupa i oceniala...swietny sposob na nauke uczenia i duzo daje obserwacja,....a co taki ktos po uniwerku? gdzie uczycl sie uniwersyteckiego anglika...mnostwo teorii a gdzie praktyka? uczeni8e? chcesz zostac nauczycielem polecam kolegium...i to moje:))
W wielu szkołach kryterium zatrudniania jest bardzo jasne - bierzemy młodego nauczyciela po kolegium, gnamy do specjalizacji, a gdy ją zrobi i trzeba by podnieść mu pensję... nie przedłużamy kontraktu i zatrudniamy kolejnego młodego i taniego po kolegium...
A ja jestem bardzo ciekaw jaki będzie poziom na moim. W końcu będę miał jakieś realne porównanie: filologia/ koledż. Naprawdę bardzo jestem ciekaw, czy rzeczywiście te kolegia są takie beznadziejne. Jak się dowiem, to Wam powiem;)
Temat przeniesiony do archwium