Speak up - jak zrezygnowac?

Temat przeniesiony do archwium
31-60 z 317
Eureko w jaki sposób zerwałaś umowę z bankiem?
bo ja tylko napisałem pismo w siedzibie SPEAK UP i zostało to przez nich wysłane
a o banku nic mi nie mówili
Bardzo proszę pomóż mi
Chodzę do empiku na angielski i jestem bardzo zadowolona :) na początku miałam wrażenie, że jest dla mnie za łatwo, ale to ze względu na grupę, która zaniżała mój poziom. Teraz grupa uległa zmianie i jest dużo, dużo lepiej :) w empiku jest zasada, że grupy o wyższych poziomach mają jedną lekcję w tygodniu z native speakerem - moja grupa jest wyjątkowa i mamy lekcje tylko z native speakerami, z czego jestem bardzo zadowolona! Mam nauczycieli z anglii, kanady i stanów, w środę pierwsza lekcja z australijczykiem... już nie mogę się doczekać! :)
Jednym słowem: polecam!
Tez tak słyszałam.
Szkoda że nie trafiłam na to forum przed zapisaniem sie do Speak Up - tej pseudo szkoły. Teraz mam za swoje i płace. Zrezygnowałam z kursu w kwietniu podając powód i zaświadczenie z pracy ale niestety dla nich nie był wystarczający i dzisiaj właśnie ide podpisać rezygnacje ale musze zapłacić 400 zł odszkodowania + ponad 200 niedopłaty bo w umowie jest napisane że rabat jest naliczany tylko jeśli wykorzysta się kurs w pełni. czyli w sumie zapłaciłam ponad 1000 zł za dwie lekcje z komputerem. Pobiłam chyba rekord.
Naprawde zanim zapiszecie sie do jakiejś szkoły to czytajcie umowy albo dajcie do sprawdzenia do jakiegoś prawnika, bo szkoda potem nerwów i stresu tak jak w tym przypadku. I nie ufać miłym konsultantkom bądź konsultantom które zapewniają że można bez problemu zrezygnować, bo powiedzą wszystko żeby dostać prowizje od nowego klienta, albo poprostu nie są przez szefostwo poinformowani jak taka firma naprawde działa. Mam nauczke na całe życie, niestety. Tylko szkoda że taka bolesna.
Pozdrawiam wszystkich
witam ja też próbuje rozwiązac z nimi umowę wysłałem do nich pismo z prośbą o rozwiązanie umowy powołując sie na brak czasu z powodu pracy 3 zmianowej i problemów finansowych. Pismo przyjęto w szkole Speak -up. To samo pismo z potwierdzeniem przyjęcia wysłałem do banku. Czy jeszcze coś więcej musze zrobić . Proszę pomóż. Z góry dziekuję.
czesc ja ci sie udało zrezygnowac bo ja tez próbóje ale nie wiem jaki mam wpisac powód, prosze napisz mi to co ty wpisałas POMÓŻ MI :-( odpisz prosze
EUREKO podaje ci swój [email] napisz mi prosze ja wycofac sie z umowy speak up i z bankiem odpisz
Naprawdę, widzę, na podstawie powyższych opisów, że bardzo utrudniony jest zwrot pieniędzy z takich szkół. Zdziwiłam się tym emikiem - moja koleżanka tam chodziła i była zadowolona, no, ale ona nie musiała rezygnować z zajęć, więc od strony rezygnacji i zwrotu pieniędzy ich nie poznałam. Uważam, że i tak nic nie przebije szkoły, w której można płacić za zajęcia co miesiąc, a do niedawna jeszcze płaciło się za każdą lekcję osobno, bo to zajęcia indywidualne rzez skype, także, w razie nie wykorzystanych zajęć, zwracają kasę. No, ale w dużej szkole to na pewno nie uszłoby, i nawet za taki system nauki indywidualnej pewnie w molochach nie oddają pieniędzy. Dla mnie nauka na kursach online, tych przez skype jest naprawdę wygodna, bo nie dosyć, że mam zajęcia z nauczycielem, to jeszcze indywidualnie i za 35 zł jedna lekcja. No, a kiedy się rezygnuje, to zwrócą pieniądze, poza tym, i tak nie ma jakiejś dużej nadpłaty nigdy, bo miesięczne rozliczanie to nie semestralne. Także jak dla mnie, to kursy-online.pl są w porządku pod względem finansowym i jakościowym. Nawet nie byłam w empiku na zajęciach i nie poszłabym tam, pomimo, że moja znajoma bardzo polecała.
W umowie nie ma nic,ale wystarczy sie przyjrzeć cenie kursu w umowie i adnotacjom. Te sa drukowane w trakcie przygotowania umowy, więc nie ma ich na czystym druku umowy. Otóż zawsze jest podana cena kursu, zazwyczaj 30-50% wyższa od właściwej, oraz cena kursu po odjęciu rabatu. Otóż napisane jest, że w wypadku z rezygnacji z częśći kursu uczeń traci rabaty. Jeżeli kupiliśmy kurs wart 4000zł za 2000zł i zrezygnowaliśmy po 10% kursu, to otrzymamy nie 1800zł zwrotu tylko 1600zł, po 20% miast 1600zł tylko 1200zł a 40% kursu zamiast 1200zł tylko 400zł. Do tego dochodzą koszta admininstracyjne i ewentualnego rozwiazania umowy z bankiem. Wszystko jest prawnie ok. legalne i żaden urząd ochrony dóbr konsumenta tego nie ruszy,bo i nie ruszył, choć próbował wiele razy.
Od 8 lat czytam wywody mądrych pseudoprawników na temat możliwości rozwiązania umowy z tą szkołą i żal mnie ściska. Umowa jest od strony formalno prawnej ok.
W umowie jest podana po prostu zawyżona cena kursu, a ta właściwa podana jest jako cena kursu z rabatem. Jest adnotacja, że w wypadku rezygnacji z kursu uczeń traci rabaty i w efekcie przy rozwiazaniu umowy w rozliczeniu uwzgledniane są o wiele wyższe kwoty. Nie rozumiem, dlaczego przez tyle lat nikt na to nie wpadł.
Mi się udało wygrac z nimi po niespełna miesiącu walki.
Powiem że da się zreygnowac, ale trzeba tą rezygnację mocno poprzeć jakimiś dokumentami. Mi to kolidowało z pracą, więc zkład pracy mi wystawil takie zaświadczenie. To zależy od sytuacji w jakiej jesteś i dlaczego chcesz zrezygnować, na pewno z blachych powodów sie nie uda, albo naliczą Tobie ogromne odszkodowanie które będziesz musiał zaplacić. Po pierwszym takim wniosku Twoim za pewne odpiszą że masz możliwość przerwy w nauce i powrócenia później lub indywiudalne nauczanie. Ale lepiej od razu wtedy pisac odwołanie, wtedy powinno zrezygnowac z jakich kolwiek odszkodowan.
EMPIK i SPEAK UP - to jedna firma. Speak up - to dawny ORANGE SCHOOL przejęty przez EMPIK.

W Sobotę był program w TVN Warszawa - obnażono bezczelne kłamstwa Speak Up w konfrontacji z UOK - przedstawiciel Speak Up powoływał sie na konsultację umów ze słuchaczami (które zawierają tzw. klauzule niedozwolone) z UOK. A UOK nie potwierdził tego.

Kłamstwo ma krótkie nogi
Przemyślana taktyka :) Ale może w końcu ludzie nauczą się czytać to, co podpisują.
Przeczytałem cały wątek na forum, i i tak naprawdę nie wiem co powinnem konkretnie zrobić aby zrezygnować z nauki w szkole speak up. Może ktoś spróbował by podać szczegółową ścieżkę postepowania. (np. treść wypowiedzenia, przywołanie do odpowiednich aktów prawnych, wypowiedzenie kredytu itp. ..).
z góry dziękuję za trud i wysiłek.
Dziękuję za info o tej szkole. Jestem wdzięczna. Wpadłabym jak śliwka w kompot. Dobrze,że znalazłam to forum. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam.
[wpis usunięty]
Naprawde czytajmy to co podpisujemy - wtedy nie będzie takich problemów . Zastanówmy się 2 razy zanim zdecydujemy się na jakąś szkołe jezykową - wystarczy w googlach wpisać nazwe szkoły i wyskakuje mnóstwo komentarzy i opinii na temat danej szkoły . Jesli wpiszemy Speak Up w większosci są to negatywne komentarze wiec łatwo się domyslec ze coś będzie nie tak.
Jak można zrezygnować z nauki po niecałych 3 miesiącach? Prośba o pomoc. Nie mogę chodzić na zajęcia. Jak rozwiązać umowę?
Z góry dziękuję
Witam dziś niestety podpisałem umowę z Spek up w Krakowie - chciałby zrezygnować w ciągu 7 dni jakie mam szanse i co mam zrobić - prosze o pomoc

pozdrawiam Piotr
Witam,Zrobilem taki sam bład jak Pan. W poniedziałek, 3 dni po podpisaniu umowy chce od niej odstąpić.
Udało sie to Panu.
Jak Pan to ewentualnie zrobił?
Bardzo proszę o pomoc i informację
Pozdrawiam
Paweł
jakis czas temu tez zapisalam sie do szkoly SPEAK-UP i ani razu nie bylam na tych zajeciach poniewaz zmienila sie moja sytuacja ktora nie pozwala mi na uczeszczanie do tej szkoly.Tez potrzebuje PILNEJ POMOCY jak mam odstapic od tej umowy.
spoko,tez mam ten sam problem tym bardziej ze na umowie nie sa poprawne i nie prawdziwe dane ale myk jest taki ze nie zauwazylam tego wczesniej i podpisalam :( - wypowiedzialam umowe w speak up z kursu jak i z kredytu.zobaczymy co dalej czekam na odpowiedz jak wiem do 2 tyg..ale trzeba bardzo mocno wystawic argument dlaczego rezygnujesz z kursu..wtedy zerwa umowe a kredyt bedziesz splacac dalej,w moim przypadku to jakies 4 tys..jezeli mi sie nie uda wystapie z tym do sadu..wole miec czyste sumienie ze sprobowalam,wykosztowac sie na maxa i pokazac im ze ta umowe jest niezgodna z prawem..
trzeba miec swoje racje..nie wiem tak naprawde jak z innymi szkolami ale z ta to brak mi slow..normalnych slow..
dodam jeszcze ze przeczytalam wszystkie wypowiedzi na roznym forum nic konkretnego,ale szukam dalej ;) wypowiedz z roku 2008

" Państwo T. z Gdańska mają poważny i nietypowy problem - zapisali się na kurs języka angielskiego w szkole Speak Up. Po kilku lekcjach chcieli zrezygnować, jednak - jak twierdzą - szkoła im to uniemożliwia.








- Razem z żoną wykupiliśmy kurs, który kosztował nas 4 tys. złotych na głowę - mówi pan T. - Przy podpisywaniu umowy dowiedziałem się, że możemy zrezygnować z nauki, bez żadnych konsekwencji do 14 dni od daty podpisania dokumentów. Pomyślałem, że to bardzo dobrze. Okazało się jednak, że pierwsza lekcja zawsze odbywa się w terminie dłuższym niż dwa tygodnie od podpisania umowy.

Jak tłumaczy pan T., spowodowało to, że nie mógł zweryfikować jakości nauczania. Po kilku lekcjach postanowił z żoną zrezygnować z nauki i wypowiedzieć umowę.

- Chciałem rozpocząć naukę od samych podstaw. System nauczania opiera się na lekcjach z komputerem, banalny program komputerowy uczył angielskiego, rozmawiał, śpiewał. Najgorsze było to, że prawie w ogóle nie było kontaktu z żywym człowiekiem. Nie miał kto sprawdzać zadanych przez komputer prac bądź przerobionego materiału.

Według pana T., wszystko testował komputer, bez wyjaśnień, tłumaczeń, objaśnienia zasad pisowni czy gramatyki.


- Najśmieszniejsze było to, że moja żona, która dosyć dobrze mówi po angielsku, miała rozwiązywać na komputerze takie same dziecinne zadania jak ja, który prawie nie zna języka - dodaje nasz rozmówca. - Kiedy udało mi się wreszcie dostać na lekcję z żywym lektorem, też spotkał mnie zawód. Pani, która miała nas uczyć, rozdała nam po prostu skserowane z podręcznika kartki i kazała odpowiedzieć pisemnie na znajdujące się na nich pytania. Na nic się zdały moje protesty, kiedy próbowałem wytłumaczyć, że ni w ząb nie znam angielskiego i trudno mi mówić w tym języku, a co dopiero pisać. Pani stwierdziła, że ona ma tylko te kartki i taki jest program.

Najdziwniejsze w całej sprawie jest jednak to, że za kurs państwo T. nie mogli zapłacić gotówką - ani całej kwoty, ani w ratach.


- Powiedziano nam, że nie ma takiej możliwości i musimy wziąć kredyt. Wychodziła wręcz ze skóry, abyśmy podpisali stosowne umowy kredytowe i po kilkunastu minutach zgodziliśmy się. Okazało się później, że były to celowe zabiegi. Cały system opiera się po prostu na zaciągnięciu kredytu poprzez tę szkołę w banku - mówią państwo T. - Teraz piszemy już trzecie pismo, aby rozwiązać umowę ze szkołą Speak Up i jak na razie na nic się to zdaje.

Boją się, że będą musieli spłacić cały kredyt bankowi (razem 8 tys. zł), a jeszcze grożą im kary za zerwanie umów.


- Klient w każdym momencie ma prawo zerwać umowę - mówi Alina Rocka, miejski rzecznik konsumentów w Gdańsku. - Rezygnacja może być jednak połączona z kosztami naprawienia szkody. Co do kredytu, nie wyobrażam sobie, aby klient był zmuszany do jego zaciągnięcia i obciążony kosztami jego uzyskania. Jeżeli wiąże się to z kosztami, jest to niezgodne z prawem.

Z umowy kredytowej z bankiem wynika jednak, że kredyt był bez prowizji i oprocentowany na 0 proc., a rzeczywista roczna stopa oprocentowania wyniosła 0 proc., a całkowity koszt 0 zł.


- W naszych umowach nie ma żadnych klauzul zakazanych. Są stale monitorowane przez prawnika. Przykładem na to, że wszystko jest w porządku, jest kontrola Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, przeprowadzona na początku roku. Nie wykazała ona nieścisłości - odpowiada Anna Papierska, dyrektor ds. obsługi klientów Speak Up.

Jak twierdzi Anna Papierska, każdy przypadek niezadowolonego klienta jest rozpatrywany osobno.

- Jeśli ktoś jest niezadowolony z naszych usług, może też zwrócić się ze skargą do UOKiK lub skierować sprawę do sądu - mówi Papierska.




Po pomoc

Jeżeli umowa, którą podpisaliśmy, zawiera niedozwolone postanowienia, takie klauzule nie wiążą nas z mocy prawa. Najczęściej dotyczą dodatkowych kosztów w wyniku wypowiedzenia przez nas umowy świadczenia usług lub odmowy zwrotu części opłat wniesionych za cały semestr, jeżeli zrezygnowaliśmy z nauki przed jej zakończeniem. Jeżeli przedsiębiorca nie przychyli się do naszego stanowiska, powinniśmy zwrócić się do sądu rejonowego lub okręgowego o uznanie danego postanowienia za niewiążące. Na przykład, jeżeli chcemy odstąpić od umowy- a w jej warunkach znajduje się postanowienie wykluczające taką możliwość lub przewidujące rażąco wygórowaną karę - to możemy powołać się na niedozwolony charakter postanowienia umownego i - jeżeli przedsiębiorca nie uwzględni naszych racji - dochodzić swych roszczeń sądownie.
Można przy tym korzystać z pomocy miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów lub jednej z organizacji konsumenckich (Federacja Konsumentów albo Stowarzyszenie Konsumentów Polskich). "
podam swoj mail [email]
rowniez [gg]

jezeli jest ktos z wroclawia i ma ten sam problem piszcie
w grupie najlepiej sie porozumiec i wymieniac sie informacjami..
w przeciwienstwie co do niektorych nie jestem z grupy speak up ktora probuje zdobyc wszelkie informacje poprzez dane kontaktowe,pozdrawiam i czekam na wiadomosc.
hej ,tez tak uwazam padlam ich ofiara,nie mog zrezygnowac ze szkol mimo tego ze zmienilam miejsce zamieszkania gdzie najblizsza fila tej szkoly to 120 km jesli ktos moze mi podpowiedziec co zrobic to poprosze konkretne email na kamalegro2@o2pl
Jestem przerażona tutejszą lekturą na temat szkoły językowej SPEAK UP, szkoda, że nie zajrzałam tu wcześniej, przed podpisaniem umowy, kiedy to zostałam poinformowana przez konsultantkę o ewentualnej możliwości rezygnacji z jednomiesiecznym wypowiedzeniem. Teraz jednak żądają ode mnie pokaźnej kwoty rzekomego odszkodowania 2500zł za trzy lekcje multimedialne.
Bardzo proszę o pomoc i kontakt osób, które były w podobnej sytuacji i znają sensowne rozwiązanie!!! Podam mojego maila [email]
Serdecznie z góry dziękuję.
Szukam osób,które podobnie jak ja mają (lub miały) problemy z rozwiązaniem umowy o świadczenie usług ze szkoła językową "Speak Up"

Proszę o pilny kontakt:

[email]
jak czytam te Wasze wszystkie posty to mysle, ze niektorzy maja cos z glowa... W kazdej szkole zawsze sie cos znajdzie, ze sie nie podoba. Zamiast pisac glupoty, ze lektorzy sa brzydcy, ze krzeselka niewygodne, ze trzeba podpisac umowe (ojejjku! ), ze sa w umowie jakies tajne klauzule (moze jakies konkrety?) ze szkola jest z dala od centrum, brac sie do nauki nieuki. Pewnie niektorzy sa glabami ktorzy nie umieja sie nawet odnalezc w grafiku szkoly, znam paru takich z zajec mimo, ze chodza juz 3 miesiac i dalej na multimediach nie wiedza w którym momencie mówić. Tez pare rzeczy bym wolal inaczej, np nieoszklone sciany bo mnei denerwuja..... ale to nie powod by pisac tu niesamowite rzeczy. Anonimowi hejterzy, madrale za monitorka. Czytajcie te umowy, cos nie pasuje to nie podpisywac, jak nie rozumiecie i na zmywak do Anglii sie uczyc. albo dalej narzekajcie, na spiskowe teorie firm, ktore maja originalne pomysly na grafik i zajecia.

Pozdro 600

@hunbejwin - spokojnie, każdy ma prawo do własnego zdania :) Mi się w Speak Up podobało, ale widzisz, nie każdemu musi podpasować jedna metoda.... Chociaż w tej nagonce jest cos dziwnegio.
Cytat: BarbaraKa
@hunbejwin - spokojnie, każdy ma prawo do własnego zdania :) Mi się w Speak Up podobało, ale widzisz, nie każdemu musi podpasować jedna metoda.... Chociaż w tej nagonce jest cos dziwnegio.

Mnie ta nagonka nie dziwi. To się nazywa poczucie krzywdy , albo że zostało się zrobionym w balona i naciągniętym na niezłą kasę. Przykro mi, ze niektórzy odsądzają od czci i wiary tych, którzy tylko dochodzą swoich praw.
Temat przeniesiony do archwium
31-60 z 317